Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Jesienią opuści drużynę, ale dla niego to oczywista decyzja. Hayward chce być przy narodzinach dziecka

Gordon Hayward, skrzydłowy Boston Celtics zapowiedział już, że opuści "bańkę" w Orlando, gdzie liga NBA ma kontynuować przerwany sezon 2019/2020. Dla niego decyzja jest prosta, musi być przy narodzinach dziecka.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Gordon Hayward Getty Images / Maddie Meyer / Na zdjęciu: Gordon Hayward

Gordon Hayward jest rodzinnym człowiekiem. Skrzydłowy Boston Celtics i jego żona, Robyn spodziewają się czwartego dziecka i koszykarz chce być przy jego narodzinach. Nawet jeśli będzie to wiązało się z opuszczenie "bańki" na Florydzie w trakcie sezonu. 

Robyn, wybranka koszykarza ma urodzić jesienią. - Kiedy nadejdzie termin porodu, na pewno będę przy niej - zadeklarował Hayward w rozmowie z ESPN. 

- To dla mnie łatwa decyzja - zaznaczał skrzydłowy. - Byłem przy narodzinach każdego z moich dzieci i myślę, że to są właśnie najważniejsze chwile w życiu człowieka - dodawał Hayward, który jest szczęśliwym ojcem trójki potomstwa. 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polski koszykarz jak strongman. Przeciągnął auto


Powrót do "bańki"

30-latek będzie chciał wrócić do drużyny. - Wiem, że NBA ma protokoły, dotyczące takich sytuacji. Mam nadzieję, że będę mógł przejść kwarantannę, a później odpowiednią ilość testów i wrócić do chłopaków - mówił Gordon Hayward. Liga faktycznie dopuszcza scenariusz, że któryś z koszykarzy opuści park rozgrywki Walt Disney World Resort w Orlando w przypadku narodzin dziecka lub śmierci bliskiej osoby. 

Jeśli dany zawodnik opuści "bańkę" na mniej niż siedem dni i otrzyma negatywny wynik testu na obecność koronawirusa podczas każdego z tych dni, czeka go czterodniowa kwarantanna. Każda nieuzasadniona i niezatwierdzona przez ligę nieobecność przed ponownym wejściem do Disneylandu, będzie wiązała się z 10-dniową izolacją. 

Podczas izolacji zajmował się dziećmi

Dla profesjonalnych koszykarzy NBA aktualna sytuacja była czymś zupełnie nowym. Ich zawód wymaga wielu wyrzeczeń i nie zawsze pozwala być przy rodzinie. - Zyskujesz zupełnie nowy szacunek dla matek, niań i nauczycieli, którzy na co dzień zostają w domach - podkreślał na początku kwietnia Gordon Hayward. 

Gracz Celtics zdradził, że podczas samoizolacji grał wspólnie z rodziną w takie gry jak Mario Kat czy Pokemon, a ponadto spędzał dużo czasu na oglądaniu filmów. - Myślę, że widziałem "Krainę Lodu" już z 35 razy - mówił z uśmiechem 30-latek.

Boston Celtics do 11 marca, kiedy Adam Silver zawiesił sezon 2019/2020 w NBA z powodu pandemii COVID-19, mieli bilans 43-21. Daje im on trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej, przed nimi są Milwaukee Bucks (53-12) i Toronto Raptors (46-18). Liga ma oficjalnie wrócić do gry 30 lipca. Ostatni, ewentualny siódmy mecz finału zaplanowano na 13 października. 

Czytaj także:
Ukłon w stronę legendy. Kobe Bryant na okładce gry NBA 2K21
Koszykówka na wózkach w szkole Marcina Gortata. "Grając w koszykówkę można odnaleźć drugie życie" 

Czy popierasz stanowisko Gordona Haywarda?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Chyba wszyscy zainteresowani (właściciel, sztab szkoleniowy, kibice a myślę że i nawet sam zawodnik) liczyli na więcej kilka lat temu angażując Haywarda. Zaczęło się od fatalnej
    Czytaj całość
    kontuzji i ciągle chyba jest poniżej oczekiwań.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×