Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wielka walka i kolejny horror. Anwil robi pierwszy krok do tytułu

Dopiero ostatnie sekundy rozstrzygnęły losy pierwszego finałowego meczu Energa Basket Ligi. Josip Sobin odegrał w nim kluczową rolę, a Anwil Włocławek pokonał BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 62:61.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Walka Jakuba Wojciechowskiego z Adamem Łapetą PAP / Tytus Żmijewski / Walka Jakuba Wojciechowskiego z Adamem Łapetą

To nie był mecz piękny dla oka, ale było w nim niesamowicie dużo walki. I to o każdą piłkę. Najważniejsze akcje należały do Josipa Sobina, który najpierw wcielił się w rolę egzekutora, a w decydującej akcji przechwycił piłkę po akcji Stephena Holta.

Chorwacki środkowy Rottweilerów zakończył pojedynek z dorobkiem 19 punktów, 8 zbiórek, 2 asyst, 2 przechwytów i 2 bloków.

Fani w Hali Mistrzów nie mogą narzekać na brak emocji. Pierwszy mecz finałów Energa Basket Ligi od początku nie układał się po myśli włocławian. W pierwszej kwarcie mieli olbrzymie problemy ze skutecznością (5/19 z gry) i to ostrowianie prowadzili nawet 16:9.

Gospodarze zaczęli się budzić dopiero pod koniec pierwszej połowy, a swój właściwy rytm zaczęli łapać po przerwie. Było widać w ich poczynaniach zdecydowanie więcej energii, a to miało przełożenie na tablicy wyników, bo "Stalówka" w trzeciej części zdobyła zaledwie 9 punktów.

Gdy wydawało się, że podopieczni Igora Milicicia pójdą za ciosem, decydujące minuty BM Slam Stal rozpoczęła od serii 11:2. Goście prowadzili 53:50. Potem Anwil skorzystał ze swojej największej broni tego dnia, którą był Sobin. Kamil Łączyński dwa razy doskonale rozwiązał akcję pick'and'roll, a Chorwat swoim charakterystycznym rzutem powiększał konto punktowe Anwilu.

Na ratunek BM Slam Stali przyszedł Jure Skifić i jego rzut zza łuku. Potem Łączyński spudłował dwa rzuty wolne i ostrowianie mieli akcję przynajmniej na dogrywkę. Podanie Holta przechwycił jednak Sobin, a punkty z kontry na wagę zwycięstwa zdobył Quinton Hosley.

Ostrowianie pokazali, że nie będą łatwym rywalem dla Anwilu, którego zdecydowana większość widzi w roli faworyta. Postrach siał przede wszystkim Adam Łapeta, który popisywał się efektownymi wsadami i blokami. Widać, że rywale czują respekt przed jego centymetrami.

BM Slam Stali zabrakło na pewno punktów i chłodnej głowy Aarona Johnsona (2/9 z gry). W pełni "sprawny" nadal wydaje się nie być Nikola Marković, a ostatnią kwartę z szatni obserwował już Marc Carter. To pokłosie przewinienia technicznego i niesportowego, co w konsekwencji przełożyło się na dyskwalifikację. Ta nie wyklucza go jednak z występu w kolejnym starciu.

Drugi mecz finałów odbędzie się w sobotę 26 maja, gospodarzem ponownie będzie Anwil Włocławek. Początek o godzinie 18:00. Rywalizacja toczy się do czterech zwycięstw.

Anwil Włocławek - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 62:61 (12:18, 19:15, 17:9, 14:19)

Anwil: Josip Sobin 19, Ivan Almeida 10, Quinton Hosley 10, Jaylin Airington 7, Michał Nowakowski 5, Kamil Łączyński 4, Jarosław Zyskowski 3, Jakub Wojciechowski 2, Paweł Leończyk 2, Mario Ihring 0, Ante Delas 0.

