KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niezrozumiała decyzja sztabu szkoleniowego Stelmetu Enei BC Zielona Góra

Byliśmy przekonani, że Gecevicius celowo spudłuje drugi rzut wolny. Wtedy nie mielibyśmy praktycznie czasu na skonstruowanie akcji - mówią nam ludzie z obozu Rosy. Litwin trafił i podał rękę radomianom. Takie dostał zalecenie ze sztabu Stelmetu.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Andrej Urlep Newspix / Tomasz Browarczyk / Na zdjęciu: Andrej Urlep
Na niecałe cztery sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry przy jednopunktowym prowadzeniu Stelmetu Enei BC Zielona Góra (78:77) trener Andrej Urlep poprosił o przerwę. Chciał ustalić ze swoimi zawodnikami strategię na ostatnią akcję.

Piłka została przeniesiona na pole ataku. Radomianie sfaulowali Martynasa Geceviciusa, co skutkowało dwoma osobistymi. Litwin przestrzelił pierwszy rzut, ale ku zdziwieniu gości.. trafił drugi.

- Byliśmy przekonani, że celowo spudłuje. Wtedy nie mielibyśmy praktycznie czasu na skonstruowanie akcji - mówią nam ludzie z obozu Rosy.

Okazuje się, że taką decyzję podjął sztab szkoleniowy Stelmetu Enei BC, który nakazał Litwinowi trafić drugi rzut wolny. Decyzja zaskakująca. Nawet gdyby Gecevicius nie trafił, Stelmet nadal prowadziłby jednym punktem, a do zakończenia meczu pozostawały niecałe trzy sekundy. Trudno w tak krótkim czasie skonstruować akcję spod własnego kosza. To praktycznie niemożliwe.

- Gdyby do zakończenia meczu pozostawały dwie sekundy, to by na pewno Gecevicius spudłował. W 2,8 sek wszystko się może zdarzyć. Zbiórka, podanie, rzut. Podjęliśmy taką decyzję. Okazała się niewłaściwa - tłumaczył tę sytuację na konferencji prasowej trener Andrej Urlep.

W ostatniej akcji regulaminowego czasu Igor Zajcew doprowadził do dogrywki. W niej Rosa okazała się lepsza od Stelmetu Enei BC (94:86). Po dwóch meczach w Zielonej Górze jest remis 1:1. Kolejne spotkania we wtorek i w czwartek w Radomiu.


ZOBACZ WIDEO: Co to był za mecz! Kapitalna końcówka Juventusu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Martynas Gecevicius powinien celowo nie trafić drugiego osobistego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (12)
  • ko2 Zgłoś komentarz
    Wniosek jest taki, że nie można oszczędzać na zatrudnieniu rasowego trenera !!!! Zemściło się to bardzo !!!! Panie Jasiński mam nadzieję,że tego błędu Pan już w przyszłym sezonie
    Czytaj całość
    nie popełni.!!!!
    • Widzę Myszy Zgłoś komentarz
      Gronek Wróć!!!
      • DeltaFoxtrot Zgłoś komentarz
        Pytanie gdzie byl asystent trenera?
        • wiechoo Zgłoś komentarz
          Jeśli Stelmet jest a jest profesionalnym klubem to za takie błędy i trener wylatuje na zbity łeb.
          • xxxxx1973 Zgłoś komentarz
            URLEP dałeś dupy i w końcu przyznaj się do tego!!!!!!!!!!! po jakiego dzwona brałeś czas po koszu ROSY na 3.5 sekundy przed końcem meczu.Jesteś dupa nie trener!!!!!
            • HalaLudowa Zgłoś komentarz
              I Andrej Urlep, i Andrej Adamek pamiętają z autopsji Rzut Krzykały, więc mieli prawo się obawiać, że ktoś trafi im spod własnego kosza. A biorąc pod uwagę, przychylność sędziów dla Rosy w ostatnich sekundach meczów (niedawno ze Startem), nawet gdyby rzut był niecelny, mógłby zostać odgwizdany faul przy rzucie. A wtedy dupa blada .
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×