WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dziś prawdziwych rycerzy już nie ma... Bzdura! Poznaj Mariusza Olesia

Kiedy miał 15 lat, dostał w twarz. Wtedy obiecał sobie, że następnym razem obroni się sam. Teraz uczy innych, jak wygrywać w MMA. No i jest rycerzem. Formalnie i w praktyce. Kiedy napastnik okładał ofiarę w jego mieście, nie zawahał się mu pomóc.
Dawid Góra
Dawid Góra
Facebook / Na zdjęciu: Mariusz Oleś

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

- 15 minut przed rozpoczęciem treningu, chłopcy wbiegli do klubu i zaczęli krzyczeć. Jeden z nich stał zakrwawiony. Krew lała się strasznie. Powiedzieli, że zostali napadnięci na przystanku. Poturbowanemu chłopakowi kazałem iść się umyć i wyszedłem przed klub zobaczyć, co się dzieje. Zobaczyłem mężczyznę, który okłada kolejną ofiarę. Widziałem, że napadnięty nie daje sobie rady. Z automatu pobiegłem tam i od razu zacząłem duszenie. Założyłem dźwignię łokciowo-barkową. Drugi z mężczyzn stał na baczność, patrzył się i nie ruszał. Wezwałem policję. Kiedy przyjechała, przekazałem sprawców. Pobity chłopak pojechał na szycie do szpitala - opowiada z zupełnym spokojem Oleś.

W rodzinnym Orzeszu jest znany jako Olo. Chuligani powinni się go bać, ale znajomi podkreślają, że to niezwykle spokojny człowiek. Najpierw ukończył szkołę podoficerską, potem zaczął trenować boks, aż w końcu otworzył własny klub - Fight Club "Niepokorni".

W swoich stronach jest niezwykle popularny. Zdobył m.in tytuł "Lidera roku" w powiecie mikołowskim koło Katowic. Miejscowi cenią go głównie za to, że nigdy nie waha się, aby komuś pomóc. Codziennie styka się z przemocą, jest ochroniarzem.

- Dla mnie to jest chleb powszedni. Pracuję w grupie szybkiego reagowania. Klienci z naszego miasta są podłączeni pod monitoring. Kiedy potrzebują pomocy, np. coś się dzieje wokół ich sklepu, wciskają przycisk napadowy. Chłopaki, a wśród nich ja, przyjeżdżają i neutralizujemy zagrożenie.

Na co dzień zajmuje się też szkoleniem... adeptów rycerstwa. Prowadzi treningi z dziećmi, jest czynnym zawodnikiem. W okolicy szkółka jest prawdziwym hitem. Na zajęcia przyjeżdżają nawet uczniowie z Katowic. - Krótko mówiąc, jestem rycerzem! - komentuje 37-latek.

Od czasu, kiedy obronił nastolatków przed napastnikami w Orzeszu, zaczęła się nim interesować cała Polska. Nawet przez myśl mu nie przeszło, że stanie się tak popularny. - Dostaję bardzo dużo telefonów. Ludzie postronni piszą do mnie z podziękowaniami nawet z zagranicy. Jestem w szoku. Właściwie... trochę mnie to przerosło.

I tylko to.

ZOBACZ WIDEO Wygrał walkę i... oświadczył się swojej dziewczynie podczas gali MMA




Jak wyglądały sporty walki sprzed setek lat dowiesz się TUTAJ. Niektórzy do dziś toczą walki na miecze!

Czy w twoim mieście jest ktoś taki jak Mariusz Oleś?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • veliciraptor 0
    Szacunek, honor i siła, w dobrych uczynkach i zdrowiu życzymy pasji niszczenia chuligaństwa...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Renata Sieczkowska 0
    Brawo dla Pana i szacunek! Gdyby takich więcej było w Polsce...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×