KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Ray Allen opuścił Boston i wzmocnił Miami Heat. Teraz wyznaje: "Grożono mi śmiercią"

Ray Allen zszokował świat, kiedy zdecydował się opuścić Boston Celtics na rzecz Miami Heat. Jego decyzja spotkała się z olbrzymią niechęcią kibiców, którzy, jak powiedział, wysyłali mu nawet śmiertelne pogróżki.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Ray Allen Getty Images / Visual China Group / Na zdjęciu: Ray Allen

Ray Allen w 2012 roku, jako wolny agent opuścił Boston Celtics i sensacyjnie latem zdecydował się przenieść do Miami Heat. Jeszcze w czerwcu obydwa zespoły zażarcie rywalizowały podczas play offów, finał Konferencji Wschodniej zakończył się zwycięstwem drużyny LeBrona JamesaDwyane'a Wade i Chrisa Bosha 4-3.

Celtics zostali boleśni wyeliminowani, a rzucający obrońca za swój ruch został mocno skrytykowany przez byłych kolegów oraz sympatyków klubu z Massachusetts. 

Allen wystąpił w filmie "Gra o honor" reżyserii Spike'a Lee, jako "Jesus Shuttlesworth". Kiedy dołączył do Miami, zaczęto nazywać go złośliwie "Judas Shuttlesworth". 

ZOBACZ WIDEO: Zawodnik K-1 opowiada o zakażeniu koronawirusem. "Myślałem o ucieczce z izolatki"

Jednak to nie wszystko. Ray Allen ostatnio pojawił się w podcaście byłego koszykarza NBA, Cedrica Maxwella i przyznał, że nienawiść, jakiej doświadczył ze strony kibiców sprowadzała się nawet do tego, że grożono mu śmiercią. 

Maxwell zapytał go także o stosunki z Kevinem Garnettem, który w 2012 roku ogłosił, że usuwa z telefonu numer Allena i nie chce mieć z nim nic do czynienia. Jeszcze cztery lata wcześniej zdobywali wspólnie w Celtics mistrzostwo ligi. - Nigdy nie miałem wobec niego złych intencji - powiedział 44-latek. - To nie jest dwukierunkowy spór czy dyskusja. Chodzi o niego. Zdecydował, że nie jestem już jego bratem, więc odpowiedziałem: "okej, niech tak będzie" - kontynuował we wtorkowej rozmowie. 

- Ci faceci w pewnym sensie usunęli mnie z "Wielkiej Trójki". Powiedzieli tak wiele negatywnych rzeczy na mój temat, a ja nie miałem do powiedzenia nic negatywnego na nich - dodawał strzelec, odnosząc się do Kevina Garnetta i Paula Pierce'a.

Allen z Heat wywalczył mistrzostwo NBA. Trafił pamiętny rzut w szóstym meczu finałów przeciwko San Antonio Spurs, który uratował jego drużynę i został okrzyknięty jednym z najbardziej spektakularnych trafień w historii. Ale w Bostonie nie jest mile widziany po dziś dzień. 

- Jest 2020 rok. Upłynęło już dziewięć lat, a ja wciąż doświadczam tyle nienawiści i kwasu ze strony fanów z Bostonu, którzy grozili mi nawet śmiercią - opowiadał z trudem Allen. - Uporałem się z tym i nie zamierzam pojawiać się w miejscu, gdzie się mnie nie chce.

Czytaj także: NBA spogląda na Chiny, a tam wznowienie sezonu znów odłożone w czasie
Były klubowy kolega Marcina Gortata kończy karierę. Trevor Booker mówi pas 

Czy czujesz niechęć do Raya Allena za to, co zrobił w 2012 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Adam Aladyn Szehidewicz Zgłoś komentarz
    Każdy zmienia klub ale nie zawsze jest to tylko i wyłacznie wybór gracza. Jak klub nie stara wystarczająco o Ciebie i nie wzmacnia kadry to trzeba wybierać to co jesg najlesze dla siebie.
    Czytaj całość
    Allen kiedy grał byłby wzmocnienie dka każdego zespołu w lidze. Wyšmienity strzelec, dobry obrońca i doświadczenie w play off
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      A jak byłby przyjmowany w Bostonie gdyby poszedł do Los Angeles Lakers ? Lepiej nawet nie myśleć.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×