WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Cichy transfer Spójni Stargard. Krótki debiut amerykańskiego koszykarza

To był długo wyczekiwany transfer beniaminka Energa Basket Ligi. Spójnię Stargard wzmocnił Byron Wesley, który w sezonie 2016/2017 występował w MKS-ie Dąbrowa Górnicza. Klub z Pomorza Zachodniego do ostatniej chwili trzymał tę informację w tajemnicy.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Newspix / Krzysztof Cichomski / Na zdjęciu: Byron Wesley i Kaspars Vecvagars

O powrocie amerykańskiego obwodowego do Polski spekulowano co najmniej od dwóch tygodni. W tym czasie padały kolejne daty przylotu Byrona Wesley’a, ale jego przyjazd do Stargardu się opóźniał. W piątkowe popołudnie sytuacja się wyjaśniła, ponieważ zawodnik został zgłoszony do rozgrywek Energa Basket Ligi. Ciekawostką jest fakt, że Spójnia Stargard przed sobotnim meczem z Kingiem Szczecin (64:95) nie pochwaliła się tym transferem. Tylko śledzący uważnie media społecznościowe lub bazę zawodników na stronie plk.pl kibice nie byli zaskoczeni pojawieniem się w składzie nowego koszykarza.

Rywale nie dali się zaskoczyć, choć do końca nie byli pewni, czy najnowszy nabytek Spójni faktycznie zagra. - Chodziły pogłoski, że zgłoszą Wesley’a, natomiast potwierdzenie przyszło dopiero w piątek wieczorem już po naszym treningu. Tylko na pogadance przedmeczowej zrobiliśmy krótką charakterystykę tego gracza. Nie mogło to wpłynąć na nasze przygotowania, ponieważ dowiedzieliśmy się o tym prawie w ostatniej chwili - przyznaje Trener Kinga, Łukasz Biela.

Jak się okazało Byron Wesley nie odegrał w tym meczu wielkiej roli. W siedem minut zdobył trzy punkty. W drugiej połowie nie pojawił się już na parkiecie. - Na razie ćwiczył z nami raz. W sobotę na chwilę wszedł na boisko. Nie zna naszych systemów gry. Trudno było mu się w to wszystko wtopić. Będzie potrzebował trochę czasu, ale wierzę w to, że nam pomoże - tłumaczy szkoleniowiec Spójni Stargard, Krzysztof Koziorowicz.

Beniaminek będzie w najbliższym czasie testował Byrona Wesley’a. To koszykarz znany polskim kibicom. Ma 196 cm wzrostu i może występować na pozycjach rzucającego obrońcy oraz skrzydłowego. W EBL grał w sezonie 2016/2017. Dla MKS-u Dąbrowa Górnicza zdobywał średnio po 10,8 punktu i 3,1 zbiórki.

