Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Polska - Japonia. Robert Lewandowski: Promil szczęścia

Robert Lewandowski tłumaczy klęskę na mundialu: - Tak jak w pierwszym meczu mieliśmy piłkę i sobie z nią nie radziliśmy, tak w Wołgogradzie wychodziliśmy z kontrą wiele razy. Ten system jest naszym, w nim czujemy się najlepiej i było to widać.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
Robert Lewandowski Getty Images / Richard Heathcote / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Notował w Wołgogradzie Michał Kołodziejczyk

Wyjeżdża pan z Rosji tylko z żalem czy po prostu wściekły?

Robert Lewandowski: Wściekłość minęła po dwóch, trzech dniach po meczu z Kolumbią (0:3 - przyp. red). Te ostatnie noce nie były łatwe, nie miałem normalnego snu. Jest złość i rozczarowanie. Mam nadzieję, że to była dla nas lekcja, że ten mundial nas czegoś nauczył.

Zwycięstwo z Japonią pomoże wrócić do równowagi?

Marzyliśmy o tym, żeby wyjść z grupy i nie udało nam się tego celu zrealizować, więc nie czujemy się zadowoleni. Pierwszy mecz z Senegalem zaważył na tym, że nam nie wyszło. Z Japonią graliśmy o honor, udało się zwyciężyć, chociaż raz na mundialu. Daliśmy kibicom promil szczęścia, ale wiemy, że mundial nie wyglądał tak, jak powinien.

Zagraliście wreszcie taktyką, którą lubicie?

Ten system jest naszym systemem, w nim czujemy się najlepiej i było to widać. Tak jak w pierwszym meczu mieliśmy piłkę i sobie z nią nie radziliśmy, tak w Wołgogradzie wychodziliśmy z kontrą wiele razy. Mieliśmy kilka sytuacji pod bramką przeciwników, więcej niż w dotychczasowych meczach. Ta różnica była widoczna, mieliśmy też wiele więcej, choćby rzutów rożnych. Powtarzam, że zawiedliśmy przede wszystkim w pierwszym spotkaniu, nie wiem dlaczego, może mentalnie nie udźwignęliśmy ciężaru tego meczu. Mam nadzieję, że to będzie nauczka na przyszłość, że pozwoli nam stać się mocniejszymi. Z mundialu możemy wyciągnąć wiele wniosków, sprawdzić dlaczego wiele rzeczy nie funkcjonowało tak, jak należy. W meczu z Japonią pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę lepiej niż w pierwszych spotkaniach.

To dlaczego nie mogliście tak grać od początku?

Nie wiem, czy nie popełniliśmy jakichś błędów w przygotowaniach do pierwszego meczu, może uśpiły nas wyniki meczów sparingowych. Przed Euro 2016 było inaczej: przegraliśmy z Holandią, zremisowaliśmy 0:0 z Litwą, teraz zremisowaliśmy z Chile 2:2, a później gładko pokonaliśmy Litwę. Może to nas uśpiło, może straciliśmy czujność.

Pana indywidualne statystyki znów nie wyglądają dobrze.

Zgadza się. Jeden gol powinien być w meczu z Japonią w Wołgogradzie, powinienem wykorzystać doskonałe podanie Kamila Grosickiego. Przyblokowałem obrońcę, trafiłem w piłkę, ale w bramkę już nie. Ciężko mi wytłumaczyć, czego zabrakło. Żałuję, ale cieszę się, że drużyna wygrała. Indywidualne statystyki są ważne, ale nauczyłem się już radzić sobie z ciężkimi sytuacjami i wiem, że najważniejsze jest to, że wygrała reprezentacja. Chcę żebyśmy odnosili zwycięstwa, żeby pokazywali się inni zawodnicy.

Czy musiał pan wyjaśniać kolegom, że na konferencji po meczu z Kolumbią nie zrzucał pan na nich całej winy?

