WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MP w lekkoatletyce 2018: Małachowski goni Piątkowskiego. Zdobył 12 złoto mistrzostw

Piotr Małachowski wrócił na tron w krajowym rzucie dyskiem. 35-latek odniósł pewne zwycięstwo i po raz dwunasty w karierze został mistrzem Polski. W skoku o tyczce swoje rywalki zdeklasowała Justyna Śmietanka.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Piotr Małachowski

Śmietanka zdeklasowała rywalki

Konkurencją otwierającą drugi dzień zmagań w lekkoatletycznych Mistrzostwach Polski był finał konkursu skoku o tyczce kobiet. Zawody te miały się odbyć w piątek, ale z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne postanowiono przełożyć je na kolejny dzień.

Faworytką do odniesienia zwycięstwa była Justyna Śmietanka. Zawodniczka AZS-AWF Warszawa stanęła przed szansą wywalczenia czwartego złotego medalu z rzędu. Z zadania wywiązała się znakomicie. Niespełna 24-letnia tyczkarka przystąpiła do konkursu, kiedy w grze pozostały już tylko dwie rywalki.

Śmietanka zapewniła sobie tytuł mistrzowski po oddaniu zaledwie jednego skoku. W pierwszej próbie zaliczyła wysokość 4,10 m, natomiast Paulina Hnida i Emilia Kusy nie uporały się z tak wysoko zawieszoną poprzeczką. Warszawianka kontynuowała skakanie i zatrzymała się dopiero na wysokości 4,50 m, co jest jej nowym rekordem życiowym.

Powrót Justyny Kasprzyckiej-Pyry

W konkursie skoku wzwyż zabrakło spektakularnych wyników. Na skoczni zabrakło Kamili Lićwinko, która wygrywała w trzech ostatnich mistrzostwach. Halowa mistrzyni świata z Sopotu jest w ciąży i zamierza wrócić do skakania w przyszłym sezonie.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 84. Rafał Fronia: Denis Urubko na K2 przywłaszczył sobie miesiące naszej pracy. Ma dwie osobowości

Zaskoczenia nie było i o złoto do końca walczyły zawodniczki legitymujące się najlepszymi wynikami w tym sezonie. Złoty medal wywalczyła Michalina Kwaśniewska, skacząc na 1,84 m. Taki sam rezultat osiągnęła liderka krajowej listy Paulina Borys, ale miała o jedno strącenie więcej. Na podium stanęła jeszcze Martyna Lewandowska. Na ósmym miejscu zmagania ukończyła Justyna Kasprzycka-Pyra, wracająca do rywalizacji po dwóch latach. Wcześniej borykała się z ciężkimi kontuzjami.

Wśród panów walka o złoto toczyła się pomiędzy Maciejem Grynienko i Sylwestrem Bednarkiem. Wcześniej aż czterech zawodników odpadło na wysokości 2,09 m. Zarówno jeden, jak i drugi w pierwszej próbie uporali się z poprzeczką zawieszoną na 2,21 m. Rozstrzygnięcia przyniosła dopiero kolejna wysokość. Obaj zaliczyli trzy strącenia, wobec czego złoto powędrowało do zaledwie 20-letniego Grynienki. Bednarek był drugi, a trzeci ex aequo Norbert Kobielski i Maciej Lepiato (obaj 2,09 m).

Małachowski mistrzem po raz 12.

W sobotę odbyły się także finały w rzucie dyskiem. Konkurs kobiet stał na niskim poziomie. Tytuł obroniła Lidia Augustyniak, której do wywalczenia złotego medalu wystarczył rzut na odległość 55,84 m - blisko cztery metry bliższy od jej rekordu życiowego.

Do samego końca próbowała wyprzedzić ją Daria Zabawska, która trzykrotnie przekroczyła granicę 54 metrów. To jednak wystarczyło do zajęcia drugiego miejsca. Podium uzupełniła Monika Nowak. Zaledwie sześć zawodniczek zdołało rzucić dalej niż 50 metrów.

