WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Waldemar Ossowski: Janie, już widać szczyt! Rok chwały Błachowicza (komentarz)

Jan Błachowicz (23-7) na historycznej gali w Moskwie zanotował kolejny wspaniały występ w UFC. Były mistrz KSW poddał Nikitę Kryłowa i dał jasno do zrozumienia, że w kategorii półciężkiej będzie walczył o najwyższe cele.
Waldemar Ossowski
Waldemar Ossowski
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Jan Błachowicz

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Jeszcze 12 miesięcy temu Jan Błachowicz był jednak w zgoła innej sytuacji niż teraz. Nad Polakiem wisiało widmo zwolnienia z amerykańskiego giganta, po tym jak na sześć walk wygrał zaledwie dwa razy, a sposób na zwycięstwo z nim znalazł nawet bezzębny Patrick Cummins.

Sam cieszynianin z pewnością nerwowo oczekiwał wieści od matchmakerów UFC odnośnie kolejnej walki. Na całe szczęście amerykański gigant w 2017 roku postanowił powrócić do Polski i Gdańsk był idealnym miejscem do "zmartwychwstania" Błachowicza. Zadanie, które czekało na "Cieszyńskiego Księcia" nad polskim morzem, nie należało do łatwych. Co więcej, to Devin Clark był stawiany w roli faworyta starcia z byłym mistrzem kategorii półciężkiej KSW. 

Odrodzenie

W Gdańsku kibice ujrzeli dawny błysk u Błachowicza, ten, z którego dał zapamiętać się fanom w debiucie przeciwko Iliriemu Latifiemu. Później było już tylko lepiej. Niemal z marszu Polak wziął pojedynek z Jaredem Cannonierem, który pewnie rozstrzygnął na punkty. Rozpromieniony dwoma wygranymi podopieczny trenera Roberta Jocza przystąpił do rewanżu z Jimim Manuwą, a w nim nie mając nic do stracenia, ponownie pokazał swoje największe atuty i rozbił bank. 

Wygrana na terytorium wroga to był klucz do miejsca, w którym obecnie znajduje się Polak. Przede wszystkim zanotował on olbrzymi awans w rankingu i szybko znalazł się w ścisłej "5" dywizji półciężkiej. 

Gra warta ryzyka

W starciu z Nikitą Kryłowem tak naprawdę Błachowicz miał niewiele do zyskania. Ukrainiec nie był nawet notowany w rankingu, bo powracał do oktagonu po dwóch latach przerwy. Ci, którzy jednak oglądali walki Kryłowa w UFC wcześniej, wiedzieli, że "The Miner" jest nieprzewidywalny i wielokrotnie udowadniał niedowiarkom, że stać go na zwycięstwa z czołówką. Na szczęście wszystko poszło po myśli Polaka, a czwarta wygrana z rzędu już teraz stawia go w roli pretendenta do pasa. Dodatkowo zawodnik Berkut WCA Fight Team prawdopodobnie zgarnął za to zwycięstwo największe pieniądze w karierze, zwłaszcza, że na jego konto powędrował bonus za najlepsze poddanie wieczoru. 

Już widać szczyt!

Wspinaczka Błachowicza na sam wierzchołek góry nie jest łatwa. Kilka potknięć spowodowało, że wisiał on nad przepaścią, ale opanowanie i pewność siebie pomogły mu przetrwać kryzys i teraz droga na szczyt wydaje się prosta, ale nadal należy patrzeć pod nogi. Czy już w kolejnym starciu cieszynianin otrzyma szansę zdobycia tytułu? Niewykluczone, jednak UFC może postawić przed nim jeszcze jedną przeszkodę - rewanż z Alexandrem Gustafssonem. Szwed w tej chwili wydaje się jedynym zawodnikiem, który na równi z Błachowiczem ma prawo żądać od Dany White'a walki o tytuł. 

Waldemar Ossowski
Inne teksty autora >>>

ZOBACZ WIDEO Primera Division: Real stracił pierwsze punkty. Golkiper Athletic bronił jak natchniony [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]




Jak wyglądały sporty walki sprzed setek lat dowiesz się TUTAJ. Niektórzy do dziś toczą walki na miecze!

Czy Jan Błachowicz to najlepszy polski zawodnik MMA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×