ZOBACZ WIDEO Inauguracja EBLK dla Arki. Punkty zostają w Gdyni

Czy Byron Wesley będzie dużym wzmocnieniem Spójni Stargard?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marolstar 0
    Fajnie że podałeś mi nazwisko tego centra z Sosnowca, bo gościu robił różnicę pod koszem - u nas chyba wtedy grał Stern i sobie z nim nie radził. Najlepiej jakby się kibice wypowiedzieli......ja kojarzę w 1 sezonie taki mecz który ok 24 był retransmitowany na Polsacie kiedy Martin wygrał nam mecz w Przemyślu co było mega niespodzianką. Kojarzę też mecz w Stargardzie (nie pamiętam czy wygrany) gdzie pod koszem była totalna dominacja naszego centra a tych spotkań było kilka. Polonia miła za to 4-5 dobrych Polaków: Mila, Adamek, Miłoszewski którzy w połączeniu z dwoma przeciętnymi Amerykanami tworzyli fajny zespół i tyle
    Sartre Buntin w sezonie 94/95 robił prawie 24 pkt - Eggleston trochę ponad 20 pkt ale ja nawet nie stwierdziłem, że Buntin był lepszy . Po prostu nie zgadzam się ze stwierdzeniem , że ktoś z kimś robił co chciał tak jak to ty twierdziłeś. Przytoczyłem statystyki punktowe bo do zbiórek i bloków nie mam dostępu. Danych z bezpośrednich pojedynków też nie mam tak jak i ty. Statystyki były porównywalne a kto dla kogo ile znaczył to pojęcie czysto subiektywne. Faktem jest , że Polonia jako beniaminek zdobyła wicemistrzostwo Polski a to znaczy , że Amerykanie musieli być trafieni bo Polacy choć nieźli nie robili aż takiej różnicy. Co do gorszych Amerykanów - naprawdę jest ich dużo i nie chce mi się przepisywać nazwisk i statystyk. Podałem ci stronę: Historia Polskiej Ligi Koszykówki Mężczyzn. Tam jest wszystko. Lata, składy, punkty chyba nawet wyniki kolejek. Jeśli twierdzisz , że Mazur przed kontuzją był skoczkiem to ja się nie spieram, choć ja go kojarzę bardziej jako typowego strzelca. Ten z Sosnowca to był Thompkins (chyba). Piszesz , że nawet Szybilski (96/97 -15,4 pkt - nie grał w sezonie 94/95) czy Korytek (94/95 - 12,2 pkt) byli lepsi od Buntina. Czym się kierujesz pisząc , że byli lepsi bo ja nie rozumiem. Od Sterna czy Egglestona też mógłbyś znaleźć lepszych Polaków( punktowo) , czy to znaczy , że zmarnowano na nich miejsce? Ilu Polaków było w Polonii lepszych punktowo od Thomasa? Najlepszy z Polaków Wojciech Królik miał średnią o kilka dziesiątych niższą. Twoje tezy w żaden sposób się nie bronią, dlatego jestem ciekaw co każe ci twierdzić, że byli słabi. Bo tak i już? Zresztą chętnie bym przeczytał co mają na ten temat do powiedzenia kibice Polonii Przemyśl z tamtych czasów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sartre 0
    Buntin w sezonie 94/95 robił prawie 24 pkt - Eggleston trochę ponad 20 pkt ale ja nawet nie stwierdziłem, że Buntin był lepszy . Po prostu nie zgadzam się ze stwierdzeniem , że ktoś z kimś robił co chciał tak jak to ty twierdziłeś. Przytoczyłem statystyki punktowe bo do zbiórek i bloków nie mam dostępu. Danych z bezpośrednich pojedynków też nie mam tak jak i ty. Statystyki były porównywalne a kto dla kogo ile znaczył to pojęcie czysto subiektywne.
    Faktem jest , że Polonia jako beniaminek zdobyła wicemistrzostwo Polski a to znaczy , że Amerykanie musieli być trafieni bo Polacy choć nieźli nie robili aż takiej różnicy.
    Co do gorszych Amerykanów - naprawdę jest ich dużo i nie chce mi się przepisywać nazwisk i statystyk. Podałem ci stronę: Historia Polskiej Ligi Koszykówki Mężczyzn. Tam jest wszystko. Lata, składy, punkty chyba nawet wyniki kolejek.
    Jeśli twierdzisz , że Mazur przed kontuzją był skoczkiem to ja się nie spieram, choć ja go kojarzę bardziej jako typowego strzelca.
