Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koszykówka. "Mamy do czynienia z karierowiczem". Gortat odpowiedział na słowa prezesa Piesiewicza

Marcin Gortat ma żal do prezesa PZKosz za dzielenie środowiska. - Jestem zaskoczony, że prezes tak mnie zaatakował - mówi były reprezentant Polski.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Marcin Gortat Materiały prasowe / Wojciech Figurski / MG Camp / Na zdjęciu: Marcin Gortat

- Mieliśmy spotkanie, na którym omówiliśmy wiele rzeczy. Miałem wrażenie, że po tym spotkaniu koszykówka zyska. A tu nagle po takiej szpilce wbitej na Balu Mistrzów Sportu, te rozmowy właściwie poszły do piachu. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z karierowiczem, a nie człowiekiem, który chce coś osiągnąć dla sportu - mówi Marcin Gortat o konflikcie z prezesem PZKosz Radosławem Piesiewiczem.

W wywiadzie dla portalu sport.pl, były reprezentant Polski odniósł się do wypowiedzi szefa związku podczas Balu Mistrzów Sportu. Piesiewicz stwierdził wówczas, że liderem trzeba być na boisku, a nie w mediach społecznościowych. Nazwisko Gortata wprawdzie nie padło, ale były zawodnik NBA jest przekonany, że prezesowi PZKosz chodziło właśnie o niego.

35-letni Gortat nie spodziewał się ataku ze strony działacza, który - jego zdaniem - takimi wypowiedziami uderza w środowisko koszykarskie w Polsce.

ZOBACZ: Marcin Gortat na 90. urodzinach uczestniczki Powstania Warszawskiego. "Wspaniała uroczystość" >>

ZOBACZ WIDEO Wyniki zeszły na dalszy plan. Trzech motocyklistów próbowało pomóc Paulo Goncalvesowi

- Jestem zaskoczony, że prezes tak mnie zaatakował, bo przed Balem Mistrzów Sportu wydawało mi się, że jesteśmy w dobrych relacjach. (...) Proszę zapytać prezesa dlaczego w takim dniu jak ogłoszenie wyników plebiscytu, kiedy cała Polska to ogląda, prezes wychodzi na scenę i dzieli środowisko, sprawiając, że wszyscy są zniesmaczeni - dodał.

Gortat podkreślił, że pomimo krytyki Piesiewicza nadal jest gotów pomagać polskiej koszykówce. Nie oczekuje za to żadnego wsparcia finansowego od PZKosz.

