Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Draymond Green stanął w obronie Scottiego Pippena. Skrytykował Michaela Jordana

Scottie Pippen w 1997 roku był gwiazdą NBA, a jednocześnie dopiero 122. najlepiej zarabiającym graczem ligi. Michael Jordan nie stanął wtedy w jego obronie, wręcz przeciwnie. Zachowanie legendy Chicago Bulls skrytykował Draymond Green.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Draymond Green Getty Images / Jane Tyska/Digital First Media/The Mercury News / Na zdjęciu: Draymond Green

Serial dokumentalny "The Last Dance" o Michaelu Jordanie i Chicago Bulls okazał się prawdziwym hitem. Produkcja bije rekordy oglądalności. Fani są zachwyceni, a podekscytowania nie kryli także zawodnicy NBA, którzy chętnie dzielą się swoimi opiniami o samym filmie, ale także o poruszonych w nich wątkach. 

Po premierze materiału ESPN znów zrobiło się głośno o Scottiem Pippenie i jego siedmioletnim kontrakcie, opiewający na kwotę 18 milionów dolarów, który podpisał w 1991 roku. 

Chicago Bulls przez sześć następnych sezonów zdobyli pięć mistrzowskich tytułów. Zaczynali walkę o szósty, ale Scottie Pippen na początku nie był zdolny do gry, bo leczył kontuzję. Mógł robić to latem, ale chciał w ten sposób dać do zrozumienia zarządowi klubu, że należy mu się większa gaża i liczy na renegocjacje umowy. 

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Biegacze z Afryki zdominują igrzyska? "Nadal mogą normalnie trenować na wysokościach"

Michael Jordan potępiał zachowanie drużynowego kolegi i nawet po latach, w wywiadzie dla "The Last Dance", zdania nie zmienił. - Uważam, że Scottie zachował się samolubnie. Martwił się tylko o siebie. Nie dbał ani o drużynę, ani o organizację - wspominał rzucający obrońca "Byków". 

Scottie Pippen był przed sezonem 1997/1998 dopiero 122. najlepiej zarabiającym zawodnikiem w NBA, a szóstym w swoim zespole. Generalny menadżer Bulls, Jerry Krause miał ponadto być skłonny wymienić go do innego klubu i uczestniczył w rozmowach transferowych. 

W obronie Pippena stanął Draymond Green, trzykrotny mistrz ligi z Golden State Warriors. Podkreślał, że skrzydłowy mógł czuć frustracje i zlekceważenie. 30-latek otwarcie skrytykował też zachowanie Michaela Jordana.

- Jeśli Scottie Pippen zrobiłby coś takiego, ja, jako kolega z drużyny, nie byłbym na niego zły - powiedział Green w wywiadzie dla "WRTS: The After Party". - Ponieważ rozumiem, co wspólnie robimy i o co walczymy. Wszystko sprowadzało się do tego, że organizacja Bulls dbała o siebie. Nie troszczyli się o swoich zawodników - ciągnął skrzydłowy zespołu z Oakland. 

- Byłem trochę rozczarowany tym, że Mike, do dziś uważa, że "Scottie był w błędzie", domagając się lepszej umowy - podkreślał Draymond Green. Jego zdaniem Jordan powinien bardziej wspierać kluczowego kolegę z zespołu. Przypomniał także, że różnica w ich zarobkach, była olbrzymia.

- Walcz razem ze swoimi chłopakami, bo oni są ci potrzebni i pragną tego, co ty - argumentował Green. - Jordan zarabiał 36 milionów dolarów, Pippen dwa, ale jednoczenie zaznaczasz: "kiedy ktokolwiek mówi o Michaelu Jordanie, powinien mówić też o Scottiem Pippenie".

- On po prostu powinien siedzieć cicho? - pytał retorycznie Green. - To nie ma sensu. Bardzo łatwo jest powiedzieć "nie, powinieneś to zaakceptować", kiedy twój dom jest ogromny i dostajesz 36 milionów dolarów, a ten człowiek zarabia dwa. To szalone - komentował Green. (Pippen za sezon 1997/1998 otrzymał 2,7 miliona dolarów przyp. red)

"Jeśli miałbym trzy życzenia w życiu, myślę, że poprosiłbym o 'The Last Dance'" - napisał na swoim Twitterze Dwyane Wade. "To były dwie najlepsze godziny podczas kwarantanny" - komentował skrzydłowy zespołu Philadelphia 76ers, Tobias Harris

Serial o drużynie Michaela Jordana był nawet popularniejszy niż ostatnie play-off NBA. Przemysław Garczarczyk poinformował, że oglądalność dwóch pierwszych odcinków była na poziomie 6,3 mln osób na rynku amerykańskim. Ubiegłoroczne play-offy NBA oglądało 4,6 mln.

Czytaj także: Paul Pierce wraca do traumatycznych przeżyć. "Nosiłem przy sobie broń przez dwa lata"
Michael Jordan na "The Last Dance" nie zarobi nic. Odda wszystko na cele charytatywne 

Czy zgadzasz się ze zdaniem Greena, który krytykuje Jordana?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×