WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

IO siatkarek: Japonki pewnie zdobyły brąz

Azjatycką batalię o brązowy medal igrzysk wygrała reprezentacja Japonii. Trzeba jednak przyznać, że ich rywalki z Korei Południowej nie oddały tego spotkania bez walki.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

Mecz lepiej rozpoczęła drużyna japońska, już po czterech pierwszych akcjach trener Koreanek musiał wziąć czas i napomnieć swoje podopieczne. Trzecia drużyna Azji zaczęła odrabiać straty dzięki błędom rywalek i mimo słabszej dyspozycji Yeong-Koung Kim Koreanki spokojnie wyrównały stan seta (10:10). Jak można było się spodziewać, obie drużyny popisywały się efektownymi obronami, jednak nie szły one zbyt często w parze ze składnymi akcjami w ofensywie. Obie ekipy zdobywały sporo punktów po nieudanych odbiorach zagrywki lub błędach na siatce. Koreanki nie radziły sobie ze zbiciami Saori Sakody, zaś Japonki - z już pewniejsza w poczynaniach Yeon-Koung. Dwie skuteczne akcje Eriki Araki w końcówce seta nie przyniosły spodziewanego efektu, dzieła dopełnił dopiero niezawodny duet Saori Kimura - Saori Sakoda (25:22).

Już na pierwszy rzut oka widać było, że drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni jest bardziej zgrana i lepiej organizuje grę w każdym elemencie. Prowadzenie 5:0 w drugiej partii było tego najlepszym dowodem. Kolejne zmiany zawodniczek i próby wypracowania innej taktyki niż gra na atakującą nie odmieniły słabej gry Koreanek. Przyjmująca Sakoda sumiennie pracowała na to, by stać się obiektem sennych koszmarów koreańskich środkowych. Nadzieję w serca niespodziewanych pogromczyń Włoszek wlać mogła seria punktowa po drugiej przerwie technicznej. Bloki Han Song-Yi i Jung Dae-Young zniwelowały pięciopunktowe prowadzenie Japonek, wprowadziły sporo nerwowości w ich szeregi i poderwały obie ekipy do walki. Już nie tak pewne siebie siatkarki Masayoshiego Manabe zmarnowały trzy piłki setowe, a całą sytuację uratowała (już chyba tradycyjnie) Sakoda (26:24).

Wicemistrzynie Azji nie potrafiły podczas dwóch pierwszych setów ani razu(!) zablokować Koreanek, mimo to skutecznie dążyły do wygranej i brązowych medali. Koreańskie siatkarki zawdzięczają wyrównany początek trzeciej partii lepiej rozłożonemu atakowi i kąśliwej zagrywce, w której brylowała środkowa Kim Hee-Jin (6:8). Przerzucenie ciężaru ataku na Saori Kimurę wystarczyło Japonkom do wyrównania. Ich rywalki zwijały się jak w ukropie w defensywie, próbując ratować seta wymykającego im się spod kontroli (17:15). Yeon-Koung wraz z trenerem motywowała swoje koleżanki do wytężenia koncentracji, której Koreankom momentami brakowało. Przyniosło to rezultat w postaci odrobienia trzypunktowej przewagi rywala (19:19), lecz było to wszystko, na co stać było zespół z Korei Południowej. Mecz zakończyła niezawodna liderka swojej ekipy, Sakoda (25:21), dzięki której Japonki mogły cieszyć się z powtórzenia sukcesu z igrzysk w Los Angeles z 1984 roku.

Nietrudno domyślić się najlepszych indywidualnych występów w tym spotkaniu: Yeon-Koung (22 punkty) wraz z przyjmującą Han Song-Yi (10 oczek) dotrzymywały kroku wspomnianemu tandemowi Sakoda-Kimura (23 i 11 punktów), ale ostatecznie zwyciężył zespół pewniejszy w swoich poczynaniach.

Japonia - Korea Południowa 3:0 (25:22, 26:24, 25:21)

Japonia: Takeshita, Araki, Otomo, Shinnabe, Sakoda, Kimura, Sano (libero) oraz Nakamichi, Inoue, Kano

Korea Płd.: Kim Sa-Nee, Kim Yeon-Koung, Han Song-Yi, Jung Dae-Young, Yang Hyo-Jin, Kim Hee-Jin, Kim Hae-Ran (libero) oraz Hwang Youn-Yoo, Lee-Sook-Ja, Han Yoo-Mi

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • panda 0
    Szkoda, że to spotkanie skończyło się tak szybko. Ale Japonki były dzisiaj nie do zatrzymania, zagrały bardzo dobrze, a Koreankom jednak czegoś zabrakło, są mniej ograne od Japonek, ale w najbliższych latach na pewno to nadrobią i kto wie czy za cztery lata w Rio nie będą w finale? Choć to jeszcze niedawno brzmiałoby jak kiepski żart, to niedługo Azja może być najsilniejszym kontynentem w siatkówce kobiet. O ile już nie jest, w końcu dwa azjatyckie zespoły są w najlepszej czwórce tegorocznych igrzysk olimpijskich. Zobaczymy jak będzie rozwijać się dalej ta kobieca siatkówka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gromek 0
    Cóż, Japonia musiała być w ostatnich tygodniach naprawdę mocna bo jej wyniki na igrzyskach robią wrażenie. Szkoda, że Koreanki nie zdobyły sensacyjnego medalu, ale widać rywalki były tego dnia zbyt mocne. A co z Europą? Czyżby nie tylko polska karda siatkarek traciła dystans do reszty świata??
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • maro 0
    ależ ta mapa światowej żeńskiej siatkówki sie zmienia. czyżby wpływ na taki obrót sprawy miało World Grand Prix, które w znaczącej części rozgrywane jest w Azji. przecież do tego trzeba doliczyć jeszcze Chinki i Tajki, bo z tymi ekipami Polki również długo nie wygrają
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×