Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Udany powrót Zyskowskiego do Hali Mistrzów. Stelmet Enea BC ponownie nie dał szans Anwilowi

Stelmet Enea BC Zielona Góra bez litości. Podopieczni Żana Tabala dali popis i pokonali Anwil Włocławek bardzo pewnie 95:79. Bardzo udany powrót do Hali Mistrzów zaliczył Jarosław Zyskowski, najskuteczniejszy gracz spotkania.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jarosław Zyskowski (z lewej) i Michał Sokołowski (z prawej) Newspix / TOMASZ BROWARCZYK / Na zdjęciu: Jarosław Zyskowski (z lewej) i Michał Sokołowski (z prawej)

Anwil ma swoje problemy, ale nikt nie spodziewał się, że mecz ze Stelmetem Enea BC będzie tak jednostronny. Zielonogórzanie dominowali od samego początku.

Jednym z bohaterów był gorąco przyjęty we Włocławku Jarosław Zyskowski. Skrzydłowy mecz rozpoczął z ławki, ale gdy tylko pojawił się na parkiecie zaczął show. Uzbierał ostatecznie 21 punktów i 7 zbiórek.

McKenzie Moore, Shawn Jones i Jakub Karolak. Tak wygląda lista kontuzjowanych zawodników "Rottweilerów" i ich brak było widać gołym okiem. Igor Milicić miał małe pole manewru i rywale wykorzystał to do perfekcji.

Goście zaczęli od czterech "trójek" i szybko odskoczyli - było 16:4. Łącznie w pierwszej kwarcie tych rzutów z dystansu wpadło im sześć, a Stelmet Enea BC prowadził 30:12. Anwil obudził się dopiero, gdy tracił do rywala już 23 "oczka".

Włocławianie zaliczyli serię 11:1 i wydawało się, że może wrócić do gry. Ekipa Żana Tabaka w tym dniu była jednak poza zasięgiem. Przy braku Jonesa w pełni zdominowała walkę na tablicach (49:33 w zbiórkach), zdobyła też aż 36 punktów z szybkiego ataku.

Stelmet po zmianie stron ponownie odjechał w ekspresowym tempie, a po akcji 2+ George'a Kinga prowadzili rekordowo różnicą już 30 "oczek" (85:55)! Anwil w końcówce zdołał nieco poprawić wynik, bo odpalił Chase Simon, który w czwartej kwarcie zdobył 12 ze swoich 16 punktów.

Simon był w Anwilu najskuteczniejszy. Fatalnie wypadł z kolei Ricky Ledo, który we Włocławku pojawił się we wtorek. Miał 4/13 z gry, 4 straty i wskaźnik +/- na poziomie -38! W obozie mistrza Polski chyba muszą pomyśleć nad krótkoterminowym kontraktem, bo widać, że takim zestawem ludzkim może być ciężko.

Zielonogórzanie rozegrali to spotkanie po profesorsku w pełni wykorzystując wszystkie swoje przewagi. Zaczęli od "trójek", potem dołożyli zabójczą kontrę. Co prawda popełnili aż 17 strat, ale w perspektywie całego spotkania nie miało to najmniejszego znaczenia.

Warto dodać, że to drugie tak efektowne zwycięstwo Stelmetu Enea BC nad Anwilem w tym sezonie. W pierwszej rundzie we własnej hali triumfowali 101:77.

Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra 79:95 (12:30, 16:23, 14:24, 30:25)

Anwil: Chase Simon 16, Rolands Freimanis 15, Chris Dowe 14, Ricky Ledo 13, Michał Sokołowski 7, Szymon Szewczyk 5, Igor Wadowski 5, Krzysztof Sulima 4, Adam Piątek 0.

Stelmet Enea BC: Jarosław Zyskowski 21, Tony Meier 12, George King 12, Drew Gordon 12 (11 zb), Ludvig Hakanson 10, Marcel Ponitka 9, Łukasz Koszarek 7, Ivica Radić 7 (11 zb), Joe Thomasson 5.

