KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Usztywnione mistrzynie nie będą "jedynką"

Artego Bydgoszcz pokonało Ślęzę Wrocław pozbawiając mistrzyń Polski szans na pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Sytuacja drużyny prowadzonej przez Arkadiusza Rusina mocno się skomplikowała.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Kourtney Treffers w parterze Materiały prasowe / Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław / Kourtney Treffers w parterze
Artego wygrało 66:53 i to właśnie bydgoszczanki stały się głównym faworytem w wyścigu o "jedynkę" przed fazą play-off. Mistrzynie Polski na dwie kolejki przed końcem miały wszystko w swoich rękach - "wystarczyło" ograć Artego i Wisłę CanPack Kraków.

- To było w pełni zasłużone zwycięstwo rywalek. Od początku miały kontrolę, zaczęły od prowadzenia 12:0 i później cały czas utrzymywały lub powiększały przewagę - skomentował mecz Arkadiusz Rusin, szkoleniowiec Ślęzy. - Być może byliśmy przytłoczeni rangą. Mieliśmy w głowie to, że dwa zwycięstwa premiują nas na pierwsze miejsce. Było to widać przez pierwsze pięć minut. Nasze dziewczyny były bardzo usztywnione.

Bydgoszczanki natomiast po fatalnym występie w Krakowie przeszły wielką metamorfozę i wyglądały bardzo dobrze. - Wygrana cieszy przede wszystkim dlatego, że po niezbyt udanym meczu w Krakowie wróciliśmy do swojej normalnej gry - odpowiedział Tomasz Herkt. Trener Artego tym razem mógł być w pełni usatysfakcjonowany tym co zobaczył.

- Z całą pewnością zdecydowała nasza defensywa. Momentami graliśmy naprawdę dobrze w obronie. Cieszę się, że wygraliśmy walkę o zbiórki, ponieważ to nie jest nasza domena. Zwykle mamy problemy, a dziś wygraliśmy ten element. Zbiórki w połączeniu z dobrą defensywą sprawiły, że wyszliśmy zwycięsko z tej potyczki - dodał.

Artego, żeby utrzymać pierwsze miejsce, musi w środę wygrać w Siedlcach z PGE MKK. Gdyby tak się nie stało to będzie patrzeć w kierunku Wrocławia, gdzie Ślęza rywalizować będzie z Wisłą CanPack. To właśnie Biała Gwiazda jako jedyna może odebrać bydgoszczankom "jedynkę".

- Myślę, że teraz presja z nas już zeszła. W tej chwil nie rozdajemy już żadnych kart. Będziemy patrzeć na to, jaki przeciwnik w play-offach nam się przytrafi. Do meczu z Wisłą będziemy się przygotowywać normalnie i będziemy go chcieli wygrać - kończy Rusin.

ZOBACZ WIDEO Maciej Rybus. Idealny wahadłowy
Czy Ślęza Wrocław wygra z Wisłą CanPack Kraków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×