WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jennifer Suhr mistrzynią olimpijską w skoku o tyczce, Anna Rogowska ostatnia

Jennifer Suhr po raz pierwszy w karierze została mistrzynią olimpijską w skoku o tyczce. Finałowy konkurs nie udał się Annie Rogowskiej, która trzykrotnie strąciła poprzeczkę już na wysokości 4,45m.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Przez ładnych parę lat polscy kibice mogli niemalże w ciemno stawiać, że na największych zawodach lekkoatletycznych możemy liczyć na sukces którejś z tyczkarek. Wraz z upływem lat rosła konkurencja, pojawiały się nowe tyczkarki z innych państw, jednak Monika Pyrek i Anna Rogowska cały czas tworzyły światową czołówkę. Niestety, igrzyska w Londynie były w wykonaniu tej dwójki zupełnie nieudane. Pyrek odpadła już w eliminacjach i gdy nie weszła do finału zapowiedziała, że najprawdopodobniej zakończy swoją karierę sportową.

Rogowska w kwalifikacjach nie miała większych problemów. Te zaczęły się niestety w finale. Polka zdecydowała się rozpocząć start od wysokości 4,45 m, która nie powinna być dla niej żadnym wyzwaniem. Tymczasem kolejne rywalki jedna za drugą pokonywały poprzeczkę, a Rogowska strąciła ją najpierw w pierwszej próbie, a po chwili również w drugiej. W tym momencie nasza tyczkarka miała już tylko jedną szansę i niestety nie zdołała jej wykorzystać. Polka jako jedyna spośród wszystkich uczestniczek finału nie dała rady zaliczyć chociaż jednego skoku i zajęła ostatnie dwunaste miejsce. Konkurs w Londynie był zresztą nieudany również dla wielu innych gwiazd - w kwalifikacjach podobnie jak Pyrek szybko odpadły Swietłana Fieofanowa, czy mistrzyni świata Fabiana Murer, która uznała, że warunki w trakcie eliminacji były zbyt ryzykowne.

Mimo to emocji w finale nie zabrakło. Przez długi czas na czele plasowała się Jennifer Stuczynski-Suhr, która w pierwszej próbie zaliczyła 4,55 i 4,70. podczas gdy główna faworytka, Jelena Isinbajewa, rozpoczęła od zrzutki na tej pierwszej wysokości i choć później bezproblemowo skakała 4,65 i 4,70, była za plecami Amerykanki. Oprócz tej dwójki w walce o medale liczyły się jeszcze Silke Spiegelburg oraz, co było sporą niespodzianką, Yarisley Silva z Kuby. Decydująca walka rozpoczęła się na wysokości 4,75, na której odpadła Niemka, za to błysnęły Suhr oraz rewelacja konkursu, Silva - obydwie przeskoczyły poprzeczkę za drugim razem.

Dla Isinbajewej londyńskie igrzyska nie będą się dobrze kojarzyły. Caryca tyczki, dwukrotna mistrzyni olimpijska, po wspomnianym zaliczeniu 4,70 dwukrotnie strąciła poprzeczkę na 4,75. W tej sytuacji Rosjanka zdecydowała się przenieść ostatni skok na 4,80, jednak i tym razem skończyło się na niepowodzeniu. W tej sytuacji tyczkarka wszech czasów musiała zadowolić się brązowym medalem.

Po raz pierwszy w karierze po złoto sięgnęła mająca polskie korzenie Suhr. Zarówno Amerykanka jak i "srebrna" Silva nie dały już razy pokonać poprzeczki zawieszonej na 4,80 - warunki nie były łatwe, wiał dodatkowo wiatr. Dla obydwu tyczkarek są to oczywiście największe sukcesy w karierze. O ile wygrana Suhr nie jest wielkim zaskoczeniem, o tyle sporą niespodzianką jest sukces Silvy, która jest pierwszą w historii Kubanką startującą w finale olimpijskiego konkursu skoku o tyczce kobiet. W finale wyrównała ona własny rekord kraju.

Miejsce
1 Jennifer Suhr USA 4,75
2 Yarisley Silva Kuba 4,75
3 Jelena Isinbajewa Rosja 4,70
4 Silke Spiegelburg Niemcy 4,65
5 Martina Strutz Niemcy 4,55
6 Holly Bleasdale Wielka Brytania 4,45
6 Jirina Ptacnikova Czechy 4,45
6 Liza Ryzih Niemcy 4,45
9 Becky Holliday USA 4,45
10 Vanessa Boslak Francja 4,30
11 Alana Boyd Australia 4,30
12 Anna Rogowska Polska -

Zwyciężczyni poniedziałkowych zawodów lubi grać w golfa, a także jeździć na nartach wodnych. Jest studentką psychologii w Rochester.

Zanim zajęła się lekkoatletyką, była koszykarką. Kiedy kończyła Roberts Wesleyan College, była rekordzistą pod względem liczby zdobytych punktów dla tamtejszej drużyny - uzyskała ich 1819.

Jennifer Suhr - sylwetka

urodzona 5 lutego 1982 roku w Dunkirk

wzrost: 183 cm

waga: 65 kg

największe sukcesy:

igrzyska olimpijskie -
1. miejsce w skoku o tyczce (2012)
2. miejsce w skoku o tyczce (2008)

halowe mistrzostwa świata w skoku o tyczce -
2. miejsce (2008)

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wp7650 0
    Stawiam na wiatr. Piękna Caryca nie dała rady kolejny raz wygrać, coś czuje, że zaraz skończy karierę. Gratulacje dla Amerykanki i Kubanki - im nic nie przeszkadzało :)
    derek ciekawe jakie będzie tłumaczenie Polki, deszcz?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fan Speedwaya 0
    Mam nadzieję,że obie panie od tyczki - Monika i Anna oraz sztangista Dołęga - odejadą na zawsze od sportu.
    Czas na zmiane pokoleń.
    Wam dziękujemy.Kończycie bez walki i bez charakteru!WSTYD!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Miss Gomez 0
    Trochę aż mi się wierzyć nie chciało, że caryca tyczki nie wywalczyła złota :) no ale cóż, rekordów świata ma mnóstwo na swoim koncie, a jak autor zauważył, zmienia się konkurencja, przychodzą młodsze... :) brąz nie jest zły w porównaniu np. do Pyrek i Fieofanowej, które się nie zakwalifikowały. Ktoś tu pisał, że lepiej pożegnac się w chwale jak Phelps, niż w takim stylu jak Pyrek (z karierą oczywiście).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×