WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL: Stelmet ograł Kinga. Gwiezdne wojny Paliukenasa z Planiniciem

Po bardzo emocjonującym spotkaniu King Szczecin musiał uznać wyższość Stelmetu BC Enei Zielona Góra 80:87. Fantastyczny pojedynek rozegrali między sobą Martynas Paliukenas oraz Darko Planinić.
Michał Żurawski
Michał Żurawski
Newspix / TOMASZ BROWARCZK / 400mm / Na zdjęciu: koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra

Dawno na polskich parkietach nie było tak interesującego pojedynku pomiędzy dwoma świetnie dysponowanymi zawodnikami z przeciwnych drużyn. Martynas Paliukenas oraz Darko Planinić sprawli, że mecz w Szczecinie był widowiskiem, które warto było zobaczyć chociażby ze względu na ich fantastyczne występy. 

Litwin w barwach Kinga zapisał na swoim koncie 26 punktów (11/14 z gry), 4 zbiórki oraz 2 asysty, powodując, że jego zespół do samego końca miał realne szanse na pokonanie wyżej notowanego rywala.

Jednak jeszcze lepsze zawody rozegrał podkoszowy Stelmetu Enei BC Zielona Góra. Reprezentant Chorwacji zdobył aż 36 punktów (11/12 z gry, 14/18 z linii rzutów wolnych), do których dołożył 8 zbiórek. Warto wspomnieć, że szczecinianie totalnie nie wiedzieli, jak zatrzymać rosłego środkowego, co potwierdza fakt, że na 27 fauli zespołowych aż 16 z nich miało miejsce na Chorwacie.

Poza Paliukenasem i Planiniciem na parkiecie byli także inni zawodnicy, ale tego wieczoru stanowili oni jedynie tło dla pojedynku litewsko-chorwackiego. Sam mecz dostarczył jednak także sporych emocji.

Czytaj także: Kibice Anwilu zbierali pieniądze na transfer gwiazdy. Przekazali klubowi pokaźną sumę

Kluczowa dla jego losów okazała się druga kwarta wygrana przez zielonogórzan 24:17. Nie była to zbyt duża przewaga, ale taka która pozwalała Stelmetowi być niemal do samego konća o krok przed rywalami i kontrolować przebieg tego spotkania.

W czwartej kwarcie po bardzo dobrym fragmencie gry King wyszedł na prowadzenie 76:72 i wydawało się, że zespół z Zielonej Góry może mieć problemy z odniesieniem zwycięstwa. Wówczas dwukrotnie z dystansu trafił Kodi Justice, który odzyskał prowadzenie dla Stelmetu. Na kłopoty tego dnia mieli oni jednak w swoich szeregach przede wszystkim Planinicia, który skutecznymi akcjami bliżej kosza uniemożliwił Kingowi dogonienie jego zespołu.

Dla ekipy Stelmetu Enei BC, która wciąż walczy o pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym było to bardzo ważne zwycięstwo. King pomimo porażki wciąż znajduje się wśród zespołów z miejsc 6-10, które powalczą między sobą o dwa miejsca w fazie play-off.

King Szczecin - Stelmet Enea BC Zielona Góra 80:87 (20:20, 17:24, 22:21, 21:22)

King: Paliukenas 26, Watts 19, Schenk 15, Sajus 7, Jogela 5, Bartosz 4, Kikowski 2, Williams 2, Diduszko 0.

Stelmet: Planinić 36, Sokołowski 11, Koszarek 8, Mokros 8, Sakić 8, Justice 6, Zamojski 3, Hosley 2, Devoe 2, Hrycaniuk 2, Starks 1.

ZOBACZ WIDEO Błaszczykowski pewniakiem w kadrze? "W tej chwili nie widzę nikogo, kto mógłby go zastąpić"

Kto rozegrał lepsze spotkanie w Szczecinie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jarek Sliwa 0
    Witajcie komentatorzy:):) Mnie oczywiście punkty cieszą , ale martwi mnie styl i przepychanki w drużynie..(Markel_Darko) na lini rzutów wolnych? podczas meczu? wow...nie wiem co napisać ...Kwas się robi...a wypowiedź Jovovićia po meczu karygodna ..lepiej nic nie mówić. Trener wie i druzyna wie..a czy JJ wie? o co kaman?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dziadek60 1
    Kluczem do doprowadzenia do nerwowej końcówki były cztery straty Hosleja i najniższy eval w drużynie.
    leH No kolego niebyłym taki pewny;3 pkt przewagi Stelmetu i akcja szczecinian na 25sek przed końcem?gdyby nie przechwyt mogło paść wyrównanie a po tym wszystko byłoby możliwe i porażka też.Ten przechwyt był kluczem do wygranej tak to widzę a potwierdził to też nie kto inny jak red. Jacek B w swojej relacji.No ale każdy może widzieć inaczej i mieć swoje zdanie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ździmir 0
    Też tak sobie myślę, ale, kiedy już poleciały w jego stronę takie trzy, co stoją przy Wrocławskiej, to się chłop opamiętał. Krok w tył, dwa w przód. Tańczymy. Na linie, nad przepaścią. Brawo Stelmet, mimo wszystko. Baaaardzo ważne zwycięstwo. Tego SZenka to trzeba Nam. Nie cierpię go tak, jak Sokołowskiego nie cierpiałem, za jego dobijanie rywali.
    KATO-OSTAFA NIE CZYTAM Hosley jeszcze nie w domu?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×