WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

King Szczecin wygrał ważny mecz, ale nie zdążył na Puchar Polski

Koszykarze Kinga Szczecin w 15. kolejce PLK wygrali z Treflem Sopot 95:82. Pokonali, więc drużynę, która rywalizuje z nimi o play-offy. Pomimo szóstej lokaty w tabeli na półmetku rozgrywek nie awansowali do finałowego turnieju o Puchar Polski.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Mindaugas Budzinauskas

- Chcieliśmy grać w Pucharze Polski. Myślę, że swoją grą i wynikiem, który mamy, zasługujemy na grę w pucharze. Nie jestem ekspertem od tych przepisów, ale trochę dziwne, że mamy taki sam wynik tylko ten nasz mecz nie liczą. Szkoda, że nie zagramy. Chcieliśmy powalczyć o ten prestiżowy puchar. Będziemy mieli trochę więcej czasu przygotować się do następnych meczów. Są minusy i plusy - podkreśla trener Mindaugas Budzinauskas.

Dlaczego Kinga Szczecin zabraknie w Pucharze Polski? Wokół tegorocznej edycji było już wiele kontrowersji. Dotyczyły jednak one rozstawiania drużyn. W tej sytuacji zadecydował termin meczu z Treflem Sopot. Choć zaliczał się on do 15. kolejki to odbył się 8 stycznia. Listę uczestników Pucharu Polski zamykano natomiast 7 stycznia.

- Chcielibyśmy tam być, ale takie były zasady. Nie udało nam się zorganizować tego meczu wcześniej i trudno - komentuje Paweł Kikowski. - Nie jedziemy na puchar, ale za to może odbijemy sobie jakimś medalem na koniec - dodaje z uśmiechem. Do tego oczywiście daleka droga, jednak poprzedni sezon i przypadek BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski pokazał, że tak może się stać. Bez medalu, ale w play-offach była prowadzona przez trenera Budzinauskasa Polpharma Starogard Gdański, która również opuściła Puchar Polski. Do Warszawy pojechał King Szczecin a ligowy sezon zakończył na 11. miejscu.

Po 16 meczach rundy zasadniczej, czyli konfrontacjach ze wszystkimi rywalami, w szczecińskiej ekipie mogą z optymizmem czekać na drugą część sezonu. Potwierdzeniem możliwości Kinga był pojedynek z Treflem Sopot. Zwycięstwo 95:82 sprawiło, że gospodarze uciekli ostatniemu przeciwnikowi w tabeli na dwa punkty. - Przyjemnie zacząć nowy rok z wygraną. Mam nadzieję, że właśnie cały rok taki będzie. Po dłuższej przerwie nie było łatwo wejść w grę. Początek był bardzo słaby w naszym wykonaniu. Dobrze, że później znaleźliśmy sposób w obronie. Zatrzymaliśmy zespół Trefla. Dobrze wychodziło nam to, co graliśmy - analizuje Mindaugas Budzinauskas.

- Szkoda, że w drugiej połowie nie utrzymaliśmy dobrego poziomu gry. Nie chcę powiedzieć, że rozluźniliśmy się, ale dużo zmian wybiło nas z rytmu. To też moja wina, lecz i każdy zawodnik powinien lepiej reagować na to, co mamy zrobić na boisku. Nie chcę mówić dużych negatywów o meczu. Najważniejsze, że wygraliśmy - kończy trener Kinga Szczecin.

ZOBACZ WIDEO Piotr Lisek pod wrażeniem Kamila Stocha. "Serce się radowało, jak leciał"



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy King Szczecin zasłużył na miejsce w Pucharze Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • t00kie 0
    Zasługuje ale co zrobić... Ja tam bym z chęcią oddał to miejsce :P
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×