    Ten z Sosnowca to był Thompkins (chyba).
    Piszesz , że nawet Szybilski (96/97 -15,4 pkt - nie grał w sezonie 94/95) czy Korytek (94/95 - 12,2 pkt) byli lepsi od Buntina. Czym się kierujesz pisząc , że byli lepsi bo ja nie rozumiem. Od Sterna czy Egglestona też mógłbyś znaleźć lepszych Polaków( punktowo) , czy to znaczy , że zmarnowano na nich miejsce? Ilu Polaków było w Polonii lepszych punktowo od Thomasa? Najlepszy z Polaków Wojciech Królik miał średnią o kilka dziesiątych niższą.
    Twoje tezy w żaden sposób się nie bronią, dlatego jestem ciekaw co każe ci twierdzić, że byli słabi. Bo tak i już?
    Zresztą chętnie bym przeczytał co mają na ten temat do powiedzenia kibice Polonii Przemyśl z tamtych czasów.
    marolstar Co do Mazura to przed kontuzją miał "skoka" i temu ktoś mu zrobił krzywde karząc grac na 3 a nie na 2.....bo taka była potrzeba chwili...... Co do zawodników z Przemyśla to nie widzę żebyś podał gorszych ????? Zróbmy tak, przy następnej kolejce zrób wpis dla "starych kibiców" żeby porównali Buntina do innych centrów z tamtych czasów oraz Daryla Thomasa do innych skrzydłowych.......oczywiście będą to subiektywne oceny ale........mnie w ogóle dziwi że Ty uważasz Butina za topowego centra. Rozumiem, można się spierać kto był lepszy Eggelston, Stern, ten z Sosnowca (tez grał w Spójni) ale nie ktoś kto wyraźnie odstawał.....ja już wolałbym od niego Szybilskiego lub Korytka.... co do Thomasa to od niego byli lepsi nawet Polacy więc Polonia straciła 1 miejsce dla Amerykanina....moim zdaniem oczywiście
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marolstar 0
    Co do Mazura to przed kontuzją miał "skoka" i temu ktoś mu zrobił krzywde karząc grac na 3 a nie na 2.....bo taka była potrzeba chwili...... Co do zawodników z Przemyśla to nie widzę żebyś podał gorszych ????? Zróbmy tak, przy następnej kolejce zrób wpis dla "starych kibiców" żeby porównali Buntina do innych centrów z tamtych czasów oraz Daryla Thomasa do innych skrzydłowych.......oczywiście będą to subiektywne oceny ale........mnie w ogóle dziwi że Ty uważasz Butina za topowego centra. Rozumiem, można się spierać kto był lepszy Eggelston, Stern, ten z Sosnowca (tez grał w Spójni) ale nie ktoś kto wyraźnie odstawał.....ja już wolałbym od niego Szybilskiego lub Korytka.... co do Thomasa to od niego byli lepsi nawet Polacy więc Polonia straciła 1 miejsce dla Amerykanina....moim zdaniem oczywiście
    Sartre Do swojego zdania jak każdy masz prawo. Ale ponieważ nie jesteś w stanie poprzeć tego żadnym dowodem to ja nie będę z tobą dyskutował. Ja mogę powiedzieć, że Buntin robił z Egglestonem co chciał ale nie dysponuję w tej chwili żadnymi statystykami bezpośrednich meczów. Obserwowałeś mecze Polonii Przemyśl, jeździłeś za nimi po Polsce? Nie? To skąd wiesz , że nabijali statystyki w końcówce? Jak rozumiem Eggleston po 35 miinucie już nie punktował, żeby nie być posądzonym o nabijanie statystyk. Co do Mazura, oczywiście dość dobrze znam środowisko stargardzkie (ale nie tak dobrze jak szczecińskie- więc mogę się mylić). Mnie Hubert Mazur kojarzy się z typem strzelca (całkiem dobrego swego czasu) a nie z dunkerem. Mogło mu się przydarzyć oczywiście ale chyba nie na tyle często , żeby go określać mianem zawodnika lubiącego wsady. Zadziwia mnie jak wciąż deprecjonujesz wartość Darryla Thomasa. Dzisiaj ze średnią ponad 17 pkt na mecz ocierałby się pewnie o koronę króla strzelców a ty z uporem maniaka swoje. Ile razy w ogóle miałeś okazję go oglądać ?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×