WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL: Anwil zdobył Lublin. Marzenia TBV Startu o fazie play-off pogrzebane

Anwil Włocławek pokonał w Lublinie TBV Start 88:70 i mocno przybliżył się do zajęcia czwartego miejsca po rundzie zasadniczej. Lublinianie natomiast stracili już jakiekolwiek szanse na awans do fazy play-off.
Michał Żurawski
Michał Żurawski
Newspix / Piotr Kieplin / PressFocus / Na zdjęciu: Igor Milicić z zawodnikami

Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga kwarta wygrana przez Anwil 26:10. Włocławianie zagrali w niej bardzo agresywnie, uniemożliwiając gospodarzom to, co lubią najbardziej, a więc szybką koszykówkę oraz liczne kontrataki. Potem jedynie pewnie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń.

Koszykarze TBV Startu Lublin przystępowali do tego spotkania z przysłowiowym nożem na gardle. Jedynie zwycięstwo pozwalało im przedłużyc nadzieję na to, co nie udało się od 2014 roku, kiedy to klub powrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, a więc awans do fazy play-off. Dużą wagę meczu było widać wśród podopiecznych Davida Dedka od samego początku. Lublinianie nie przypominali w niczym zespołu, które potrafił w tym sezonie rozegrać wiele naprawdę imponujących meczów. W jednym z najważniejszych momentów sezonu totalnie zawiedli liderzy - Joe Thomasson oraz James Washington. Wyróżniał się Kacper Borowski, ale to było zdecydowanie za mało na dobrze dysponowany zespół Anwilu.

Mistrzowie Polski wyraźnie wyciągnęli wnioski z ostatnich porażek, bowiem tym razem przy bardzo wysokim prowadzeniu nie było mowy o momentach dekoncentracji czy rozluźnienia. Ekipa z Kujaw miała ten mecz pod kontrolą przez pełne czterdzieści minut i była po prostu lepsza. Dobre zawody rozgrywał Chase Simon, którzy wykorzystał fakt, że obrona lublinian zdecydowanie bardziej skupiła się na obronie przeciwko Ivanowi Almeidzie. Amerykański rzucający zanotował 24 "oczka" i był najpewniejszym punktem w ofensywie Anwilu.

Czytaj też: Ciąży na nich olbrzymia presja. Trefl Sopot gra o koszykarskie życie

Podopieczni Igora Milicicia zaskoczyli TBV Start bardzo agresywną postawą, którą prezentowali od samego początku. To mistzowie Polski wyglądali na zespół, który potrzebuje zwycięstwa jak tlenu, a z gospodarzy z każdą kolejną minutą wyraźnie schodziło powietrze. Gracze z Lubelszczyzny spróbowali jeszcze jednego zrywu pod koniec trzeciej kwarty, kiedy to zniwelowali stratę do Anwilu do 8 punktów. Na początku kolejnej odsłony włocławianie popisali się jednak kilkoma udanymi akcjami, czym skutecznie udaremnili jakiekolwiek próby odniesienia zwycięstwa przez TBV Start.

Wygrana Anwilu bardzo mocno przybliżyła ich do zajęcia czwartego miejsca po rundzie zasadniczej, a więc zapewnienie sobie przewagi parkietu w serii ćwierćfinałowej z Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Ekipa z Lublina natomiast straciła nawet matematyczne szanse na awans do fazy posezonowej i z dużą dozą prawdopodobieństwa zajmie drugi sezon z rzędu, bardzo pechowe dziewiąte miejsce.

TBV Start Lublin - Anwil Włocławek 70:88 (18:20, 10:26, 30:22, 12:20)

TBV Start: Borowski 17, Dutkiewicz 13, Washington 11, Dziemba 8, Gaddefors 5, Szymański 5, Thomasson 5, Gospodarek 3, Upson 3, Mirković 0, Pelczar 0.

Anwil: Simon 24, Broussard 13, Ignerski 12, Sobin 10, Szewczyk 6, Almeida 6, Czyż 6, Zyskowski 5, Lichodiej 4, Łączyński 2, Wadowski 0.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Lechia kolejny raz zawiedzie w końcówce sezonu? "Wydaje mi się, że są mądrzejsi niż dwa, trzy lata temu"