Nieco później do rywalizacji przystąpili panowie. Tutaj zapowiadało się na zacięty pojedynek trójki zawodników. Najlepszym wynikiem na tegorocznych listach mógł pochwalić się mistrz sprzed roku - Robert Urbanek. Jego najgroźniejszym rywalem miał być Piotr Małachowski, a na dalekie rzuty stać również zaledwie 22-letniego Bartłomieja Stoja.

Najlepsza trójka ukończyła konkurs z rzutami powyżej 60 metrów. W czwartej próbie kapitalnie odpalił Piotr Małachowski, posyłając dysk na odległość 65,78 m. Rywale nie byli w stanie mu dorównać. Ustępujący mistrz Robert Urbanek rzucał równo, ale nie aż tak daleko. Podium uzupełnił Bartłomiej Stój, który zaliczył tylko jedną próbę (61,07 m).

35-letni Małachowski po raz dwunasty w karierze został mistrzem Polski. Tym samym umocnił się na drugiej pozycji w klasyfikacji medalowej. Do zajmującego pierwsze miejsce Edmunda Piątkowskiego brakuje mu już tylko jednego złota. Startujący w latach 50. i 60. XX wieku Piątkowski zdobył łącznie 16 medali (13 złotych - 2 srebrne - 1 brązowy). Małachowski ma o jeden krążek mniej (12 złotych - 2 srebrne - 1 brązowy).

Czy zwycięstwo Piotra Małachowskiego jest zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Klemek 0
    Pamiętam gdy nasze panie zaczynały od 4:50 dopiero skakanie....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • yes 0
    Czytam z zaciekawieniem Twoje analizy dotyczące zawodników i sytuacji.
    Zwróciłem teraz uwagę na: "Jednak jego wynik sprzed roku na MŚ 65,24 dawał 3 miejsce wśród Europejczyków" Wynik ten skojarzył mi się z 65,22 Ludwika Danka - w połowie lat 60-tych jako pierwszy rzucił ponad 65 metrów ;)
    Przypomniał mi się w Polsce z tamtych czasów Zenon Begier...
    Królowa Śniegu Gratulacje dla Pana Piotra :) W Berlinie będzie jednak bardzo, bardzo trudno, również w tej konkurencji jest najwyższy poziom od lat. Tak naprawdę powinniśmy cieszyć, że tak wielu młodych zawodników wystrzeliło w 2017 roku, a nie w 2016. Pan Piotr ma już swoje lata i od 2014 roku nie rzucił ponad 69 metrów. Przytoczę wyniki z list europejskich z tego sezonu: 69.59 Andrius GUDZIUS 68.98 Lukas WEISSHAIDINGER 68.12 Daniel STÅHL 67.59 Christoph HARTING 66.98 Martin WIERIG 66.59 Daniel JASINSKI 66.51 Philip MILANOV 66.51 Lois Maikel MARTÍNEZ 66.22 Alin Alexandru FIRFIRICA 65.98 David WROBEL 65.84 Simon PETTERSSON 65,78 Piotr MAŁACHOWSKIPan Piotr ma obecnie 12 wynik w Europie. Jednak jego wynik sprzed roku na MŚ 65,24 dawał 3 miejsce wśród Europejczyków. Walki o medal wykluczyć na pewno nie można, jednak będzie bardzo trudno i przydałoby się dołożyć z metr-dwa.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Królowa Śniegu 0
    Był rzucając 59,91 - to były inne czasy
    Różnica jest ogromna, ale i kariera Piątkowskiego mocno nieudana, tyle wygranych konkursów, rekord świata i brak medalu olimpijskiego, brak medalu MŚ i tylko jeden medal ME.
    yes Pamiętam nieżyjącego już Edmunda Piątkowskiego. Biały Anioł był rekordzistą świata... Jest jednak różnica.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×