Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Genialny mecz w Hali Mistrzów. Przebudzenie Lowery'ego i decydujący cios Cela

Wielkie widowisko w Hali Mistrzów. Aaron Cel rzutem z dziesięciu metrów zapewnił wygraną 83:82 Polskiemu Cukrowi Toruń nad Anwilem Włocławek w czwartym meczu finałów Energa Basket Ligi.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Robert Lowery PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Robert Lowery

Aaron Cel bohaterem "Twardych Pierników". 11 sekund przed końcem Polski Cukier przegrywał 80:82. Torunianie wyprowadzili decydującą akcję, którą skrzydłowy zakończył "trójką". Uciszyła ona Halę Mistrzów.

Anwil miał jeszcze 1,3 sekundy. Piłka powędrowała do znakomicie dysponowanego Ivana Almeidy - ten zdecydował się na rzut, ale piłka nie doszła celu. Lider "Rottweilerów" zdobył aż 34 punkty, ale bohaterem spotkania nie został.

Zobacz także. Finał EBL. Dwa mocne ciosy Anwilu. Polski Cukier liczony, ale nie można go skreślać

"Twarde Pierniki" podniosły się po wtorkowej porażce. Znów zaczęli mocno i - co najważniejsze - w końcu mogli liczyć na Roberta Lowery'ego. Ten wszedł w mecz z niesamowitą energią, w końcu trafił zza łuku, a goście pierwszą kwartę wygrali różnicą 11 punktów.

Rekordowo Polski Cukier prowadził 35:20 i do przerwy spokojnie kontrolował wynik. "Rottweilery" mocno w tym jednak pomagały notując m.in. aż 13 strat. Po zmianie strony było jeszcze 48:34 dla gości, ale wróciły demony sprzed dwóch dni. Zaczęły się proste błędy i fatalna skuteczność na linii rzutów wolnych. Trzy proste straty Lowery'ego napędziły gospodarze, którzy zaliczyli serię 16:0 i objęli prowadzenie.

17 punktów w trzeciej części zdobył Almeida i Anwil odskoczył - na starcie decydującej części prowadził nawet 65:56. "Twarde Pierniki" nie zamierzały się jednak poddać, a sygnał do pogoni dał Lowery. Ten w samej czwartej kwarcie zdobył szalone 15 "oczek" wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 76:75.

Niestety dla siebie i swojej drużyny dwie minuty przed końcem doznał kontuzji i decydujące chwile musiał oglądać z perspektywy ławki. Na 22 sekundy przed syreną Almeida trafił dwa rzuty wolne - Anwil prowadził 81:80, a rywale popełnili fatalny błąd 8 sekund przy wyprowadzaniu akcji.

Faulowany Aaron Broussard wykorzystał tylko pierwszy rzut wolny i Polski Cukier dostał szansę, z której skorzystał. Zimnokrwisty Cel zadał decydujący cios, a w Hali Mistrzów nastała cisza jak nigdy.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Czy Szczęsny mógł poczekać z operacją kolana? "Ryzyko zagrania w meczach eliminacyjnych było za duże"

Zobacz także. Marcin Gortat o Związku Zawodowym Koszykarzy. "Wywalczyć lepsze warunki i większy szacunek"

Gospodarzom nie pomógł Almeida. Miał 34 punkty (12/18 z gry), 6 zbiórek i 6 asyst. Zabrakło mu wisienki na torcie. 15 "oczek" dołożył Broussard. Anwil popełnił aż 20 strat. Zabrakło też wsparcia ze strony Jarosława Zyskowskiego i Michała Michalaka, którzy tym razem - łącznie - zdobyli tylko 3 punkty.

Przebudzenie Lowery'ego i aż 16 zbiórek w ataku - to główne czynniki, obok "trójki" Cela - które dały arcyważny triumf "Twardym Piernikom". W wygranej nie przeszkodziła fatalna skuteczność z linii rzutów wolnych - podopieczni Dejana Mihevca wykorzystali zaledwie 9 z 23 rzutów wolnych (39 procent).

Piąty mecz finałów Energa Basket Ligi odbędzie się w niedzielę 9 czerwca w Toruniu. Początek zaplanowano na godzinę 17:30.

Anwil Włocławek - Polski Cukier Toruń 82:83 (15:26, 19:18, 26:11, 22:28)

Anwil: Ivan Almeida 34, Aaron Broussard 15, Walerij Lichodiej 10, Chase Simon 8, Szymon Szewczyk 7, Kamil Łączyński 5, Michał Michalak 2, Jarosław Zyskowski 1.

