Wytypował trójkę najlepszych polskich sportowców. Pominął nie tylko Lewandowskiego

- Iga Świątek, Wojciech Szczęsny i Paweł Fajdek to moi faworyci w tegorocznym plebiscycie na Najlepszego Sportowca Roku. W czołowej dziesiątce widziałbym przynajmniej pięciu lekkoatletów - komentuje były wybitny wieloboista Sebastian Chmara.

Mateusz Puka
Mateusz Puka
Robert Lewandowski WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Wśród kandydatów do zwycięstwa w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" najbardziej zaskakuje nazwisko bramkarza reprezentacji Polski, który w gronie nominowanych pojawił się najpóźniej, bo dopiero po występie naszej reprezentacji na mistrzostwach świata w Katarze.

- Żaden sport nie może porównywać się popularnością do piłki nożnej, poza tym sporty zespołowe też wywołują wyjątkowe emocje. W tym roku mieliśmy mistrzostwa świata, a nasza reprezentacja odniosła tam sukces. Wojciech Szczęsny spisywał się genialnie i uważam, że miejsce w czołowej trójce byłoby fajną nagrodą za całą karierę - przyznaje Sebastian Chmara.

Wśród kandydatów do zwycięstwa w plebiscycie są także choćby Robert Lewandowski czy Bartosz Zmarzlik, ale ich były lekkoatleta celowo pominął wśród swoich faworytów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: przypatrz się dobrze! Wiesz, kto pomagał gwieździe tenisa?

W ostatnich latach lekkoatleci nie mieli szczęścia do tego plebiscytu, a jedyną przedstawicielką tej dyscypliny, która potrafiła nawiązać walkę o zwycięstwo, była Anita Włodarczyk. Tym razem polskiej młociarki nie ma w gronie nominowanych, ale możliwe, że zamiast niej o wysokie miejsca powalczy Paweł Fajdek.

- To naprawdę historyczny moment dla Fajdka, bo przecież w tym roku został mistrzem świata po raz piąty. Jemu miejsce w czołowej trójce po prostu się należy. To byłoby nie tylko podziękowanie za tegoroczne sukcesy, ale także podsumowanie jego niesamowitej kariery. W tym roku mamy kolejne mistrzostwa świata, a za rok kolejne. Może się więc okazać, że za dwa lata Fajdek będzie jedynym zawodnikiem, który w jednej konkurencji wywalczył siedem złotych medali. Nie trzeba tłumaczyć, że to byłoby wybitne osiągnięcie. Jestem przekonany, że takie wyróżnienie od kibiców dodałoby mu skrzydeł - komentuje Chmara, któremu w przeszłości zdarzało się prowadzić uroczystą Galę Mistrzów Sportu.

Były lekkoatleta dziś pełni rolę nie tylko komentatora sportowego, ale także wiceprezesa PZLA i choćby z tego powodu najbardziej trzyma kciuki za przedstawicieli królowej sportu. Tych w gronie 26 nominowanych sportowców jest aż ośmiu.

- Byłoby dobrze, gdyby w czołowej dziesiątce znalazło się chociaż pięcioro z nich. Konkurencja jest ogromna, a trudno porównać osiągnięcia każdego z lekkoatletów. W tym roku Złote Kolce wygrała Katarzyna Zdziebło, a przecież ogromne sukcesy osiągali także Wojciech Nowicki, Aniołki Matusińskiego. Mistrzynią Europy w maratonie została Aleksandra Lisowska, a podobny tytuł ma także Pia Skrzyszowska. Bardzo rozwinęła się także Adrianna Sułek. Jednym słowem, mamy w kim wybierać - dodaje Chmara.

Czytaj więcej:
Czy mamy martwić się o Piotra Żyłę?
Znamy skład Polaków na MŚ 2023

Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×