WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

I liga: znakomity Kamil Chanas to za mało. Wzmocniony Futurenet Śląsk zdobył twierdzę

Kamil Chanas zdobył 30 punktów, ale jego Jamalex Polonia 1912 Leszno przegrała pierwszy mecz w hali Trapez. W hicie 18. kolejki lepszy okazał się Futurenet Śląsk Wrocław. Lider I ligi zwyciężył 102:88.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Materiały prasowe / Na zdjęciu: koszykarze Futurenet Śląska Wrocław

Jamalex Polonia zaczęła sobotni pojedynek od prowadzenia 21:7, a chwilę później 28:16. Futurenet Śląsk jeszcze w pierwszej kwarcie zniwelował część strat, a po serii 12:0 doprowadził do remisu (28:28). Od tego momentu nieznaczną przewagę posiadali wrocławianie, a po znakomitym finiszu zwyciężyli 102:88. Gra gospodarzy opierała się na Kamilu Chanasie, który przez prawie całą pierwszą połowę miał większość dorobku swojej drużyny.

W tej części uzbierał 22 punkty, a zawody skończył z 30 „oczkami” (10/17 z gry). Liderami Futurenet Śląska byli Aleksander Dziewa - 18 punktów i siedem zbiórek oraz Norbert Kulon - 17 punktów. Karol Michałek miał 10 zbiórek, a wspierał ich pozyskany kilka dni temu Krzysztof Jakóbczyk - 15 punktów, pięć asyst i cztery zbiórki. Debiutował też Mateusz Jarmakowicz. W osiem minut miał dwa punkty i trzy zbiórki. W Jamalex Polonii dziewięć punktów i sześć zbiórek uzyskał inny debiutant - Jakub Motylewski. Center wykorzystał jednak tylko 3/9 rzutów wolnych.

Inny wrocławski zespół z trudem obronił swoją twierdzę. WKK prowadził różnicą 12 punktów, ale pokonał AZS AGH Kraków tylko 84:81. Dla gospodarzy 20 punktów zdobył Jakub Koelner, a dla gości 23 Maciej Koperski, który pięciokrotnie przymierzył z dystansu. Blisko triple-double był Tomasz Zych - 11 punktów, 12 asyst i osiem zbiórek.

Do największej niespodzianki doszło w Pruszkowie. Elektrobud-Investment ZB pokonał GKS Tychy 67:65. Goście zaczęli świetnie (9:2), ale później dominowali gospodarze, którzy w końcówce podobnie, jak w kilku innych meczach, byli blisko roztrwonienia pokaźnej zaliczki. GKS odrobił 14 z 15 punktów straty, ale przez ostatnie dwie minuty nie trafił do kosza. W ten sposób pruszkowianie uratowali zwycięstwo, a wynik rzutem wolnym ustalił Michał Kierlewicz. To był drugi strzelec i pierwszy zbierający Znicza, a 25 "oczek" rzucił Karol Kamiński.

Rawlplug Sokół Łańcut pokonał Księżak Syntex Łowicz 86:68. Gospodarze odskoczyli w drugiej kwarcie na 15 punktów. Osłabieni brakiem Marcina Salamonika goście w trzeciej odsłonie odrobili większość strat i przegrywali tylko 55:59. Na więcej nie wystarczyło im sił. Kilku koszykarzy w tym spotkaniu osiągnęło efektowne double-double. Wiktor Sewioł był najlepszym strzelcem i zbierającym gospodarzy - 15 punktów i 12 zbiórek. Takiego lidera miał również beniaminek. Arkadiusz Kobus do 18 "oczek" dołożył 10 zbiórek. Warto jeszcze odnotować osiągnięcia Dawida Zaguły - 13 punktów i 12 asyst oraz Filipa Pruefera - 11 punktów i 10 zbiórek.

Komplet punktów pozostał na Pomorzu. W bardzo ważnym pojedynku drużyn walczących o play-offy STK Czarni Słupsk pokonali Biofarm Basket Poznań 87:71. Patryk Pełka do 23 punktów dołożył 13 zbiórek, a blisko double-double byli też Adrian Kordalski, Damian Cechniak i lider gości, Adam Metelski. Energa Kotwica Kołobrzeg poradziła sobie natomiast z Pogonią Prudnik (87:81). Kolejne wszechstronne zawody rozegrał Damian Janiak - 16 punktów, 11 zbiórek i pięć asyst. Bezbłędny był Przemysław Wrona. Na 12 punktów złożyło się pięć trafień z gry i dwa z linii rzutów wolnych. Center w 14 minut spędzonych na parkiecie miał również sześć zbiórek. Pogoni nie pomogło 25 punktów Marcina Sroki.