BM Slam Stal: Adam Łapeta 16, Jure Skifić 13, Stephen Holt 12, Mateusz Kostrzewski 7 (11 zb), Aaron Johnson 5 (10 as), Grzegorz Surmacz 2, Szymon Łukasiak 2, Tomasz Ochońko 2, Marc Carter 2, Nikola Marković 0, Michał Chyliński 0, Łukasz Majewski 0.

stan rywalizacji: 1:0 dla Anwilu Włocławek

ZOBACZ WIDEO Arkadiusz Malarz zasłużył na powołanie do kadry? "Staram się wykonywać swoją pracę"

Kto zasłużył na miano MVP meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (30):
  • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
    Almeida cloun czy nie cloun, nie ty jestes od tego, aby go oceniac. Sa sedziowie na boisku, sa sedziowie stolikowi, niech oni sie tym zajmuja. Wczoraj tak samo dostal technika, byl wtedy
    Czytaj całość
    faulowany przez Kostka, nie ulega to wątpliwości. A ze on ma wrazenie, ze robia to specjalnie i za mocno- to pokazuje, ze jest slaby psychicznie. Ta sytaucja akurat wyszla Stali na dobre bo straciliśmy pilke i jeszcze mieli osobisty. Wiec tak jak pisze Kokolino nie ty jestes od oceniania go, tyle w temacie.
    • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
      Idz sie leczyc człowieku i daj spokój, ty i te twoje prawdy, przecież golym okiem widac, ze nie jestes normalny. Przejdz sie na karate czy gdzies na kosza i wyrzuc te złe emocje z siebie.
      Czytaj całość
      Idz w niedziele na mecz i kibicuj a nie tu pocisz sie i wyzywasz. Piszesz bzdety, pozniej usuwasz komentarze, wyluzuj sie naprawdę bo szkoda zdrowia ;)
      • VinniV Zgłoś komentarz
        Żenada meczu pokazywała poziom drużyn. Niestety. I całej PLK.
        • Wojti pierwszy Zgłoś komentarz
          fajnie sie czytalo komentarze do momentu asz sie pojawili zielonogorscy trollo-kibole... Go Anwil!!!
          • Asfodel - nie karmię trolli Zgłoś komentarz
            Brawo dla Anwilu, oby rozpykali drukarnię 4:0. A tak na marginesie, który to ekspert pisał, że Anwil i Stelmet są lepsze od PCT i Stali bo rzucili więcej punktów w półfinałach? Jak
            Czytaj całość
            widać przy konieczności mocnej defensywy w finale wynik słabiutki, ledwo ponad 60 pkt.
            • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
              Ten Holender to paranoik i klamca. Wystarczy poczytac co wypisuje od dluzszego czasu, zero merytorycznej wypowiedzi tylko zawistne komentarze pisane po zlosci. Od kiedy to "nagle" cala Polska
              Czytaj całość
              nie lubi Anwilu a lubi Stelmet :) Nie wiem, ale wydaje mi się, ze jest dokladnie odwrotnie, co pokazali kibice w Polsce po ostatnim 5 meczu, prawie wszyscy oprócz Zielonej Gory cieszyli sie z ich kleski. Ale widzialem, ze jest paru co umieli przyjąć porazke na klate i dalej wierza w swoj zespol i twierdza, ze ta porazka wyjdzie Stelmetowi na dobre. I uwazam, ze maja racje. Gratulowali nam, chociaz wiem, ze predzej szczerze nie lubili. A ty jestes zwykly mazgaj i nie umiesz pogodzic sie z porazka.. Wstan, pozbieraj sie i zyj dalej bo zwariujesz gosciu ;)
              • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                Taaaak pomagali nam, jasneee.... Nawet wtedy, gdy pod koniec sezonu mielismy 4 mecze przewagi nad drugim w tabeli i moglismy koncowke rundy zasadniczej grac na jednej nodze. Wtedy tez
                Czytaj całość
