Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Polski Cukier o krok od mistrzostwa. Torunianie nie wypuścili szansy z rąk

Polski Cukier Toruń powrócił na prowadzenie w finałowej serii Energa Basket Ligi. Podopieczni Dejana Mihevca wygrali z Anwilem Włocławek 74:70. Taktyka "pod kosz" przyniosła oczekiwane efekty.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Cheikh Mbodj WP SportoweFakty / Jacek Wojciechowski / Na zdjęciu: Cheikh Mbodj
W końcu mecz wielkiej walki i defensywy. Obie ekipy przez całe spotkanie były bardzo blisko siebie, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, ale na finiszu to "Twarde Pierniki" zadały decydujące ciosy.

Dejan Mihevc taktycznie w końcu postanowił grać pod kosz, a to okazało się kopalnią punktów dla Polskiego Cukru. Cheikh Mbodj 16 punktów i 4 zbiórki, a swoje tradycyjnie dołożył Aaron Cel. Ten do 11 "oczek" dodał 8 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty.

Zobacz także. Finał EBL. Francuskie media pod wrażeniem rzutu Aarona Cela. "To było coś fantastycznego"

Anwil tradycyjnie przespał początek, ale tym razem przebudził się stosunkowo szybko. Kontakt włocławianie złapali po serii punktów Szymona Szewczyka i po pierwszej kwarcie przegrywali tylko dwoma "oczkami".

Na starcie drugiej show dał jednak Cheikh Mbodj i Polski Cukier ponownie odskoczył, prowadził 29:21. Igor Milicić sięgnął po swojego asa w postaci Jarosława Zyskowskiego, swoje dołożył Chase Simon i goście przez chwilę nawet prowadzili. Ostatecznie jednak na przerwę to gospodarze schodzili mając punkt więcej.

Po zmianie stron w końcu obudził się Ivan Almeida - ten zdobył osiem punktów, a "Rottweilery" prowadziły 50:46. Taki stan rzeczy długo jednak nie trwał - torunianie odpowiedzieli i na tablicy zagościł ponownie wynik remisowy. Taki utrzymał się do końca trzeciej kwarty.

Polski Cukier nie chciał wypuścić szansy z rąk. Doskonale wszedł w decydujące minuty - po serii punktów Mbodja i Cela oraz "trójce" kulawego Roberta Lowery'ego było 62:54 dla torunian. Ci jednak kolejne minuty zagrali fatalnie nastawiając się na rzuty z dystansu, które tego dnia nie wpadały. Anwil dzięki temu wrócił do meczu - m.in. po dwóch rzutach zza łuku Kamila Łączyńskiego zrobiło się 67:64 dla ekipy Milicicia.

Włocławianie swojego wyniku już jednak nie poprawili popełniając stratę za stratą. "Twarde Pierniki" wróciły z kolei do swojej gry pod kosz - nad wszystkim panował Tomasz Śnieg, a decydującą akcję na 45 sekund przed końcem wykończył Damian Kulig.

Zobacz także. Finał EBL. Kamil Łączyński: Paliwa w baku nie zabraknie

"Twarde Pierniki" w końcu wykorzystały przewagę pod koszem. Wygrali "deskę" aż 46:32 i w wygranej nie przeszkodziła skuteczność w rzutach zza łuku - torunianie wykorzystali zaledwie 6 z 31 prób. Swój udział w triumfie miał Lowery, który mocno kulał, ale z zaciśniętymi zębami spędził na parkiecie 24 minuty.

Gościom na pewno zabrakło Almeidy, który poza dobrymi minutami w trzeciej kwarcie wypadł fatalnie. Grał niechlujnie dziwne rzuty - popełnił też 5 strat. Swoje zrobił natomiast Simon, autor 20 "oczek" (8/15 z gry).

Szóste spotkanie finałów zaplanowano na środę 12 czerwca. Rywalizacja przenosi się do Włocławka, a początek meczu w Hali Mistrzów zaplanowano na godzinę 17:30.

Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 74:70 (21:19, 17:18, 14:15, 22:18)

Polski Cukier: Cheikh Mbodj 16, Aaron Cel 11, Bartosz Diduszko 11, Damian Kulig 8, Tomasz Śnieg 7, Karol Gruszecki 7, Robert Lowery 5, Łukasz Wiśniewski 4, Michael Umeh 3, Krzysztof Sulima 2.

Anwil: Chase Simon 20, Szymon Szewczyk 11, Ivan Almeida 10, Jarosław Zyskowski 9, Kamil Łączyński 9, Aleksander Czyż 4, Michał Michalak 4, Aaron Broussard 2, Walerij Lichodiej 1, Igor Wadowski 0.