W Kutnie spotkały się zespoły, które przed 18. kolejką zamykały tabelę. Obie drużyny w pierwszej połowie stworzyły ofensywne widowisko. Po 20 minutach Polfarmex prowadził 52:48. W drugiej części gospodarze nie dali szans SKK i po zwycięstwie 100:80 zakończyli serię porażek. Siedlczanie natomiast nadal czekają na pierwszy wyjazdowy sukces. Dla gości 20 punktów zdobył Bartosz Wróbel. Miał również siedem zbiórek. Polfarmex trafił 16/38 prób z dystansu a najlepszy w tej drużynie był Bartosz Majewski - 16 punktów, dziewięć zbiórek i siedem asyst. Dużą cegiełkę do zwycięstwa dołożyli też Tomasz Andrzejewski - 14 punktów (4/5 za trzy) i January Sobczak - 15 punktów (4/7 za trzy). Udany debiut w ekipie z Kutna miał Jakub Fiszer. Na parkiecie spędził 27 minut. Rzucił 14 punktów i rozdał pięć asyst.

Wyniki sobotnich spotkań 18. kolejki I ligi:

Polfarmex Kutno - SKK Siedlce 100:80 (25:26, 27:22, 27:13, 21:19)

Polfarmex: Majewski 16, Sobczak 15, Andrzejewski 14, Fiszer 14, Gospodarek 14, Czyżnielewski 8, Żmudzki 7, Marek 6, Matyszkiewicz 3, Pawlak 3.

SKK: Wróbel 20, Król 15, Sobiło 13, Strzelecki 11, Pławucki 10, Sadło 9, Sirijatowicz 2, Janik 0, Kołodziński 0, Pabianek 0.

Rawlplug Sokół Łańcut - KS Księżak Syntex Łowicz 86:68 (19:20, 27:11, 19:24, 21:13)

Rawlplug Sokół: Sewioł 15, Kulikowski 13, Zaguła 12, Pruefer 11, Małgorzaciak 10, Zywert 9, Karolak 6, Klima 6, Szymański 4, Błachowicz-Kiełb 0, Inglot 0, Mroziak 0.

Księżak Syntex: Kobus 18, Stopierzyński 14, Motel 11, Grzeliński 10, Ratajczak 8, Kwiatkowski 5, Świderski 2, Gładki 0, Nieporęcki 0, Włuczyński 0.

Jamalex Polonia 1912 Leszno - Futurenet Śląsk Wrocław 88:102 (28:22, 19:30, 27:26, 14:24)

Jamalex Polonia: Chanas 30, Marc-Oscar Sanny 13, Kaczmarzyk 10, Trubacz 10, Motylewski 9, Stawiak 7, Stanferd Sanny 4, Majchrzak 3, Milczyński 2.

Futurenet Śląsk: Dziewa 18, Kulon 17, Jakóbczyk 15, Musiał 13, Pietras 11, Leńczuk 9, Skibniewski 8, Michałek 6, Żeleźniak 3, Jarmakowicz 2.

WKK Wrocław - AZS AGH Kraków 84:81 (25:17, 17:15, 18:26, 24:23)

WKK: Koelner 20, Ciechociński 16, Jędrzejewski 15, Patoka 11, Fiedukiewicz 7, Rutkowski 6, Malona 5, Pieloch 4, Józefiak 0, Uberna 0.

AZS AGH: Koperski 23, Wasyl 18, Zych 11, Deja 7, Mamcarczyk 7, Podworski 6, Czerwonka 5, Borówka 2, Kędel 2.

STK Czarni Słupsk - Biofarm Basket Poznań 87:71 (23:12, 14:22, 29:22, 21:15)

STK Czarni: Pełka 23, Rduch 21, Jakubiak 16, Kordalski 10, Cechniak 8, Długosz 4, Wieczorek 4, Wyszkowski 1, Powideł 0.

Biofarm Basket: Metelski 20, Flieger 16, Jankowski 8, Samsonowicz 8, Gruszczyński 7, Kurpisz 5, Bręk 3, Rostalski 3, Czyż 1, Woroniecki 0.

Energa Kotwica Kołobrzeg - Pogoń Prudnik 87:81 (27:23, 21:18, 17:16, 22:24)

Energa Kotwica: Ryżek 17, Janiak 16, Zalewski 15, Wrona 12, Grujić 9, Bodych 8, Dobriański 8, Stanios 2, Korolczuk 0, Lasota 0.

Pogoń: Sroka 25, Pisarczyk 16, Mordzak 13, Szpyrka 11, Nowakowski 6, Antczak 4, Prostak 4, Krawczyk 2.

Elektrobud-Investment ZB Pruszków - GKS Tychy 67:65 (24:20, 17:10, 17:15, 9:20)

Elektrobud-Investment ZB: Kamiński 25, Kierlewicz 13, Cetnar 9, Hałas 9, Tradecki 6, Szwed 5, Olszewski 0, Ornoch 0, Paszkiewicz 0, Wieluński 0.