Czy brak awansu do fazy play-off TBV Startu Lublin to zaskoczenie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jalu Kurek 0
    Górki Czechowskie przez TBV są wygrane. Na głosowaniu nie przekroczony próg frekwencji, więc mogą betonować. Mi się wydaje, że Startu nie za bardzo stać na graczy pokroju Lewisa i Thomassona. Ten pierwszy grał w zeszłym sezonie, bo namówił go kumpel Washington, a ten drugi, bo nie wyszło mu w Rosji. W przyszłym sezonie z budżetu powinien chyba już wypaść Kowal. Uros chyba też już powinien kończyć. Na miejsce (sympatycznego skądinąd) Romana sprowadziłbym kogoś w rodzaju Tejica z Koszalina albo Milovanovica z Sopotu.
    HalaLudowa Washington - nie schodzi poniżej poziomu, zbyt długo szukał wspólnego języka z Joe. Ważny zawodnik marnujący zbyt często meczowe rzuty. Ma chyba jeszcze kontrakt, to dobrze Gospodarek - potrafi zakozłować się na śmierć. Najlepiej wypadał z Washingtonem. Gracz w tym sezonie na 7 minut Thomason - szkoda, że nie zostanie na następny sezon, niechby choć został w PLK. Wygrał Startowi nie jeden mecz. Spokojny gracz, niczego nie robi na siłę. Technika i wyczucie. Niestety, nie wprowadził Startu do plejofów. Dziemba - Postęp. Jego lay-upy są beznadziejne, podejmuje w ataku zbyt często kiepskie decyzje (te jego loby...), ale obrona znakomita, poprawił bardzo trójki. Powinien zostać Dutkiewicz - rzut znakomity. Mam nadzieje, że zostanie. Czerlonko - liczyłem na niego bardzo. Ale ze Startu już chyba więcej nie wyciśnie Markovic - dobry duch, pojedyncze mecze znakomite, ale chyba czas na przenosiny na ławkę trenerską. Borowski - gdyby nie spalał się po dwóch nieudanych akcjach... Czas mu dorosnąć. Lubię ten jego dynamizm Ma papiery na znakomitego skrzydłowego i długi kontrakt. Może za krótko grywał? Upson - tyle nierówny, co efektowny. Rozwojowy. Zaczyna rzucać z półdystansu zatrzymałbym go Szymański - Romanowi wszystko jedno, gdzie gra. czy w 1LM czy w NBA. I tu i tam robiłby to samo. Zebrałby jakąś piłkę, inną wsadził z góry, dwa razy wkozłował ją sobie w kolano, trzy razy wypuściła z rąk. A to by się poślizgnął, a to nadepnął na linię. Ale w NBA dostałby większe pieniądze niż w Starcie Młody Pelczar - musi pracować, żeby media przestały go nazywać synem prezesa. To musi być wkurzające dla niego. Dobrze fauluje w ostatniej sekundzie drugiej kwarty. Dzisiaj zaliczył asystę. Trener Dedek - solidna firma, ale drugi raz pod rząd zostawia zespół na 9 miejscu w tabeli. Stary Pelczar - czas na większy budżet. Górki Czechowskie przegrane przez TBV, ale inne góry do zdobycia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • HalaLudowa 0
    No wiesz, co? Start lubię, ale Śląsk to mój klub i moje wspomnienia.
    Gabriel G A zapytam z ciekawości. Gdyby ewentualnie w przyszłym sezonie Start grał ze Śląskiem to komu byś kibicował?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    A zapytam z ciekawości. Gdyby ewentualnie w przyszłym sezonie Start grał ze Śląskiem to komu byś kibicował?
    HalaLudowa Washington - nie schodzi poniżej poziomu, zbyt długo szukał wspólnego języka z Joe. Ważny zawodnik marnujący zbyt często meczowe rzuty. Ma chyba jeszcze kontrakt, to dobrze Gospodarek - potrafi zakozłować się na śmierć. Najlepiej wypadał z Washingtonem. Gracz w tym sezonie na 7 minut Thomason - szkoda, że nie zostanie na następny sezon, niechby choć został w PLK. Wygrał Startowi nie jeden mecz. Spokojny gracz, niczego nie robi na siłę. Technika i wyczucie. Niestety, nie wprowadził Startu do plejofów. Dziemba - Postęp. Jego lay-upy są beznadziejne, podejmuje w ataku zbyt często kiepskie decyzje (te jego loby...), ale obrona znakomita, poprawił bardzo trójki. Powinien zostać Dutkiewicz - rzut znakomity. Mam nadzieje, że zostanie. Czerlonko - liczyłem na niego bardzo. Ale ze Startu już chyba więcej nie wyciśnie Markovic - dobry duch, pojedyncze mecze znakomite, ale chyba czas na przenosiny na ławkę trenerską. Borowski - gdyby nie spalał się po dwóch nieudanych akcjach... Czas mu dorosnąć. Lubię ten jego dynamizm Ma papiery na znakomitego skrzydłowego i długi kontrakt. Może za krótko grywał? Upson - tyle nierówny, co efektowny. Rozwojowy. Zaczyna rzucać z półdystansu zatrzymałbym go Szymański - Romanowi wszystko jedno, gdzie gra. czy w 1LM czy w NBA. I tu i tam robiłby to samo. Zebrałby jakąś piłkę, inną wsadził z góry, dwa razy wkozłował ją sobie w kolano, trzy razy wypuściła z rąk. A to by się poślizgnął, a to nadepnął na linię. Ale w NBA dostałby większe pieniądze niż w Starcie Młody Pelczar - musi pracować, żeby media przestały go nazywać synem prezesa. To musi być wkurzające dla niego. Dobrze fauluje w ostatniej sekundzie drugiej kwarty. Dzisiaj zaliczył asystę. Trener Dedek - solidna firma, ale drugi raz pod rząd zostawia zespół na 9 miejscu w tabeli. Stary Pelczar - czas na większy budżet. Górki Czechowskie przegrane przez TBV, ale inne góry do zdobycia
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×