                miazdzylismy wszystkich, dzieki sedziom....Stal mogla to wczoraj wygrac spokojnie, niech maja pretensje sami do siebie.. Jeden tu kolega dobrze napisal, jakby Anwil taki mecz zagral z Zielona to 20+ dla Zielonej jak nic. A moze i więcej bo doliczyć trzeba 3 zawodnikow z gwizdkami. Zielonej pomagaja od 6 lat i pchają do finalow, bylo to widac czesto, mozna powiedziec na kazdym kroku.. Teraz nie pamiętacie, ja wiem wiem najlepiej nie pamiętać. Teraz jak sie mylą w dwie strony to jest placz. Ostrów dostal bonusa w meczu z Toruniem i powinno tam być 2:2 i piaty mecz. Mimo, ze Toruń byl slabszy to nieistotne, należał im sie 5 mecz i tyle. Ale tak to czesto bywa w sporcie, ze któraś strona jest poszkodowana. Zielona mogla z nami wygrac tak samo, czemu Savovic nie trafil ostatniego rzutu w meczu nr 5? Mogl i nie byloby niedomowien prawda? Ktory zespol zachował się jak z ligi amatorskiej i stracil prowadzenie w jednej kwarcie z +19 i przegral? Tak samo w meczu nr 4 w Zielonej Gorze, po co Koszarek faulowal Almeide w ostatniej sekundzie? To byl blad, ze czekali do konca co zrobi Anwil. Trzeba bylo sfaulowac Łączke duzo wcześniej , rzucalby osobiste i prawdopodobnie minimum jednego by nie trafil i Zielona mialaby akcje i rzut na zwycięstwo. Wczoraj kto kazal Carterowi wyzywac sedziego, przeciez w tym faulu na Almeidzie byl zwykly faul, Carter zaczal sie rzucac i dostal technika.. Przestancie obrzucac miesem Anwil i zganiac na sedziow, tylko zacznijcie z nami wygrywac. Bo widze, ze w gadce to wy wszyscy jesteście Mistrzami. Do boju Anwil, wgniesc ich w parkiet!
                • Kacper Chrzanowski Zgłoś komentarz
                  Mówienie o wyjątkowej rotacji Stali w skład której wchodzi 12 zawodników to mit, co dobitnie pokazał wczorajszy mecz. Nie mówię o Carterze bo on się trochę sam wykluczył, ale od
                  Czytaj całość
                  dłuższego już czasu zniknął Chyliński, a od połowy półfinałów przepadł Markovic. Łukasiak może i był niezły ale na Dąbrowę i Toruń, a nie na Anwil. Majewski i Ochońko wiadomo grają ogony albo z całkowitego musu. Zatem do rotacji jest tak naprawdę na dziś nie 12 a 7, a do tego nie sądzę, aby Łapeta był w stanie na takim poziomie fizycznym na jakim zagrał pierwszy mecz wytrzymać kilka kolejnych spotkań. Kolejna sprawa, Anwil ma Hosley'a - gracza pokroju którego próżno szukać w Ostrowie. Owszem wczorajsze spotkanie może i było na styku i na każdą stronę mogło się przechylić, ale w globalnym rozrachunku finał to trochę za wysokie progi dla Stali. I tak już wiele zrobili w tym sezonie. Finał będzie krótki. Obstawiam 4:0, max 4:1 dla Anwilu. Przy jakimś cudownym ożywieniu Markovicia i/lub Chylińskiego 4:2 (ale to raczej nierealne)
                  • Svenson Zgłoś komentarz
                    Brawo Anwil !!!!! Gratulacje z Inowrocławia
                    • Holender Zgłoś komentarz
                      Cała Polska za Ostrowem !!!
                      • Św Mikołaj Zgłoś komentarz
                        Brawo Anwil ! Ale coś czuję, że będzie 1:1
                        • piechu Zgłoś komentarz
                          Wlaśnie....bardzo dobra gra Łapety i te jego "czapy". Co do Almeidy?? Ja ,jako kibic(piszę z małej,bo nigdy nie byłem na meczu, póki co Enea:))mimo wszystko "ukarałbym go
                          Czytaj całość
                          "rozmową"). On nie może tak sie zachowywać(bez "piony"dla rezerwy i odepchniecie,hmmmm nie wiem kogo,ale to widać,przy powtórkach).
                          • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                            Co tu duzo pisac, ogólnie slaby mecz jednej i drugiej drużyny. Szlo to wszystko jak krew z nosa. Wygladalo to tak jakby Anwil chcial wygrac to jak najmniejszym nakladem sil. Obawialem sie
                            Czytaj całość
                            właśnie tego, ze beda wypompowani i tak to wlasnie dzisiaj wyglądało. Stalowka jakby sprazalizowana, pudlowala spod samego kosza..Moze to trema 1-go Finalu, nasz 10-ty więc nie ma mowy o jakiejs tremie. Almeida niepotrzebnie daje sie prowokowac i widac, ze latwo go zagotowac, bezsensu.. Dostal technika i zamiast pilka dla nas to jest osobisty i pilka dla nich. Ogolnie to Anwil wygral to, choc tak naprawdę nic nie gral. Mam nadzieję, że w sobote zaprezentuje sie lepiej. Pierwszy krok zrobiony, jeszcze tylko/aż trzy.. Bravo
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×