To wszystko zostało źle przetłumaczone w niemieckiej prasie, w Polsce wiecie, jak funkcjonuje reprezentacja. Jedna osoba coś przekręciła i poszło. To nie była krytyka kolegów, nie musiałem im niczego tłumaczyć, wszyscy jakoś wiedzieli, co miałem na myśli i wiedzieli, że nie mam do nich pretensji. Wiedzieli przecież, że skoro mówię, że kontuzje miały wpływ na nasz występ, to nie kłamię. Cieszę się, że Kamil Glik skutecznie walczył z urazem i w końcu udało mu się wystąpić od pierwszej minuty. Zawsze byłem dumny z tej reprezentacji, ale mundial nam nie wyszedł i złożyło się na to wiele czynników.

Jak będzie wyglądała przyszłość reprezentacji?

Mam nadzieję, że będzie dobrze. Janek Bednarek dziś strzelił gola, oby był to dla niego fajny bodziec na przyszłość. Chciałbym, aby nasze niepowodzenie na mistrzostwach świata nie sprawiło, że się załamiemy. Nie możemy się poddać, bo będzie ciężko ugrać nam coś w eliminacjach. A teraz wiemy co mamy do poprawy, co zawaliliśmy. Będziemy wiedzieli jak się podnieść, bo naprawdę mamy teraz ciężkie chwile, każdego z nas mundial boli. Wiadomo, że nie tylko kibice przeżyli porażki, ale my także. Jesteśmy źli, mamy do siebie pretensje.

Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski przeciwko Japonii nie zagrali. Następuje cicha zmiana pokoleniowa?

Łukasz i Kuba tak wiele zrobili dla reprezentacji, że nigdy nie powiem, że następuje jakaś zmiana. To świetni, doświadczeni piłkarze, którzy sami najlepiej wiedzą, na ile jeszcze mogą sobie pozwolić, na ile są przygotowani do dalszej walki. Wiedzą na co ich stać i ile jeszcze dadzą radę utrzymywać wysoki poziom. Ale oczywiście cieszę się także, że na różnych pozycjach pojawiają się nowi piłkarze, to tylko przynosi korzyść reprezentacji.

Trener Adam Nawałka powinien zostać na stanowisku?

Ode mnie to nie zależy. Wiemy, gdzie byliśmy kiedyś, i gdzie znaleźliśmy się dzięki naszej współpracy. Wyglądała dobrze przez cały czas, przeżywaliśmy głównie radosne chwile, zawiedliśmy tylko w ostatnich dziesięciu dniach. My zawsze będziemy stali za Nawałką, bo wiemy jaki to trener i jaki człowiek. Wiemy też, ile się przy nim nauczyliśmy.

Dlaczego w końcówce meczu nie próbowaliście zaatakować, tylko patrzyliście, jak Japończycy podają sobie piłkę w obronie? W ten sposób nie udało się wejść na boisko Błaszczykowskiemu.

To Japonia miała piłkę i nie planowała atakować. My wygrywaliśmy ten mecz i czekaliśmy. Wiadomo, że jako napastnik, chciałbym jeszcze raz zaatakować, naszych rywali zadowalała jednak taka porażka, bo znali wynik drugiego meczu, który dawał im awans.

Pocieszał pan kolegów z Bayernu po odpadnięciu Niemiec?

Nie, ale myślę, że tam to na pewno były zupełnie inne oczekiwania. Nie tylko gra reprezentacji Niemiec jako całości, ale także poszczególnych zawodników nie wyglądała tak, jak wszyscy planowali. To będzie temat do długiej i głębokiej dyskusji. Wiele rzeczy reprezentacji Niemiec nie wyszło w tym sezonie.

Skończył się mundial więc zapytam: jak tam sprawa transferu?