GKS: Szymczak 16, Wieloch 14, Maj 13, Bogdanowicz 6, Jankowski 6, Zmarlak 6, Krakowczyk 2, Kulon 2, Majka 0.

I liga mężczyzn 2018/2019

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 FutureNet Śląsk Wrocław 30 53 23 7 2732 2356
2 Enea Astoria Bydgoszcz 30 51 21 9 2580 2362
3 Rawlplug Sokół Łańcut 30 51 21 9 2572 2425
4 STK Czarni Słupsk 30 48 18 12 2440 2346
5 GKS Tychy 30 46 16 14 2561 2467
6 Biofarm Basket Poznań 30 46 16 14 2330 2339
7 Górnik Trans.eu Wałbrzych 30 46 16 14 2253 2232
8 WKK Wrocław 30 46 16 14 2321 2393
9 Jamalex Polonia 1912 Leszno 30 45 15 15 2406 2354
10 Pogoń Prudnik 30 45 15 15 2512 2509
11 Energa Kotwica Kołobrzeg 30 43 13 17 2434 2469
12 Polfarmex Kutno 30 42 12 18 2313 2429
13 Elektrobud-Investment ZB Pruszków 30 42 12 18 2125 2209
14 KS Księżak Syntex Łowicz 30 40 10 20 2383 2617
15 AZS AGH Kraków 30 40 10 20 2292 2451
16 SKK Siedlce 30 36 6 24 2425 2721

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości odc. 100. Urodzinowa niespodzianka dla Jacka Gmocha

Czy Futurenet Śląsk Wrocław wygra I ligę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marecki CS 0
    Jak na razie cały ten nowy projekt oceniam pozytywnie, bo choć może powoli, ale jednak ten nasz nowy słupski basket idzie chyba w dobrym kierunku. A co do szczęścia, to prawda fuksnęło nam się, ale muszę Cię nieco poprawić - szczęście mieliśmy, że nie wystartowaliśmy od TRZECIEJ ligi. Co prawda wielu osobom przyznanie nam dzikiej karty się nie podobało, ale ja staram się już o tym nie myśleć i żyję dniem dzisiejszym i emocjami związanymi z rozgrywkami. A tych jak na razie nie brakuje i oby tak zostało do końca sezonu.
    HalaLudowa Pewnie, punkt widzenia zależy od miejsca w hali. Ale widzę, że w Słupsku zaczyna się dziać dobrze. Szczęśliwie n ie musieliście zaczynać od 2LM.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • HalaLudowa 0
    Pewnie, punkt widzenia zależy od miejsca w hali. Ale widzę, że w Słupsku zaczyna się dziać dobrze. Szczęśliwie n ie musieliście zaczynać od 2LM.
    Marecki CS Ty masz złe wspomnienia, ja z kolei bardzo dobre. Ale to była zupełnie inna bajka i teraz taki scenariusz jest raczej mało prawdopodobny. Chociaż jest jeszcze 12 kolejek do końca rundy zasadniczej i jak to mówią wszystko się zdarzyć może, to jednak myślę że Śląsk jest w tej chwili nie do ugryzienia. Co do play-offów, które jak wiadomo rządzą się własnymi prawami, jeśli Czarni do nich awasują, w co głęboko wierzę, to również nie chciałbym pojedynku ze Śląskiem już w ćwierćfinale, bo to by oznaczało że Czarni rozegrają ostatnie mecze w sezonie. I choć wszystko jest możliwe, jak pokazuje na przykład wygrany jeszcze nie tak dawno ćwierćfinał z Anwilem w PLK (przykład może trochę nie na miejscu, ale...) to jednak jestem realistą i gdyby faktycznie doszło do pojedynku Czarni - Śląsk, to w mojej ocenie faworyt jest tylko jeden. Ale zostawmy na razie "gdybania", bo jak napisałem jest jeszcze 12 kolejek RZ i na tym się należy teraz skupić, a co będzie później to czas pokaże i wtedy będziemy dyskutować.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Unia L. 0
    Cały czas jest zaciąg z zewnątrz i pewnie jeszcze długo tak będzie.
    HalaLudowa Patrząc na zespoły, które awansowały z 1LM, to rzeczywiście jest problem. Polacy, którzy wywalczyli awans są przeważnie za słabi na PLK. Zostają, ale będąc raczej statystami. Tak było w Legii, tak było w Starcie Lublin. Dopiero wymiana kadry daje szanse walki o plejofy. Z drugiej strony wywalczyli awans i idą w odstawkę, to nieładne. W Śląsku teraz jest inaczej, bo mamy kilku młodych z szansą na karierę w PLK i oni wiedzą, że walczą nie tylko dla klubu, ale i dla siebie. Ps. Jak jest z młodymi w Lesznie? Bo w drużynie macie zaciąg leciwych już trochę ligowców
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×