KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mistrzostwa świata w koszykówce. 1/4 finału. Serbowie na deskach, Argentyna w półfinale!

Stało się! Faworyzowani Serbowie jednak nie zdobędą tytułu mistrzów świata. W 1/4 finału musieli uznać wyższość Argentyńczyków, którzy po rewelacyjnych występach Facundo Campazzo oraz Luisa Scoli wygrali 97:87.

Wojciech Bielewicz
Wojciech Bielewicz
Luis Scola (ś) Getty Images / Na zdjęciu: Luis Scola (ś)
Argentyńczycy rozpoczęli to spotkanie w swoim stylu, bardzo szybko konstruując akcje pozycyjne i wykorzystując niesamowity przegląd pola swojego rozgrywającego Facundo Campazzo. Zawodnik Realu Madryt już w drugiej minucie spotkania popisał się rewelacyjnym podaniem pod kosz (zagranie można zobaczyć TUTAJ).

Serbowie dość szybko musieli gonić wynik (4:12), ale pudłowali sporo rzutów z czystych pozycji. To, co pozwalało im utrzymać się w grze w pierwszej kwarcie to przede wszystkim ofensywne zbiórki, których mieli aż siedem oraz problemy z faulami Argentyńczyków.
W drugiej kwarcie Serbia szybko straciła dystans do swoich rywali, przegrywając w pewnym momencie 28:36. Było to pokłosie trzech bardzo złych decyzji wprowadzonego chwilę wcześniej na parkiet Bobana Marjanovica. Już w swojej pierwszej akcji popełnił on bezsensowny faul ofensywny, chwilę później odgwizdano mu niesportowe zachowanie, po którym Argentyna trafiła dwa rzuty wolne oraz "trójkę", a następnie znów popełnił faul w ataku. Zawodnik Dallas Mavericks szybko wrócił na ławkę rezerwowych, a do gry wrócił Nikola Jokić, który był liderem zespołu w pierwszej połowie (14 punktów, 7 zbiórek, 4 asysty).

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio #2: Historyczny wynik koszykarzy. Cezary Trybański zdradza przyczyny sukcesu
Argentyńczycy znakomicie radzili sobie w pierwszych dwóch kwartach z dystansu, trafiając aż dziewięć razy za trzy punkty. 3 "trójki" miał na swoim koncie rezerwowy Luca Vildoza.

Trzecia kwarta to bardzo agresywna gra w obronie obu zespołów. Przez cały czas to Argentyna utrzymywała kilka punktów prowadzenia, jednak Serbia nieustannie była w kontakcie ze swoimi rywalami. Trener Sergio Hernandez mądrze przygotował zespół w defensywie przeciwko dwóm najgroźniejszym broniom Serbów. Nikola Jokic w akcjach typu post-up był często podwajany, a nawet potrajany, co doprowadziło do kilku strat. Bogdan Bogdanović był z kolei znakomicie kryty na dystansie, przez co zdołał oddać do tego momentu tylko dwa rzuty za trzy punkty.

Czytaj także: Mistrzostwa świata w koszykówce. Polska - Hiszpania. Łukasz Koszarek: to Hiszpanie muszą

W czwartej kwarcie swoją wielkość pokazał Luis Scola. To właśnie on, do spółki z Facundo Campazzo, konsekwentnie punktowali swoich rywali, którzy kompletnie nie mogli znaleźć drogi do kosza w ostatniej ćwiartce. Seria punktów Argentyny spowodowała, że na trzy minuty przed końcem prowadzili oni już 89-76. Serbowie próbowali jeszcze wykorzystać Bogdanovica, który wymusił stratę, a następnie trafił celnie z dystansu (91:85), jednak dosłownie kilka sekund później sprawę końcowego wyniku załatwił Campazzo. Rozgrywający Argentyny zakończył mecz ze świetnymi statystykami - miał na swoim koncie 18 punktów i aż 12 asyst. Scola dołożył do tego 20 "oczek" i to oni byli głównymi architektami wygranej swojego zespołu.

Argentyna melduje się zatem w półfinale, w którym zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku USA-Francja. Serbia powalczy o miejsca 5-8.

Argentyna - Serbia 97:87 (25:23, 29:26, 14:18, 29:20)
(Scola 20, Campazzo 18, Garino 15 - Bogdanovic 21, Bjelica 18, Jokic 16)

Czy Argentyna awansuje do finału MŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×