Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Finał EBL. Anwil - Polski Cukier. Torunianie bez błysku. Dejan Mihevc ma o czym myśleć

Polski Cukier stracił atut własnego parkietu, ale to wcale nie jest największy problemem torunian. Niepokojąca jest forma zespołu Dejana Mihevca. Słoweniec ma o czym myśleć przed kolejnymi meczami, które odbędą się we Włocławku.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Damian Kulig (z piłką) WP SportoweFakty / Jacek Wojciechowski / Na zdjęciu: Damian Kulig (z piłką)

Torunianie mieli dominować w strefie podkoszowej w rywalizacji z Anwilem Włocławek. To miał być główny atut Polskiego Cukru. Kluczowi mieli być: Damian Kulig, Cheikh Mbodj i Krzysztof Sulima.

Jak na razie Twarde Pierniki mają jednak spory problem z wykorzystaniem przewagi podkoszowej.

Torunianie są wypychani, nie mają wolnej przestrzeni do gry w "pomalowanym". Wpadają w "pułapki" (o nich mówił Aaron Cel) zastawianie przez rywali. Trzeba przyznać, że włocławianie całym zespołem szczelnie bronią dostępu do własnego kosza.

ZOBACZ WIDEO Prezes PZPS o kontrowersyjnych słowach Michała Kubiaka. "Zostało wszczęte dochodzenie"

Zobacz także: Finał Ligi Mistrzów. Świetna inwestycja LeBrona Jamesa. Zarobił duże pieniądze na sukcesie Liverpoolu

O ile w pierwszym spotkaniu torunianie zdobyli osiem punktów więcej od rywali w strefie podkoszowej, to w drugim meczu w tej rubryce statystycznej pojawił się remis (po 32). - Bronimy się przed ich atakami. Zobaczymy, jak to dalej będzie wyglądało - przyznaje trener Igor Milicić.

Bardzo słabo prezentują się obwodowi liderzy Polskiego Cukru: Robert Lowery i Michael Umeh. Oni jak na razie są kompletnie wyłączeni przez rywali z Włocławka. Obaj w dwóch meczach zdobyli łącznie zaledwie 21 punktów, trafiając 7 z 31 rzutów z gry. Brakuje im nie tylko skuteczności, ale także rytmu i dobrych decyzji.

Włocławianie - w postaci Broussarda i Simona - cały czas mocno naciskają na Lowery'ego. Widać, że Amerykanin frustruje się po nieudanych zagraniach, pokazuje swoje niezadowolenie. To wpływa także na resztę zespołu. Trener Dejan Mihevc bierze w obronę swojego kluczowego gracza i mówi, że Amerykanin nie trenował przed serią finałową i przez to brakuje mu rytmu. - Jak trenujesz, tak grasz - podkreśla Słoweniec.

W pomeczowym studiu w Polsacie na słabą dyspozycję liderów Polskiego Cukru zwrócił uwagę trener Jacek Winnicki. Stwierdził, że torunianom trudno będzie wygrać tę serię, jeśli obaj nie zaczną lepiej funkcjonować na boisku.

Mihevc mówi, że brak pewności siebie jego zespołu w ataku wynika... z kiepskiej postawy w obronie. To zdaniem Słoweńca jest klucz do sukcesu w serii z Anwilem. - Wszystko, co robiliśmy dobrze w pierwszym meczu, zawiodło nas w sobotę. Mam na myśli obronę jeden na jeden, przekazywanie krycia, w pewnym momencie pozwoliliśmy także rywalom na kilka zbiórek w ofensywie. Daliśmy im sporo łatwych punktów. Powtórzę: jeśli gramy dobrze w defensywie, to mamy pewność w ataku - komentuje trener Polskiego Cukru.

Anwil zdołał odpowiedzieć na porażkę w pierwszym meczu i poszukał nowych rozwiązań po obu stronach parkietu. Teraz ruch na szachownicy jest po stronie torunian, który musi pokazać lepsze oblicze, jeśli chce wywalczyć mistrzostwo. - Musimy zastanowić się, co zrobić w kolejnych meczach - nie ukrywa Mihevc.

W serii jest 1:1, ale mentalną przewagę mają włocławianie, którzy zaczynają łapać swój rytm. Na ich korzyść przemawia fakt, że teraz rywalizacja przenosi się do Hali Mistrzów. Trzeci mecz finałowej serii zaplanowano na wtorek 4 czerwca - początek meczu numer trzy o godzinie 17:30.

Zobacz także: Finał EBL. Fatalne wieści z obozu Anwilu Włocławek. Michał Ignerski zerwał więzadła