Energa Basket Liga 2019/2020

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Stelmet Enea BC Zielona Góra 22 41 19 3 2097 1806
2 Start Lublin 22 39 17 5 1867 1716
3 Anwil Włocławek 22 39 17 5 2078 1837
4 Asseco Arka Gdynia 22 36 14 8 1765 1655
5 Polski Cukier Toruń 20 35 15 5 1755 1583
6 Trefl Sopot 22 34 12 10 1786 1792
7 WKS Śląsk Wrocław 22 33 11 11 1910 1861
8 King Szczecin 22 33 11 11 1834 1848
9 PGE Spójnia Stargard 22 32 10 12 1724 1772
10 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 22 32 10 12 1772 1746
11 Enea Astoria Bydgoszcz 21 31 10 11 1839 1847
12 HydroTruck Radom 22 31 9 13 1711 1790
13 GTK Gliwice 22 29 7 15 1857 1973
14 Legia Warszawa 22 27 5 17 1773 1976
15 MKS Dąbrowa Górnicza 23 27 4 19 1808 2135
16 Polpharma Starogard Gdański 22 26 4 18 1776 2015


ZOBACZ WIDEO: Odwiedziliśmy bazę reprezentacji Polski na Euro 2020! Zobacz, jak będą mieszkać kadrowicze

Czy Anwil Włocławek w obecnej sytuacji kadrowej potrzebuje nowych graczy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (39):

