Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Spięcie wielkich gwiazd. Stephen Curry kpi z Michaela Jordana

- Nigdy nie wysyłałem swoich butów hejterom, ale mogę to zrobić dla... Michaela Jordana - mówi żartobliwie Stephen Curry, który wbił szpilkę legendzie Chicago Bulls.
Jakub Artych
Jakub Artych
Stephen Curry Getty Images / Steve Dykes / Na zdjęciu: Stephen Curry

Słowa lidera Golden State Warriors nie są przypadkowe. Kilka tygodni tego Michael Jordan, prawdopodobnie najwybitniejszy koszykarz w historii NBA, skomentował ewentualne dołączenie Stephena Curry'ego do Galerii Sław. Jego odpowiedź nie spodobała się wielu kibicom.

- Steph to znakomity zawodnik, ale na miano członka Galerii Sław jeszcze nie zasłużył - tłumaczy były gracz Chicago Bulls (CZYTAJ WIĘCEJ)

Koszykarz Golden State Warriors odpowiedział wówczas: "W ostatnich latach wielu emerytowanych koszykarzy wypowiadało się na temat naszej generacji, oceniało talent i wychodziło z założenia, że ich generacja była lepsza. Dla kibiców to świetny temat do konwersacji" (za ESPN).

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio #8: Iga Baumgart-Witan. Baba nie do zajechania

Curry i Jordan nie mają ze sobą najlepszych relacji. Gdy nadarzyła się okazja, pierwszy z nich wbił szpilkę legendzie NBA. 31-latek ma ostatnio więcej wolnego czasu, gdyż w październiku złamał rękę i do gry najwcześniej wróci za trzy miesiące. W jednym z wywiadów został zapytany, czy wysyła swoje buty hejterom.

Odpowiedź Curry'ego była zaskakująca. - Nigdy tego nie robiłem, ale mogę je wysłać dla Michaela Jordana - przyznaje Steph, cytowany przez "Sport Yahoo".

Stephen Curry to MVP ligi w sezonach 2014/15 i 2015/16. Jest także trzykrotnym mistrzem NBA (2015, 2017, 2018). Z reprezentacją USA dwa razy zdobył złoty medal olimpijski. W lipcu 2017 roku podpisał nowy, pięcioletni kontrakt opiewający na 205 mln dolarów.

Zobacz także: Wielka koszykówka wraca do Los Angeles. Lakers dumą Kalifornii

Zobacz także: Prawdziwa plaga kontuzji w NBA. Kolejne gwiazdy wypadają z gry

Czy Stephen Curry to najlepszy koszykarz NBA w XXI wieku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

  • szeherejzada Zgłoś komentarz
    ten artykuł to są bzdury wyssane z palca. To tłumaczenie wasze z którego wynika że nie zasłużył na miano HOF'a jest kłamstwem i perfidnym wprowadzaniem ludzi w błąd! Nie na tym
    Czytaj całość
    polega zawód dziennikarza. Jordan powiedział w wywiadzie ze Curry to wielki zawodnik ale jeszcze nie jest HOF'em. Cytuje Mike'a - "great player but isnt a hall of famer, YET"(powiedział to z uśmiechem i wiadomo że to ŻART). Curry nie jest jeszcze w galerii sław bo dostajesz sie dopiero po zakonczeniu kariery. Odpowiedz Curry'ego to zwykłe żarty bo widział wywiad z Jordanem i odpowiedział tak samo żartem. Nie ma żadnego 'spięcia' są za to kłamstwa dziennikarzy, a ludzie łykają jak pelikany. Wstydzie się. Ehh... Sportowy Pudelek. Znikam.
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      MICHAEL JORDAN IS THE BEST (takie jest moje zdanie) ale może przy okazji dba też o to, żeby nikt z obecnie grających nie wdrapał się na podium, na którym obecnie MJ stoi samodzielnie.
      Czytaj całość
      Zawsze lepiej być REKORDZISTĄ niż WSPÓŁREKORDZISTĄ. Zawsze lepiej być MISTRZEM `niż MISTRZEM EX EQUO.
      • opul Zgłoś komentarz
        Niech Curry pamięta żeby były koniecznie wypucowane i wówczas wszystko powinno być ok.
        • freddy kruger Zgłoś komentarz
          za 20 lat nikt nie będzie pamiętał nazwiska Curry a nazwisko Jordan....
          • WuMike Zgłoś komentarz
            Uważałem gościa za poważniejszego, ale niestety, muszę to zrewidować. Ten zarozumiały bobek zdobył tylko 3 tytuły, ani razu nie będąc MVP finałów. O jego umiejętnościach można
            Czytaj całość
            powiedzieć w trzech słowach - zasadniczo potrafi tylko rzucać za trzy. W jego grze nie ma choćby połowy gracji ruchów Michaela, od bycia prawdziwym liderem jak Jordan dzieli go cały kraj, ale ma za to fajny kontrakt i niech z tego się cieszy, bo 20 lat temu nikt nie dałby mu żyć na parkietach NBA. Przezabawny człowieczek...
            • Fan BASKET Zgłoś komentarz
              Sorry, ale Curry to prawdziwy lider, mózg drużyny. Pokazał, że nie trzeba brać sterydów, aby być wielki. Mały biały geniusz i osiągnął już więcej niż Jordan
              • SlavicPride Zgłoś komentarz
                Curry (przy całym szacunku dla jego talentu) nie dorasta Jordanowi do pięt! Statystyki to nie wszystko! Jeszcze trzeba mieć "to coś"! Jordan miał tego "czegoś"
                Czytaj całość
                najwięcej i dlatego był jest i będzie najwybitniejszy i jedyny w swoim rodzaju! Curry nie sprawia, że młode łepki po obejrzeniu jego meczu ubierają buty i idą go godzinami naśladować na boisko! Jordan taką moc miał.
                • Kowaloza Zgłoś komentarz
                  Jasne, że tamta generacja była lepsza, tamta koszykówka była lepsza. Była w niej obrona, była w niej walka, sędziowie nie gwizdali technicznych, bo ktoś się krzywo spojrzał lub jeszcze
                  Czytaj całość
                  nie spojrzał, ale na pewno spojrzy. A teraz konkurs kto rzuci z dalszej odległości i szybciej skończy akcję na 24 sek. do dyspozycji. Słabo się to ogląda.
                  • Ździmir Zgłoś komentarz
                    LeBronowi Curry nie dorasta do pięt. Ani umiejętnościami, ani ogładą poza parkietem.
                    • Piotr Pilarz Zgłoś komentarz
                      Jordan nie lubi Currego,myślał że wyrazi swoją opinię i kibice mu będą przyklaskiwać. Niestety dla niego kibice wiedzą że Steph to już legenda tej ligi. Riposta Currego
                      Czytaj całość
                      mistrzowska,brawo Steph.
                      • Szarold Zgłoś komentarz
                        Ale Jordan ma rację. To nie hejt tylko wyrażenie opinii, która w tym przypadku jest zgodna z prawdą.
                        • caMan Zgłoś komentarz
                          Zacznijmy od tego, że Stephen nie potrafi bronić. Ofensywnie jest wybitny, ale nie można być najlepszym koszykarzem XXI wieku, ani żadnego wieku, nie będąc przy tym dobrym obrońcą.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×