W trakcie mistrzostw wyłączyłem telefon, więc nic na ten temat nie wiem.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Jacek Gmoch nie ma wątpliwości. "Nie można akceptować takiego zachowania jak w końcówce meczu"

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (58):

  • Marek Hanc Zgłoś komentarz
    Mimo wszystko uważam, że Nawalka powinien zostać. Zrobił bardzo dużo dla reprezentacji i sam wie najlepiej co zawiadlo i tylko on może to naprawić. Co do Roberta, to on jest od tego by
    Czytaj całość
    strzelać gole bo to potrafi bardzo dobrze ale musi mieć możliwości. Drużyna musi, ogólnie rzecz ujmując, grać na niego. Brak zrozumienia tak prostej rzeczy to brak profesjonalizmu.
    • Roman Zimniak Zgłoś komentarz
      wszyscy powinni byc wymienieni
      • Fajka13 Zgłoś komentarz
        Może następny selekcjoner z pokorą zauważy, że nasze największe sukcesy są związane z mocną obroną i szybkim wyjściem skrzydłami w kontrataku, dośrodkowanie i strzał ze środka !!!
        Czytaj całość
        OD LAT !!!! A także, że do takiej gry są predysponowani Polscy piłkarze ( i po kiego khuja szukać kwadratowych jaj, zamiast wymyślić parę nowych schematów rozegrania w tym systemie gry!!!) !!! A nie będą kombinować z prowadzeniem gry, w ataku pozycyjnym gdzie nasi pod presją potrafią wymienić może ze trzy podania między sobą !!!
        • lutekfaw Zgłoś komentarz
          lewy, przyzwyczajaj się, będzie bolało coraz częściej i coraz mocniej. coraz mniej świętowania, a coraz więcej tłumaczenia z błędów.
          • topajew Zgłoś komentarz
            A ja myślę że pasuje wam system jak nikt was nie atakuje do połowy boiska a później jakoś to będzie
            • Wojtek Czarniecki Zgłoś komentarz
              Kabaret Lewandowski polega na tym, że Nawałka chciał na siłę wpuścić Błaszczyka, bo miał podpisane kontrakty reklamowe - podobnie jak inni ulubieńcy Nawałki tacy jak Krychowiak, Glik,
              Czytaj całość
              Piszczek , Szczęsny - którzy mam nadzieję już nie pojawią w kadrze.A Boniek i Nawałka w Warce i Tyskim
              • Anonymous2328 Zgłoś komentarz
                a ja w spotkaniu Anglia- Belgia kibicowałem Anglikom jak posłyszałem że w drużynie belgijskiej gra Timmermans
                • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                  Prawda jest taka, że po meczu z Senegalem, Lewandowskiego już nie powinniśmy oglądać na mistrzostwach. W każdym meczu był w ścisłej czołówce najsłabszych zawodników naszej drużyny.
                  Czytaj całość
                  No, ale przecież to Lewandowski, super-strzelec, strzelec iluś tam bramek w eliminacjach. Nie do ruszenia. Kibice pewnie też byliby przeciw zdejmowani go z boiska - jak to ? Przecież to Lewandowski !
                  • KEMETA Zgłoś komentarz
                    o matko jaki on żaden.....paszoł na szczaw
                    • Zbigniew Mikulski Zgłoś komentarz
                      Okazuje się że to działa nie tylko w Polsce ale także i na świecie. Są dwa nieśmiertelne zawody. Sędzia "drukarz" i usłużny "fryzjer" oraz "zaangażowani" w grę futboliści. Jak się
                      Czytaj całość
                      wtedy gra o honor? Ano tak jak na ostatnim meczu "naszej kadry". Ogłupiali kibice podobno wszystko kupią. A widzimy że biznes jest biznes i kieruje się swoimi znanymi zasadami. A honor? A to już zupełnie inna sprawa.
                      • hoc Zgłoś komentarz
                        Ot zasrani znawcy!!!!!
                        • Mario1963 Zgłoś komentarz
                          Mam nadzieje ze ta farsa szczesliwiwym zwycięstwem zakonczona nie zasłoni Polakom oczu i nie spowoduje zapomnienia o kompromitacji Polski na Mundialu
                          • McLaren forever Zgłoś komentarz
                            Bracia Węgrzy naśmiewają się z naszego hymnu!!!...
                            Macierewicz śpi!!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (45)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×