Ile meczówe we Włocławku wygra Polski Cukier Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10):
  • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
    Karnowski wicemistrz NCAA, ok ale co to za liga? Chlopie przecież to liga miedzyuczelniana, to nie jest nawet zawodowa liga. A w sezonie letnim NBA to wielu zawodników gra, którzy potem i tak
    Czytaj całość
    w NBA nie graja. Karnowski jest slaby, wolny, kontuzjogenny, nie ma rzutu za trzy a biorąc pod uwagę to, ze koszykówka bardzo sie zmienila centrzy typu Gortat i Karnowski odchodza do lamusa za przeproszeniem. Osobiście nie wroze mu wielkiej kariery. Co do Lowrego to pelna zgoda, sorka nie zauważyłem, ze gral tez w Niemczech i w lidze tureckiej, ale glownie w drugiej lidze.. Jezeli natomiast chodzi o Milicicia to nigdy nie bylem jego fanem, ale musze przyznać, ze razem z Woźniakiem robia wielka robotę dla Anwilu.
    • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
      U was jakby nie daj Boże kontuzje zlapal Kulig czy Mbodj to byscie nie istnieli. Wiec cieszcie sie, ze oprocz wiecznie zgruzowanego Karnosia macie zdrowych zawodników i ci najważniejsi
      Czytaj całość
      wszyscy grają.
      • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
        Tak, jednym slowem tak zapewniliby, ale jak sam dobrze wiesz, Ignerski prawdopodobnie skończył właśnie kariere a Sobin jeszcze nie wyleczyl kolana i nie gra 2 miesiace, jak nawet wroci na
        Czytaj całość
        boisko to nie wiadomo w jakiej formie będzie i na pewno w krótkim wymiarze czasowym. Czyz po zabiegach nie gral 2 lata w kosza na poziomie zawodowym.. Gdyby oni wszyscy byli zdrowi to nie mam wątpliwości jak skonczylaby sie ta rywalizacja. Teraz pod koszem zostal nam tylko stary Szewczyk, który typowym centrem nie jest i Lichodey, ktoremu blizej na pozycję 3 niz 5. Dzieki kontuzjom w Anwilu macie przewage pod koszem i tylko dlatego jesteście w grze.
        • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
          Nie wiem czemu piszecie, ze Toruń ma lepszych zawodników niz Anwil, troszke mnie to smieszy a nawet bardzo. Trzeba najpierw poczytać, spojrzeć na CV zawodników, zobaczyć gdzie grali i
          Czytaj całość
          dopiero wypisywać farmazony. Gdyby wszyscy byli zdrowi i u nas i u was to sklad Anwilu mocniejszy bez porównania. Kim wy tam sie jaracie? Przeciez Umeh to 2 liga francuska i 2 hiszpańska, Cel srednia liga francuska, snieg czy wiśnia wszyscy wiemy max extraklasa, Kulig tylko kot z ligi tureckiej. Mbodj tez dobre CV bo gral w lidze włoskiej, nawet byl mistrzem, chociaż nie s5. Lowry Kazachstan, Lotwa, Czechy czyli bez szalu, poziomy ligi polskiej.Gruszecki to poziom Zyzia czy Laczki, nic wyżej. A w Anwilu Szewczyk(draft NBA 2003,ligi niemieckie, rosyjskie itd) Ignerski? chyba kazdy zna jego CV? ligi hiszpanskie itd Jak nie wiecie odsylam do wujka google. Sobin byly zawodnik ligi hiszpańskiej, Simon tak samo extraklasy ligi hiszpanskiej. Almeida 2liga francuska potem extraklasa francuska. Brussward pogrywal w lidze rosyjskiej, tak samo kocur Lichodey wiele lat w najmocniejszych zespołach rosyjskich, nawet w reprezentacji. A bez formy Czyz? tak samo liga wloska. U was ten wasz kot Karnowski nawet nie dal rady w lidze hiszpańskiej, w polskiej nawet zdrowy będzie boiskowym sredniakiem. Potencjał obu drużyn jest bez porównania, trzeba byc slepym zeby tego nie widziec. Jak mozna porownywac w ogole klase Simona i jego papiery do waszego np. Lowrego. Zenada, przykryli go dobrze to poki co nie istnieje.
          • Asphodell Zgłoś komentarz
            Fatalnie weszliśmy w te finały, Anwil całkowicie narzucił swój styl gry i o ile w 1 meczu jakoś cudem daliśmy radę to w 2 już szans nie było. Oby nasi w tych dwóch meczach się
            Czytaj całość
            przebudzili bo trzeba będzie kolejny raz zadowolić się srebrem.
            • Karol79 Zgłoś komentarz
              Oczywiście że Toruń jest lepszą drużyną na papierze niż Anwil, tu nawet nie ma dyskusji...problem jest taki że nie zawsze Ci lepsi wygrywają. Rob i Umeh grali beznadziejnie, i to w obu
              Czytaj całość
              meczach. Anwil nie zagrał lepiej niż w pierwszym meczu, to Toruń zagrał jeszcze gorzej, trójki w ogóle nie wpadają, i to z czystych pozycji, Rob irytuje czasem głupimi akcjami i wejściem na siłę, lub nagle rzutem z d... Czas spiąć poślady, ale jeśli Ani Rob ani Umeh nie włączą się do meczu będzie niestety ciężko.
              • Dany_mma Zgłoś komentarz
                Od dawna mówiłem że Lowery to taki jezdziec bez głowy, on może nam położyć finał...
                • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
                  Toruń jest lepszą drużyną ale musi odzyskać formę. Sam Diduszko nigdy meczu nie wygra.
                  • M70 Zgłoś komentarz
                    Anwil ma zdecydowaną przewagę dalej od kosza. Almeida, Broussard, Simon są po prostu lepsi niż Umeh, Lovery czy Cel. Chwała Diduszce , że walczy jak lew. Skończy się 4-2 dla Anwilu.
                    • MONII Zgłoś komentarz
                      Wojownik w drużynie toruńskiej jest tylko 1 - Diduszko, a za dużo jest też miękkich zawodników w drużynie Lowery, Grucha, Cel a i Kulig nie za bardzo walczyć lubi. Dla Torunia może być
                      Czytaj całość
                      ciężko tym bardziej, że we Włocławku to już całkiem w majtki narobią.....
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×