WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: LeBron James wyprzedził samego Michaela Jordana

Minionej nocy LeBron James z Los Angeles Lakers zdobył 26 punktów i był jednym z ojców zwycięstwa Jeziorowców nad Atlantą Hawks. Swój występ zapamięta jednak jeszcze z innego powodu.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Getty Images / Christian Petersen / Na zdjęciu: LeBron James

LeBron James wyprzedził Michaela Jordana! Skrzydłowy Los Angeles Lakers w meczu z Atlantą Hawks uzyskał 26 "oczek", dzięki czemu na parkietach ligi NBA zdobył już łącznie - mecze rozegrane w fazie zasadniczej oraz play-offach - 38 292 punkty. A to dokładnie o 13 więcej niż ma na swoim koncie sześciokrotny mistrz w barwach Chicago Bulls, a obecnie właściciel Charlotte Hornets.

Podkreślić jednak należy, że lepszą średnią z całej kariery miał Air Jordan (30,6 pkt. na mecz przy 27,4 LeBrona), przez co zawodnik LAL do wyprzedzenia największej koszykarskiej legendy potrzebował aż 144 spotkań więcej.

Od momentu, gdy MJ przeszedł na sportową emeryturę, minęło przecież sporo czasu, liga także mocno się zmieniła, więc nie sposób jasno stwierdzić, który z nich miał łatwiej, a który trudniej. Bez dwóch zdań, obaj są jednak niekwestionowanymi gwiazdami swoich czasów.

ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Efektowna wygrana RB Lipsk z Bayerem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy LeBron James to lepszy gracz niż legendarny Michael Jordan?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gabriel G 0
    Ja ogólnie uważam, że trudno porównywać Jordana do kogokolwiek. Taki zawodnik trafia się raz na stulecie lub raz na cały żywot danej dyscypliny. Umiętności techniczne, charyzma, osobowość i magia o której tu moi poprzednicy piszą. Jordan wprowadzał koszykówkę w nowe rejony a sposób jego gry, poruszania sie powodował, że kibice tacy jak ja czekali do póznej nocy zeby go zobaczyć. Zobaczyć jego zagrania nawet w przegranych meczach. A LeBron? Kto by mi kazał zarywać noc specjalnie dla niego. LwBron to tylko sprawny kombajn. Nic więcej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Czesio1 0
    Nigdy nie lubiłem Jordana i jego Bulls ale trzeba oddać cesarzowi co cesarskie. Porównanie LeBrona do Michaela nie ma żadnego sensu. Ktoś kiedyś tu ładnie to określił, że takie porównanie to tak jakby porównać artystę do rzemieślnika, albo baletnicę do czołgu. Przecież LeBron idzie na kosz jak taran przesuwając kolejnych zawodników.
    A co do osiągnięć to Jordan wygrał wszystkie sześć finałów w których brał udział a James? Ledwie trzy z ośmiu czy dziewięciu bo już nie pamiętam.
    Thomas Anderson Potrzebował 144 spotkań więcej, do tego ma sporo słabszą średnią na mecz, więc coś nie za bardzo z tym przeskoczeniem. Oglądałem na żywo Jordana i James może mu buty nosić. Nie ma co porównywać. To co wyprawiał MJ to była magia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Czesio1 0
    Dokładnie. Gdyby przenieść ówczesną drużynę Byków w dzisiejsze czasy to w żadnym meczu drużyna Bulls nie dotrwałaby do końca meczu bo większość zawodników wyleciałaby z boiska za sześć przewinień.
    Obecna koszykówka jest zdecydowanie za mało kontaktowa.
    Pit Was Ale w którą koszykówkę? Ówczesną - zgoda. Obecną opartą o rzut za 3 i brak możliwości dla twardej obrony? Obawiam się, że tamte Byki nie załapały by się obecnie do playoff. To są dwie różne dyscypliny, niegdysiejsza była bardziej ... męska.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×