Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

EBL. Ależ przemiana Asseco Arki po przerwie. Świetny Lee Moore to za mało

Przespana pierwsza połowa nie przeszkodziła Asseco Arce w odniesieniu wygranej nad ekipą z Dąbrowy Górniczej. Gdynianie triumfowali 85:78, a do sukcesu poprowadził ich tercet Dylewicz-Witliński-Żołnierewicz. Na nic świetny występ Lee Moora z MKS-u.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Przemysław Żołnierewicz (z prawej) PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Przemysław Żołnierewicz (z prawej)

Brak Krzysztofa Szubargi i Igora Wadowskiego nie przeszkodził Asseco Arce w wygranej z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Gdynianie zaczęli słabo, ale w drugiej połowie wyeliminowali błędy popełniane przed zmianą stron, poprawili skuteczność, ale przede wszystkim mieli w składzie Filipa Dylewicza, który dał sygnał do odrabiania strat. W przekroju całego meczu świetnie zaprezentowali się też Mikołaj Witliński i Przemysław Żołnierewicz. Wśród gości popis dał Lee Moore, ale jego znakomita linijka statystyczna (16 pkt, 16 as, 6 zb, 4 prz.) nie wystarczyła do zdobycia kompletu punktów w Gdyni.

W pierwszej połowie na parkiecie rządził tylko jeden zespół i nie byli to gospodarze, a przyjezdni z Dąbrowy Górniczej. Podopieczni Alessandro Magro szybko narzucili swój styl gry i prowadzili w pierwszej kwarcie już 12-oma punktami, a w drugiej nawet 16-oma. Budowanie przewagi było możliwe dzięki doskonałej dyspozycji Lee Moore'a, który potrzebował zaledwie siedemnastu minut, aby uzbierać na swoim koncie 10 asyst, 7 punktów i 5 zbiórek.

MKS grał szybko, skutecznie i agresywnie, nie pozwalając Asseco Arce na złapanie odpowiedniego rytmu. W dodatku dąbrowianie popełniali mniej strat, a więcej drużynie dawali rezerwowi, wśród których prym wiódł zatrudniony ostatnio MJ Rhett. Był on bardzo trudny do upilnowania dla gdyńskich podkoszowych, zdobywał punkty na różne sposoby, a i w obronie stanowił fundament.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: bójka podczas meczu piłki ręcznej. Kobiet!

Zawodnicy Przemysława Frasunkiewicza grali zrywami, ale taki właśnie pozwolił im zmniejszyć straty pod sam koniec drugiej kwarty. Wówczas zanotowali fragment, który wygrali 14:4 i mocno zbliżyli się do rywali. Pierwszą połowę świetną akcją zakończoną layupem zamknął jednak Elijah Wilson, dzięki czemu MKS prowadził w Gdynia Arena 46:38.

Asseco Arka ma jednak w składzie tak doświadczonego gracza, jak Filip Dylewicz. Jego świetne decyzje rzutowe po zmianie stron i trzy trafione próby trzypunktowe z rzędu sprawiły, że gospodarze niemal momentalnie wrócili do gry, odrabiając wszystkie straty. I od tego momentu mecz się wyrównał, a plan MKS-u jakby posypał.

Gdynianie uwierzyli w to, że pomimo osłabień mogą ten mecz wygrać i poszli za ciosem. Na prowadzenie 62:61 rzutami wolnymi najpierw wyprowadził ich Mateusz Kaszowski, a chwilę później w takim sam sposób cztery "oczka" dołożył też Przemysław Żołnierewicz. Przed ostatnią kwartą koszykarze Frasunkiewicza prowadzili 69:63, bo niemal równo z końcową syreną z narożnika trafił jeszcze Marcin Malczyk.

Ostatnia kwarta przebiegała już niemal całkowicie pod dyktando Asseco Arki. MKS szukał swoich szans głównie rzutami z dystansu, ale bez skuteczności w tym elemencie nie było mowy o dogonieniu rywali. Gospodarze grali z kolei mądrze, spokojnie i wykorzystywali kolejne błędy w obronie dąbrowian. Finalnie miejscowi wygrali 85:76, a zadecydowała o tym znakomita w ich wykonaniu trzecia odsłona spotkania.

Asseco Arka Gdynia - MKS Dąbrowa Górnicza 85:76 (15:23, 23:23, 31:17, 16:13)

Asseco Arka: Przemysław Żołnierewicz 19, Mikołaj Witliński 18 (11 zb.), Filip Dylewicz 16, Mateusz Kaszowski 11, Bartłomiej Wołoszyn 10, Wojciech Czerlonko 4, Adam Hrycaniuk 4, Marcin Malczyk 3, Marcin Kowalczyk 0, Michał Pluta 0.

MKS: Elijah Wilson 18, MJ Rhett 17, Lee Moore 16 (16 as.), Milivoje Mijović 8, Marek Piechowicz 8, Andy Mazurczak 6, Konrad Dawdo 3, Michał Kroczak 0, Jakub Motylewski 0, Michał Nowakowski 0.

Energa Basket Liga 2020/2021

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Enea Zastal BC Zielona Góra 22 42 20 2 2072 1703
2 Legia Warszawa 23 39 16 7 1907 1786
3 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 22 37 15 7 1816 1700
4 WKS Śląsk Wrocław 21 36 15 6 1786 1630
5 Trefl Sopot 21 34 13 8 1762 1627
6 Pszczółka Start Lublin 20 34 14 6 1611 1550
7 King Szczecin 22 34 12 10 1706 1754
8 MKS Dąbrowa Górnicza 23 33 10 13 1882 1974
9 PGE Spójnia Stargard 22 32 10 12 1829 1824
10 GTK Gliwice 23 32 9 14 1914 1960
11 Polski Cukier Toruń 23 32 9 14 1956 2004
12 Enea Astoria Bydgoszcz 23 32 9 14 1933 2035
13 Anwil Włocławek 23 31 8 15 1921 1984
14 Asseco Arka Gdynia 23 30 7 16 1715 1963
15 HydroTruck Radom 23 29 6 17 1769 1933
16 Polpharma Starogard Gdański 22 27 5 17 1853 2005


Czytaj także:
Transfery. Legia Warszawa szybko znalazła zastępstwo. Jest nowy rozgrywający w stolicy >>
NBA. Victor Oladipo dementuje plotki o chęci odejścia z Indiany Pacers >>

Kto był najlepszym zawodnikiem meczu Asseco Arka - MKS?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×