WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

VTB: Stelmet Enea BC Zielona Góra w końcu zwycięski! Parma Basket Perm pokonana w CRS

Nadeszło upragnione przełamanie Stelmetu Enei BC Zielona Góra w lidze VTB. Drużyna Igora Jovovicia ograła w hali CRS Parmę Basket Perm 88:63, przerywając serię siedmiu porażek z rzędu w międzynarodowych rozgrywkach.
Dawid Borek
Dawid Borek
Newspix / Tomasz Browarczyk/400mm.pl / Stelmet - Chimki: Dee Bost (w żółtym stroju) i Łukasz Koszarek

Z uwagi na żałobę narodową zawody miały szczególną oprawę. Poprzedziła je chwila ciszy ku pamięci Pawła Adamowicza, w pierwszej połowie brakowało dopingu, do tego nie wystąpiły cheerleaderki, a organizatorzy ograniczyli oprawę muzyczną do absolutnego minimum. Organizacyjnie mecz przypominał sparing, ale najważniejsze, że ułożył się po myśli polskiej drużyny.

Trzeba powiedzieć, że Stelmet Enea BC zagrał zdecydowanie najlepsze spotkanie w lidze VTB od dobrych kilku tygodni. Drużyna Igora Jovovicia od początku narzuciła swój rytm i szybko zbudowała wysoką przewagę (31:17 w pierwszej kwarcie), a co najważniejsze w jej szeregi, w odróżnieniu od ostatnich meczów, w drugiej połowie nie wdarła się dekoncentracja. Skupienia gospodarzom na pewno nie brakowało.

To poskutkowało tym, że polski zespół po przerwie powiększał przewagę nad rosyjskim rywalem. W trzeciej kwarcie dystans między ekipami wzrósł do 22 punktów, natomiast w szczytowym momencie zespół Jovovicia prowadził nawet różnicą 26 "oczek". Zielonogórzanie grali efektownie i, co w koszykówce najważniejsze, skutecznie (w sumie 56 proc. trafionych rzutów z gry), przewyższając przeciwnika pod każdym względem. 

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar. Wyjątkowa edycja wyścigu za nami. "Wydmy dały się kierowcom we znaki"

Wygrana różnicą 25 "oczek" to bezwzględnie najlepszy wynik Stelmetu Enei BC w trwającym sezonie ligi VTB. Dość powiedzieć, że w piątkowy wieczór przyjezdni ani przez sekundę nie prowadzili. Największe cegiełki do tego sukcesu dołożyli Darko Planinić - autor 16 punktów i Markel Starks, którzy zakończył zawody z dorobkiem 15 "oczek" i dziewięciu asyst.

W ekipie z Permu najlepiej zaprezentował się znany z MKS-u Dąbrowa Górnicza Ken Brown, przy nazwisku którego pojawiło się 13 punktów. O pomstę do nieba wołała za to skuteczność zza łuku. 5/26 trafionych rzutów i skuteczność na poziomie 19 proc. znacznie ułatwiło sprawę Stelmetowi Enei BC.

Dla zielonogórzan to trzecie zwycięstwo w tym sezonie ligi VTB, przerywające niechlubną serię siedmiu porażek z rzędu (w sumie Stelmet w VTB przegrał dziewięć spotkań). Kolejnym rywalem polskiego zespołu w tych rozgrywkach będzie Jenisej Krasnojarsk (26 stycznia, hala CRS).

Stelmet Enea BC Zielona Góra - Parma Basket Perm 88:63 (31:17, 16:19, 22:13, 19:14)

Stelmet Enea BC: Darko Planinić 16, Markel Starks 15, Łukasz Koszarek 13, Michał Sokołowski 13, Gabe DeVoe 11, Zeljko Sakić 9, Adam Hrycaniuk 9, Jarosław Mokros 2, Przemysław Zamojski 0.

Parma Basket: Ken Brown 13, Michael Humphrey 9, Rashard Kelly 8, Aleksandr Vinnik 7, Kodi Justice 7, Nikolai Zhmako 5, Ivan Lazarev 5, Konstantin Bulanov 4, Eigirdas Zaukauskas 3, Janis Blums 2, Aleksandr Platunov 0.

Czy wygrana Stelmetu z Parmą to dla ciebie zaskoczenie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Paweł_xrwd 1
    Nie mogę się zgodzić z taką opinią. FiFi wygląda słabo, bo każdy zawodnik, który więcej siedzi na ławce i wie, że nie ma zaufania trenera się spina. Przypomnij sobie, jak grał Filip w Asseco. prawie 15 punktów na mecz, skuteczność za trzy na poziomie 37% (to lepszy wynik od tegorocznych statystyk Koszarka, Sakica, DaVoe, czy choćby Michalaka, Szubargi, etc. W tym roku ma 40% i to mimo tak złej sytuacji w drużynie (mając zaufanie mniej się spinasz, bo wiesz, że nie spadniesz za jeden błąd).
    Dodatkowo Filip jest jednym z tych walczaków, których tak lubisz, który gryzie, kopie i kąsa rywali w obronie. Trener mógłby to wykorzystać i posadzić go na rozgrywającym rywali na zamęczenie. Przekaz prosty, masz go zamęczyć, wybić mu grę w kosza i niczym się nie przejmować. Spadniesz w Q1 za 5 fauli? Nie ważne. Ważne aby zmęczyć rywala. W meczu z Piernikami jako jedyny nie dawał się mijać jak tyczka Loweryemu stopując jego grę w bodaj Q4. Szkoda, że tak późno.
    -ABC- fifi jest za słaby nawet na EBL...Mokros co innego...to dobry walczak któremu zależy...ja osobiscie wole walczaki oglądać niż Matczaka któremu grzywka przesłania pół horyzontu...ale to tylko moje zdanie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • -ABC- 0
    on skończył gimnazjum a nie normalną szkołę...co widać słychać...i najgorsze czuć
    Defibrylator Bo ma mieszkanie w Toruniu? xD Widać dalej podstawówki wieczorowo nie ukończyłeś...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • -ABC- 1
    fifi jest za słaby nawet na EBL...Mokros co innego...to dobry walczak któremu zależy...ja osobiscie wole walczaki oglądać niż Matczaka któremu grzywka przesłania pół horyzontu...ale to tylko moje zdanie
    robert1975 Jak dla mnie to trener do wymiany.To co robi z Fifim i Mokrosem to jakaś kpina.Czy zarząd tego nie widzi.Czy my kibice musimy sie dopominać
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×