Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Leczenie Gordona Haywarda przebiega pomyślnie

W pierwszym meczu obecnego sezonu, Gordon Hayward doznał bardzo groźnej kontuzji, która miała go wykluczyć na całe rozgrywki. I choć prawdopodobnie tak właśnie będzie, istnieje cień szansy, że pojawi się on jeszcze na parkietach NBA w tej kampanii.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Gordon Hayward Getty Images / Streeter Lecka/Getty Images / Na zdjęciu: Gordon Hayward

- Gordon cały czas czyni postępy. Jest już w stanie zdejmować buty ortopedyczne, choć na razie na krótkie chwile. Ale to już coś - powiedział ostatnio Danny Ainge, GM zespołu z Massachusetts. - Radzi sobie naprawdę dobrze, jego rehabilitacja zmierza w dobrym kierunku, czasami odbywa dwa treningi dziennie, żeby się wzmocnić. W następnych etapach będzie dążył do tego, aby móc całkowicie zrzucić buty, ale na to będzie potrzebował jeszcze trochę czasu, prawdopodobnie około kilku tygodni - dodał.

Są to doskonałe wiadomości, gdyż pokazują, że Gordon Hayward przede wszystkim nie załamał się po tym, co go spotkało, a po drugie zamierza rzeczywiście stosunkowo szybko powrócić w dobrej formie. Występują nawet głosy, jakoby 27-letni niski skrzydłowy miał pojawić się na koszykarskich parkietach jeszcze w tym sezonie. Są to jednak nad wyraz optymistyczne wieści. Gdyby tak się stało, byłoby to wydarzenie niemalże bez precedensu. Ale nie można tego wykluczyć, gdyż taką nadzieję ma sam zawodnik.

- Jeśli doszlibyśmy do momentu, w którym sezon będzie jeszcze trwał, a ja byłbym w stanie wrócić do gry, to byłoby to coś niesamowitego - bardzo optymistycznie zaznaczył skrzydłowy Boston Celtics. - Muszę mieć jednak 1000 procent pewności odnośnie siebie samego i mojej nogi. Bo z drugiej strony czuję, że lepiej powiedzieć sobie: Bądź lepszy dziś niż byłeś wczoraj. Zatem nie stresuję się przedwczesnym powrotem. Nie o to mi chodzi - dodał.

W tych słowach daje się zatem słyszeć wielką bolączkę samego Haywarda. Bo z jednej strony czuć, że aż pali się do gry i ma wielką nadzieję, że będzie w stanie wrócić jak najszybciej się tylko da, ale z drugiej zdrowy rozsądek podpowiada mu, aby zaczekał i nie robił niczego na siłę. Można zrozumieć i jedną kwestię, i drugą.

Zawodnik widzi, jak dobrze idzie jego kolegom (najlepszy w lidze bilans 23-5) i zapewne chciałby być tego częścią jeszcze w tych rozgrywkach. Tym bardziej, iż wydaje się, że Celtics mogą swoją dyspozycję utrzymywać stosunkowo długo i bardzo realnie zagrozić Cleveland Cavaliers w fazie play-off.

Klub nie podaje jednak nawet szacunkowego okresu powrotu swojego gracza do aktywności treningowej, bo do tego jeszcze bardzo daleka droga. Wydaje się więc, że były to zdecydowanie zbyt optymistyczne słowa samego Haywarda i byłoby dużo lepiej, gdyby całkowicie odpuścił on trwający sezon i powrócił w pełni sił od początku kampanii 2018/19.

ZOBACZ WIDEO: Kuriozalna sytuacja z VAR-em, Bayern lepszy od Eintrachtu - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Boston Celtics wygrają w tym sezonie Konferencję Wschodnią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / ESPN / Boston Globe

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×