  • HalaLudowa Zgłoś komentarz
    @lit66: Dzisiaj Anwil jest, jutro go nie będzie, nikt go specjalnie nie będzie pamiętał ani żałował. W Europie nigdy nie zaistniał, wkładu do reprezentacji nie wniósł żadnego, bo i
    Czytaj całość
    nie mógł. Doi publiczny grosz i opłaca jednosezonowych graczy, rozpala trochę lokalnych namiętności na głuchej prowincji, i tyle. Dla tych koszykarzy, który zagrzali we Włocławku dłużej nie ma szacunku (vide Griszuk, Łączka). Anwil zawsze miał tylko bieżące ambicje, interesował go szybki wynik Poza tym klub, który nie szkoli młodzieży, drogi Kolego, jest chory na marskość wątroby.
    • Defibrylator Zgłoś komentarz
      @Hala Ludowa: Nie przekręcaj trollu bo napisałem 3 z podstawowej rotacji a nie 3 podstawowych a to duża różnica. Czy było to prawdziwe sprawdzenie mocy obu drużyn niech każdy sobie sam
      Czytaj całość
      odpowie. Kibice ze ślunska nie płaczą bo ich w ogóle nie ma a i też raczej niewiele się o tej drużynie pisze także ten no....
      • Paweł_xrwd Zgłoś komentarz
        Jeszcze jedna uwaga, Wczoraj, mimo ogromnej przewagi Mikołaj nie wszedł nawet na minutę. Powtórka z JJ the second?
        • er73 Zgłoś komentarz
          Zamiast meczu kolejki był nierówny sparring. Zawodnicy Anwilu mentalnie byli jeszcze na urlopie. Z drugiej strony przy lepszej skuteczności Anwil powinien poradzić sobie z resztą drużyn
          Czytaj całość
          (może poza Arką).
          • HalaLudowa Zgłoś komentarz
            JUż nie mogę sluchać o '"kontuzjach trzech podstawowych graczy". 1. Moore zagrał chyba tylko pół meczu w Anwilu, więc nie zdążyl być ani podstawowym, ani rezerwowym graczem,
            Czytaj całość
            ani żadnym 2. Karolak laid eggs on the bench, 3. a Jones, jedyny "podstawowy gracz" okazuje sie nagle koszykarzem nie do zastąpienia, bez którego Anwil nie nawiązuje walki, leży na plecach i dynda kończynami. Miłośnicy Anwilu to najwieksze płaczki w PLK. kzywdzeni wiecznie przez los, sędziów i ligę.
            • fazzzi Zgłoś komentarz
              Trzeba umieć wygrać ale też i przegrać. Niepotrzebnie dorabiacie historię. Każdy niezacietrzewiony widział kto CO i JAK grał. Anwil beznadziejnie wszedł w mecz i praktycznie to
              Czytaj całość
              ustawiło narrację. Potem do głosu doszły braki kadrowe. Proszę sobie odnaleźć komentarze co pisano o Stelmecie gdy był "pod kreską" ze składem i miał problemy z rotacją. A były takie mecze o Misia więc deko innej wagi. To po prostu jest wpisane w tę dyscyplinę, że nigdy nie wiadomo co kiedy i kogo spotka. Jak to komplikuje to wiedzą wszyscy którzy chcą wiedzieć. Oczy wiście, że ten mecz nie był o pietruszkę ale też Anwil jest na tyle silny, że nie musi być pierwszy przed PO by coś sobie i innym udowodnić. Mają pakę jak nikt w lidze i tylko muszą TO potwierdzić a granie w serii jak wszyscy wiemy to insza inszość. Powtórzę raz jeszcze... to Anwil ma potencjał jak nikt w lidze. Jeżeli nie będzie pozasportowych okoliczności będą trudni do zdetronizowania... choć jak to w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych... no prawie;) Wiem, gdy tylko "Stelmet" wspomina hasło "sędziowie" to od razu się uruchamiają co poniektórzy. Nawet organicznie;) nieprzychylni Stelmetowi Adrom+Jankes zwracali uwagę na co najmniej dziwne decyzje. Stelmet był wczoraj potraktowany po aptekarsku... OK można i tak chwilami było to wręcz komiczne a niektórzy zawodnicy byli na pograniczu wyrażenia tego co myślą... można i tak pomagać krzykliwym gospodarzom. By nie było to czy tamto można być aptekarzem... ale róbcie to dwustronnie. Inaczej jest to postrzegane jako stronnicze. Tyle.
              • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
                Gratulacje dla zwycięzców i dla gospodarzy. Naszym wpadało, Anwilowi mniej. Ktoś musiał wygrać i ktoś musiał przegrać. Dziwią trochę rozmiary porażki. +30 pkt w 4Q to trochę dużo.
                Czytaj całość
                Simon show pod koniec meczu "uratował" trochę wyniki Anwilu. Okej, mamy wysokie wygrane z MP w rundzie zasadniczej ale pamiętajcie - zielonogórzanie i włocławianie - że przed ewentualnym następnym meczem w PO mamy na starcie 0-0 i gra się będzie zaczynać od nowa (Defiwibrator - marna próba umniejszenia naszej wygranej pisząc o meczu o pietruszkę ale taki manipulator widocznie ma to w genach. Mecz nabrał by na randze, jakby Anwil wygrał bo przecież mecz był o fotel lidera i przewagę parkietu w PO ale to można pominąć sfrustrowany dzieciaku, wiadomo). P.S. Mam nadzieje, że to sędziowskie trio nie będzie już więcej gwizdało w meczach Stelmetu. To co robili w 1Q powinno się pokazywać młodym adeptom sędziowania jakich błędów nie robić a kwintesencją tej żenady było już niezauważenie jak podczas rzutu jeden zawodnik wystawia nogę i kopie drugiego (celowo nie pisze kto kogo).
                • Asphodell Zgłoś komentarz
                  I to się nazywa walec, brawo Stelmet
                  • Reixen ZG Zgłoś komentarz
                    Brak trzech graczy to jednak spore osłabienie co by nie mówić. Natomiast to nie zmienia faktu że zawodnicy z Włocławka nie mieli w tym meczu nastawionej snajperki na kosz. Problemy
                    Czytaj całość
                    przeciwnika tez należy umieć wykorzystać. My wykorzystaliśmy brak centra i błędy Anwilu w ataku w szybkim kontrataku.
                    • j.t.p. Zgłoś komentarz
                      Wszystko OK, gdyby nie skandaliczne sędziowanie, zresztą nie pierwszy raz i stronniczy komentarz Jankowskiego, który wyraźnie nie lubi Stelmetu!!!
                      • Henryk Zgłoś komentarz
                        Ano, Stelmeciaki nie wystraszyli się aktualnego MAJSTRA , póki co i nie pękli przywożąc do domu jakby nie było sukces gdyż wygrać z Anwilem Włocławek w Jego pieleszach to sztuka nie
                        Czytaj całość
                        lada. Chłopaki z Zastalu "dali czadu" jak w książce pisze, brawo i jeszcze raz brawo.
                        • grabarz Zgłoś komentarz
                          Na razie idzie bardzo dobrze. Ciekawe będą playoffy.
                          • ws21 Zgłoś komentarz
                            Porumakował Anwil 10 minut i na tyle pozwolił Stelmet. Pozostałe 30 grał jak zawodowiec z amatorem.
                            Zobacz więcej komentarzy (26)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×