Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mocne słowa o polskim mistrzu. "Przykre, że nasz kolega stał się działaczem"

Marcin Lewandowski zakończył już profesjonalną karierę. W rozmowie ze sport.pl wyznał, kto zawiódł go w ostatnich latach. - Liczyłem, że to będzie dobra zmiana - powiedział.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Marcin Lewandowski WP SportoweFakty / Jacek Wojciechowski / Na zdjęciu: Marcin Lewandowski
W tym roku Marcin Lewandowski ogłosił informację o zakończeniu profesjonalnej kariery. Z takim zamiarem nosił się już od jakiegoś czasu, ale decyzję przyspieszyły zdrowotne problemy córki.

Lewandowski to jeden z najlepszych polskich biegaczy ostatnich lat. Jest brązowym medalistą MŚ 2019 na dystansie 1500 metrów. Do tego dorzucił trzy medale mistrzostw Europy. Wielokrotnie stał także na podium mistrzowskich zawodów w hali.

W ostatnich latach kariery głośno było o jego sporach z PZLA. Dotyczyły one m.in. trenera, którym był jego brat Tomasz. W rozmowie ze sport.pl Lewandowski wyznał, kto go rozczarował w Polskim Związku Lekkiej Atletyki. Mowa o Tomaszu Majewskim.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "będę tęsknić". Kto tak powiedział do Federera?

Gdy Majewski był jeszcze zawodnikiem, obaj spędzali ze sobą dużo czasu. Były wspólne zawody, ale także imprezy. Ostatnio nie potrafili się jednak dogadać.

- To naprawdę nie jest tak, że przestałem Tomka lubić. Ale każdy sportowiec liczył, że wejście Tomka do PZLA to będzie dobra zmiana. Przecież on był jednym z nas, doskonale wiedział, czego nam trzeba i jakie zmiany są w związku konieczne. Ale, niestety, z Tomkiem jako wiceprezesem nic się nie zmieniło. Nic - powiedział Lewandowski.

- Przykre, że nasz kolega stał się działaczem, że stał się taki sam jak oni. Ale to nie znaczy, że do siebie czasem nie zadzwonimy i że jak się spotkamy to nie przybijemy piątki. Jesteśmy normalni, nikt się obraża, mamy tylko różne zdania. I tyle, chyba nie ma co dalej drążyć. Chociaż naprawdę nie podobają mi się działania PZLA - dodał.

Czytaj także:
Wyprawa życia za 5 euro za noc. "Byłem wyczerpany. Przez tydzień dochodziłem do siebie"
Igrzyska bez dna

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Leeleszek Zgłoś komentarz
    Ani z niego wiceprezes ani komentator,wszedł w stado i gdaka jak mu każą .Tyle pociechy mają z niego lekkoatleci co nic.
    • yes Zgłoś komentarz
      Jaki jest cel pisania o tym?
      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
        Tomasz Majewski sam siebie do zarządu PZLA nie wybrał. Wybrali go zawodnicy, trenerzy i działacze mający mandat delegata na walny zjazd. Trzeba było więcej odwagi przy urnie wyborczej
        Czytaj całość
        żeby nie głosować na takich ludzi jak Henryk Olszewski (prezes), Tomasz Majewski (vice prezes) czy Jerzy Skucha (prezes w poprzednich 2 kadencjach). WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.
        • Gonzo2000 Zgłoś komentarz
          Cos czuje, ze Fajdek to bedzie kolejny kandydat w przyszlosci na nastepnego krawaciarza. ;)
          • Kinga12 Zgłoś komentarz
            A miało już nie być na łamach SF o Lewandowskim Po słabej grze, wręcz kompromitującej w meczu z Holandią i Walia Gdzie stal i machał rękoma jak policjant na skrzyżowaniu.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×