Polski Cukier: Robert Lowery 24, Karol Gruszecki 11, Bartosz Diduszko 10, Damian Kulig 9 (12 zb), Michael Umeh 8, Aaron Cel 7, Cheikh Mbodj 6, Tomasz Śnieg 4, Krzysztof Sulima 4, Łukasz Wiśniewski 0.

stan rywalizacji: 2:2

Kto zostanie mistrzem Polski w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (49):
  • Tom Mie Zgłoś komentarz
    Jedyna kwestia to jak kondycyjnie Anwil to wytrzyma. I w sumie Torun tez, bo po mega intensywnej 1polowie (gdzie bardzo duzo bronili na calym boisku) potem tez siedli. Anwil poki co jest w tej
    Czytaj całość
    serii lepszy, i wczorajszy mecz tego nie zmienia. Przypominam ze po meczu w ktorym Pierniki rzucily wszystko, sa wychwalane pod niebiosa wygrali 1 punktem po rzucie z 8 metra goscia ktory ma 2,05:) A Anwil zagral bardzo przecietnie, a w pierwszej polowie nawet slabo. A mimo to prawie wygral. Jestem dziwnie spokojny ze Anwil to wygra, jedyne co mnie niepokoi to kondycja. I nie Almeidy, Anwil wygrywal juz bez Almeidy, ale Brussarda, i przede wszystkim Szewca i Lichodieja. Gratulacje dla Piernikow, pierwsza polowa wygrali mecz, a rzut Cela miodzio!
    • keotarnów Zgłoś komentarz
      polski cukier nikos dyzma
      • super saper Zgłoś komentarz
        BRAWO ! I tak do końca Pierniki! Cudowny rzut Cela ,ale ta cisza w tej rozwydrzonej hali po trafieniu to POEZJA !!!
        • AJ10 Zgłoś komentarz
          28.1.2 Drużyna powoduje, że piłka wchodzi na pole ataku tej drużyny, kiedy: • Piłka, niekontrolowana przez żadnego zawodnika, dotyka pola ataku. • [b]Piłka dotyka lub zostaje leganie
          Czytaj całość
          dotknięta przez zawodnika ataku, którego obie stopy są całkowicie w kontakcie z jego polem ataku.[/b] • Piłka dotyka lub zostaje leganie dotknięta przez zawodnika obrony, którego jakakolwiek część ciała jest w kontakcie z jego polem obrony. • Piłka dotyka sędziego, którego jakakolwiek część ciała jest w kontakcie z polem ataku drużyny posiadającej piłkę. • W trakcie kozłowania z pola obrony na pole ataku, obie stopy kozłującego oraz piłka są całkowicie w kontakcie z jego polem ataku.
          • Julian Burek Zgłoś komentarz
            Napewno duze brawa i gratulacje dla Piernikow. Tym razem to chyba wy byliscie bardziej zdeprymowani choc widowisko super i Anwil walczyl do konca. Napewno z mojego punktu widzenia wielka szkoda
            Czytaj całość
            ze do szczescia zabraklo 1,3s. Bo przy 1:3 bylo by prawie po wszystkim.Nie rozumiem czemu nikt nie przerwal tego faulem. Bylo 82:80 i 11s, nawet przy obu celnych (nic pewnego) remis i pilka dla Anwilu. I to Torunianie mieli by problem, ktory tez pewnie zakonczyl by sie faulem. Ale czas gral by z Anwilem. Trudno gramy dalej pozdrawiam wszystkich kibicow koszykowki.
            • lukas_2409 Zgłoś komentarz
              A lejkersi już mieli kończyć hahahaha i
              • AJ10 Zgłoś komentarz
                Twarde Pierniki Toruń - drukarnia Włocławek - 2:2. Tyle w temacie. Wielkie gratulacje dla zespołu. Jest już dawno jasne, że by wygrać tą rywalizację, trzeba umieć radzić sobie z
                Czytaj całość
                prowokacjami trzech panów, którzy niby się zmieniają, ale na gorsze. Drużyna te wszystkie sędziowskie babole udźwignęła i wygrała zasłużenie. drukarnia w jednym fragmencie trzeciej kwarty była lepsza, a przez pozostałą część meczu wyraźnie gorsza. A Lowry, co za mecz, wziął całą grę zespołu na siebie i udźwignął z gracją. Pan Koszykarz!
                • Marecki CS Zgłoś komentarz
                  Gratulacje "Pierniki"! Ale to dopiero 2:2, więc nadal wszystko jest możliwe. Co prawda przewaga parkietu wraca na stronę Torunia, ale czy po tym wszystkim co do tej pory zobaczyliśmy, ma to
                  Czytaj całość
                  w ogóle jakiekolwiek znaczenie?! Większość zapewne powie, że niby nie, ale według mnie jednak zawsze coś.
                  • AJ10 Zgłoś komentarz
                    Był błąd osmiu sekund, więcej komentarza dodam później.
                    • Stanislas Zgłoś komentarz
                      Brawo Toronto Raptors!
                      • Henryk Tokarz Zgłoś komentarz
                        Obcokrajowcy w Anwilu zdobyli 59 pkt (3 zawodników) w Toruniu tylko 38 ! Słaby Umeh, Mbodj ,Sulima , Kulig .Co się dzieje z Umehem ? Trzecia kwarta o zgrozo. Psychika cienka po stronie
                        Czytaj całość
                        cukru. I
                        • TOM-BYD Zgłoś komentarz
                          Jestem mega wkur...ony! :) Genialny Almeida i mecz przeje....ny, bo jakiś c(w)el trafia fuksem zza łuku! :(
                          • wiechoo Zgłoś komentarz
                            Zawsze mówiłem i zdania nie zmienie sedziowie to najsłabsza formacja EBL .
                            Zobacz więcej komentarzy (36)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×