ZOBACZ: Bal Mistrzów Sportu. Marcin Gortat przyszedł ze swoją ukochaną >>

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

  • OSKAR_B Zgłoś komentarz
    Gortat w czasie rozgrywania MŚ w Chinach nie miał klubu, więc odpadała kwestia jego ubezpieczenia podczas tego turnieju i wystarczyło wyrazić chęć wzięcia w nich udziału jako czynny
    Czytaj całość
    zawodnik. Nie zrobił tego, bo nie wierzył w kolegów z reprezentacji i liczył na ich powrót do Polski z maksymalnie jedną wygraną na koncie. Przeliczył się i teraz co chwilę obrzuca kogoś ,,błotem", bo upadł mit najlepszego koszykarza w Polsce. Dla mnie w tej chwili jest to celebryta, kolega gwiazd i taki mały z niego ,,lowelasik" co miał jak to Jankesi powiadają ,,love affair" z Zosią z ,,Pana Tadeusza" oraz teraz spotyka się z jakąś korpo-mamą z ,,high lifu" i nawet mimo tej sławy oraz pieniędzy nie potrafi ułożyć sobie życia prywatnego, bo jego ,,ego" jest tak duże, że nie mieści się ono w żadnych ramach. Ataki na Ponitkę i prezesa PZKosz robią się niesmaczne, ale rubryka towarzyska w stylu: ,,królewski ślub Marcina Gortata" czeka. W sumie Gortat widzi się obecnie w fotelu prezesa związku, ale z niego byłby taki prezes jak z ,,Grzesia Laty-prezes PZPN", bo jego uwagi w czasie meczu z Chinami na twitterze to były w stylu: nie ma co się podniecać, to oni grają źle, a nie my dobrze, więc teraz na co on liczy, że Ponitka czy prezes PZKosz będzie wielbił jego postać? Ciesz się chłopie, że wprost Ci w oczy przed milionami ludzi oglądających na żywo plebiscyt na 10 najlepszych sportowców w Polsce nie pokazali ,,środkowego palca", byłoby to takie ,,jankeskie". Nie wiem czy USA tak psują ludzi, ale śmieszy mnie jak ktoś stamtąd wraca i uważa, że skoro tam był, to zna się na wszystkim najlepiej, bo jeździł dużym SUV-em, jadł burgera XXXL i nosił odpowiednio duże koszulki, bo europejska ,,rozmiarówka" po roku okazała się za mała. Gortat-to taki amerykański ,,dream"-grałem w NBA, wiec słuchajcie mnie i tylko mnie, bo na temat koszykówki mam monopol w wiedzy teoretyczno-praktycznej. Może czas wrócić do USA, bo Polska tak nagle przestała pana Gortata doceniać i kibice wolą nagle Ponitkę-fajnego chłopaka i dobrego koszykarza.
    • Marcin Walczak Zgłoś komentarz
      Panowie. Strzelcie sobie kielicha, albo dajecie po gembie i już! I przestańcie zachowywać się jak niedopieszczone dziewuchy! Zacznijcie działać wspólnie. Tylko tak cos zbudujecie!
      • henryc SKS Zgłoś komentarz
        Niech wraca do USA i wita pisiorów na lotnisku
        • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
          Bardzo dobrze, nigdy Gortat nie przyjechał przygotowany na reprezentację a teraz zachowuje się jak celebrytka i podszywa się pod sukces na MŚ. Można się tylko zastanowić jakim cudem
          Czytaj całość
          Gortat grał w NBA skoro w reprezentacji był słabszy niż Hrycan? Olewka czy NBA takie słabe?
          • Atomic Zgłoś komentarz
            Bardzo dobrze prezes powiedział, każdy kto interesuje się koszykówką wie, że ma rację... Gortat niech się trzyma z daleka od reprezentacji. Kiedy był potrzebny to strzelał fochy, teraz
            Czytaj całość
            nie robi łaski bo chłopaki grają fajnie bez niego, więc niech zajmie się tym co mu wychodzi znacznie lepiej niż koszykówka czyli pajacowaniem w sieci...
            • dziadek60 Zgłoś komentarz
              Dzyńńńńń, dzyńńńńń, dzyńńńńń...
              • leH Zgłoś komentarz
                Gortat wiadomo w NBA coś tam grał -jednak w reprezentacji Polski nie bardzo mu wychodziło.Dlatego Prezes trafnie to określił.
                • Salva Zgłoś komentarz
                  szkoda czasu i pradu na ta miernote z NBA
                  • timeaut Zgłoś komentarz
                    jakoś zdecydowanie trzymam stronę prezesa świat koszykówki dzieli się w polsce na tych co uważają że gortat grał w koszykówkę oraz tych co widzieli że grał w ... nba
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Koszykarz Gortat powinien być jako koszykarz, a nie jako prywatny działacz. Dotyczy to balu i wypowiedzi tu i tam...
                      • Defibrylator Zgłoś komentarz
                        Też byłem zaskoczony jak napisałeś Marcinie, że "Chiny oddały nam mecz", w którym Polska drużyna dała z siebie dużo więcej niż 100% i wyrwała zwycięstwo mimo dużych
                        Czytaj całość
                        "przeciwności losu".
                        • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
                          To co polski młotek przestał szukać klubu w NBA?
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×