stan rywalizacji: 3:2 dla Polskiego Cukru Toruń

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 111. Ponad 300 mln ludzi usłyszało o Polakach na K2. "Nikt nie spodziewał się takiej skali!"
Czy Polski Cukier Toruń będzie mistrzem Polski w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (75)
  • Bodo Zgłoś komentarz
    Gratulacje dla Torunia z Zielonej Góry. Mimo ewidentnej pomocy "sędziów" Anwilowi nie udało się wygrać. Mam nadzieję, że w środę będzie koniec. Komentarzy w telewizji nie dało się
    Czytaj całość
    słuchać - co rzut zawodnika Anwilu od razu jaki wspaniały rzut, jak trafiał Toruń zero komentarza.
    • Michaelus Zgłoś komentarz
      Sumując kilka innych portali i social media jestem niemal pewien że na ewentualnym pucharze będzie dumnie wygrawerowane "DAR WŁOCŁAWKA"...
      • Blaszka Torun Zgłoś komentarz
        Niby maly krok pozostal do mistrzostwa a jednak tak duzy :) Graty Pierniki i do Wloclawka po zwyciestwo :)
        • to ja Leclerc Zgłoś komentarz
          JUŻ PRAWIE było 3-1 dla Włocławka... zamiast tego jest 2-3 i nóż na gardle...
          • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
            Jesteście drugi raz w finale, my gramy jedenasty a w ogole nie macie szacunku do przeciwnika, wygraliscie i zamiast sie cieszyć to ponizacie.. Dno i teraz juz wiecie dlaczego cale województwo
            Czytaj całość
            was nie lubi..
            • Joanna Kozicka Zgłoś komentarz
              Moglby Torun zdobyc mistrza ,nalezy im sie za ostatnie lata gdy stawali na podium!!!
              • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                Wy torunianie widzicie wszystko po swojemu, tak jak ten rodowity wasz Romanski co w TV widac ewidentne faule a on mowi, ze nieeeee, nic nie bylo.. Ile mozna latac dziury odpowiedz sobie sam?
                Czytaj całość
                Jeden mecz? pięć meczow? moze i tak, ale nie kilkanaście, kiedys to wyjdzie prędzej czy pozniej. I wszyscy o tym wiedzą, tylko ty łudzisz sie tym, ze Toruń mialby jakiekolwiek szanse jakby gral Sobin i Igner. Bylaby demolka 4:0, nasz obwod by nie musial pomagać pod koszem i podwajac, tylko zająlby sie waszymi niskimi na obwodzie i ani Lowry ani Umeh a tym bardziej Snieg by sobie nie pogral. A przez to, ze zagęszczaja pod koszem taki Snieg sobie hasa jak chce, tak by nie bylo uwierz mi. No, ale wygraliscie, zgrywaj pawia dalej
                • sceptyczny31 Zgłoś komentarz
                  Szewczyk super mecz. Szacun. Był najpoważniejszym zagrożeniem dla PCT. Bez niego deska była nasza dla Torunia. Prowadzimy 3:2 ale wszystko jest jeszcze możliwe. Znając Anwil sytuacja bycia
                  Czytaj całość
                  pod ściana ich jeszcze bardziej mobilizuje. To twardziele. To co dzisiaj odwalali sędziowie to wola o pomstę do nieba. Nie twierdze ze gwizdali stronniczo tylko bez sensu. Raz to był faul za innym razem nie. Jeden widział faul w jedna drugi w druga stronę. Parodia!!!! Na finały MP takie gwizdanie to skandal.
                  • lukas_2409 Zgłoś komentarz
                    Brawo Toruń!!!!! Po mistrza!!! Należy się Wam!!!!
                    • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                      14-sty medal będzie to fakt. I lepiej byc vicemisiem niż dwa sezony z rzedu mieć medal z kartofla i do tego z takim budżetem.. Smiech na sali z was i koncze gadke z Toba wąz, pzdr
                      • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                        W spodniach to oni maja to co powinni, tego nie mozesz im zarzucic. Wygrali w Ostrowie w trzecim meczu, gdzie Stal chciała nas pożrec zywcem i wygralismy trzy mecze z rzedu z Arka podnosząc
                        Czytaj całość
                        sie z 0:2,gdzie nikt nam szans nie dawal ani z jednymi ani z drugimi, wiec nie pisz tak, ze musza udowadniać, ze maja cos w spodniach. Trzymali sie super, ale fizycznie juz nie dają rady i tego nie oszukasz.
                        • Agusia Thomaass Anwil Zgłoś komentarz
                          Po ostatnim meczu trener mówił że czas aby zawodnicy pokazali co mają w spodniach...mam nadzieję ze to nie było dziś....mecz tragedia co prawda z obydwu stron z tym że z naszej o wiele
                          Czytaj całość
                          gorszy...dobrze byłoby wygraću nas wrócić do Torunia i przy komplecie widzów niech wyłoni się mistrz...także panowie w środę pokażcie czy macie coś w spodniach...pozdrawiam
                          • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
                            A o sędziach szkoda gadac w ogole, ludzie w sektorach Anwilu za głowę sie lapali co oni wyprawiali. Ewidentne faule na Simonie, na Almeidzie jak po lapach dostał, ze stu metrów bylo widac,
                            Czytaj całość
                            ze faul,ale nic. Zwykle dotknięcie Wisni czy przewracajacy sie w byle jakim kontakcie Snieg odrazu faul. Dzisiaj to było przegiecie. Ale kit z nimi, bez nich powinni to spokojnie wygrać, ale zespol sie posypal. Widac juz wypalenie tym sezonem i niech lepiej te krzyzole wygraja we Włocławku bo siodmy mecz wyciagniemy jak w Gdyni.
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×