NBA przyznała nagrody za luty. Harden i Booker wyróżnieni, Snyder znów najlepszym trenerem

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Christian Petersen / Na zdjęciu: James Harden
Getty Images / Christian Petersen / Na zdjęciu: James Harden
zdjęcie autora artykułu

James Harden, Devin Booker, Quin Snyder oraz Steve Nash - to właśnie oni zostali uznani najlepszymi w lutym w NBA. Pierwsi dwaj - jako zawodnicy, natomiast drudzy - jako trenerzy.

Odkąd James Harden dołączył do Brooklyn Nets, niemal z miejsca stał się pierwszoplanową postacią w drużynie - tym bardziej, że w lutym w zaledwie trzech meczach wystąpił Kevin Durant. Nie przeszkodziło to jednak ekipie z Nowego Jorku wygrać dziewięciu z trzynastu spotkań. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie świetna dyspozycja byłego gracza Houston Rockets.

Harden notował średnio 25,6 punktu oraz po prawie 11 asyst i 9 zbiórek. Łączny bilans Nets, czyli 9-4, dał również klubowi inną nagrodę, bowiem trenerem miesiąca w konferencji wschodniej został uznany Steve Nash. Z kolei debiutantem, po raz drugi z rzędu, wybrano LaMelo Balla z Charlotte Hornets.

Na Zachodzie również powtórka z rozgrywki i to w dwóch kategoriach - najlepszym szkoleniowcem uznano bowiem Quina Snydera, czyli opiekuna nadal doskonale radzących sobie Utah Jazz, natomiast debiutantem lutego znów wybrano Tyrese'a Haliburtona z Sacramento Kings, który ponownie okazał się lepszy m.in. od jedynki ostatniego draftu, Anthony'ego Edwardsa.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: rajskie wakacje seksownej tenisistki

Jeśli zaś chodzi o gracza lutego, nagroda ta powędrowała w ręce Devina Bookera z Phoenix Suns. Jest to dla niego pierwsze tego typu wyróżnienie w karierze, ale w pełni zasłużone, gdyż drużyna z Arizony prezentuje się świetnie i z łącznym bilansem 23-11 plasują się tuż za pierwszymi na Zachodzie Jazzmanami.

Lider Słońc na swoje konto zapisywał średnio po prawie 28 "oczek" oraz 4,5 asysty i 3,7 zbiórki, prowadząc swój zespół do 12 zwycięstw w 15 rozegranych pojedynkach. Dla Bookera to pierwsza taka nagroda w karierze, dla Hardena - już trzynasta.

Czytaj także: Euroliga. W CSKA jak w Zastalu. Iffe Lundberg solidnie i do przodu >> Eurocup. Co za mecz Adama Waczyńskiego! Polak trafiał jak szalony >>

Źródło artykułu: