WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Robert Lewandowski i Piotr Zieliński zawiedli najbardziej

Robert Lewandowski z Leo Messim w ataku - taki skład wybrali dziennikarze rosyjskiego "Sport Express". Uwzględnili jednak piłkarzy, którzy najbardziej zawiedli w fazie grupowej mistrzostw świata. W gronie najgorszych jest też Piotr Zieliński.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Getty Images / Richard Heathcote / Na zdjęciu: Robert Lewandowski w meczu z Japonią

Z Wołgogradu Mateusz Skwierawski

Kapitan reprezentacji Polski przed turniejem zaliczany był do grona zawodników, którzy będą mieli największy wpływ na grę swojej drużyny na mundialu. Eksperci się nie pomylili, bo brak formy napastnika sprawił, że nasza kadra spisała się w turnieju fatalnie, strzeliła tylko dwa gole w trzech meczach.

Mistrzostwa świata pokazały dobitnie, czym kończy się gorsza dyspozycja kapitana kadry. Robert Lewandowski w eliminacjach MŚ był najlepszym strzelcem w Europie. Zdobył 16 z 28 goli drużyny Adama Nawałki. Na mundialu był cieniem piłkarza z eliminacji. W trzech spotkaniach grupowych miał w zasadzie dwie dobre sytuacje strzeleckie. Raz jego uderzenie obronił bramkarz Kolumbii (0:3), za drugim Lewandowski po świetnym podaniu Kamila Grosickiego spudłował z kilku metrów w spotkaniu z Japonią (1:0). Napastnikowi oprócz tego zdarzały się też proste błędy, jak niedokładne przyjęcia, niewymuszone straty czy niecelne podania. A takie zagrania Lewandowskiemu praktycznie się wcześniej nie zdarzały.

To drugi duży turniej z rzędu, w którym od piłkarza Bayernu Monachium wymaga się pełnienia roli lidera i przede wszystkim goli. W 2016 roku podczas mistrzostw Europy Lewandowski również długo zawodził pod bramką rywali. Bramkę zdobył dopiero w ostatnim meczu z Portugalią w ćwierćfinale. Biało-Czerwoni odpadli wówczas po serii rzutów karnych, a Lewandowski narzekał po turnieju, że nie mógł zrobić więcej, bo był kryty przez dwóch, a nawet trzech rywali.

Sytuacja powtórzyła się dwa lata później w Rosji. Napastnik raz jeszcze dobitnie przekonał się, że w pojedynkę może wygrywać co najwyżej mecze w kwalifikacjach, natomiast na dużym turnieju przy wyższym poziomie przeciwników sam nie jest w stanie niczego wyklarować. - Nie wyszkolono mnie tak, że ogram pięciu, bramkarza i strzelę gola. Brakowało mi podań - mówił po spotkaniu z Kolumbią. Nie zmienia to jednak faktu, że nasz kapitan zwyczajnie rozczarował. Przede wszystkim samego siebie.

Rosyjski "Sport Express" umieścił Polaka w jedenastce gwiazd, ale tych, które zawiodły najbardziej. I tak Lewandowski znalazł się w ataku z Leo Messim (choć Argentyńczyk golem z Nigerią zapewnił drużynie awans do 1/8) i Thomasem Mullerem (Niemcy podobnie jak Polacy również odpadli w fazie grupowej). Zresztą rosyjscy eksperci najbardziej uderzyli właśnie w kadrę naszych zachodnich sąsiadów. W składzie najgorszej drużyny umieścili w sumie pięciu piłkarzy z Niemiec, również: Manuela Neuera, Joshue Kimmicha, Jerome'a Boatenga i Mesuta Oezil.

Podobnego zdania co Rosjanie są Anglicy. "Guardian" w jedenastce rozczarowań też postawił na Lewandowskiego. - Był bezzębny. Oddał dziewięć strzałów, trzy były celne - czytamy w komentarzu. W najsłabszym zespole znalazł się też Piotr Zieliński. Trudno się z tą decyzją nie zgodzić. Pomocnik Napoli miał czas, by dojrzeć w dorosłej reprezentacji, rozegrał najwięcej minut ze wszystkich zawodników Adama Nawałki w eliminacjach MŚ, na dużym turnieju miał w końcu pokazać ogromny potencjał, ale niestety dalej nie potrafi skorzystać ze swoich atutów. To zdecydowanie najlepiej wyszkolony technicznie zawodnik w kadrze, który z piłką jakby bez większego wysiłku robi rzeczy, nad którymi inni zawodnicy muszą pracować czasami i przez całą karierę.  

Zieliński zaprezentował niestety to, do czego się przyzwyczailiśmy: zachowawczość, strach przed wzięciem gry na siebie, a czasem nawet i proste straty. Był też zupełnie nieprzydatny z przodu. - Miał okazję zaimponować. Był odpowiedzialny, za dostarczanie piłek napastnikom. Przez 259 minut stworzył kolegom tylko dwie okazje - podsumowuje Zielińskiego "Guardian".

Reprezentacja zajęła ostatnie miejsce w grupie H. Przegrała z Senegalem i Kolumbią i wygrała w trzecim meczu o honor z Japonią (1:0) po golu Jana Bednarka.

ZOBACZ WIDEO Kadra podzielona przez Lewandowskiego? Boniek w wywiadzie nie pozostawił wątpliwości

Czy Piotr Zieliński i Robert Lewandowski zawiedli na mundialu najbardziej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • MaurizioSarri 0
    Nic dodać nic ująć. Dokładnie jest tak jak piszesz. Współczesny football to wymienność pozycji i adaptowanie sie do sytuacji na boisku, stąd tyle świetnych goli obrońców czy zachwycanie się powrotami nominalnych napastników i wspieranie obrony. A Lewandowski musi mieć patelnie. Nawet ją miał w meczu z Japonią od Grosika i jak strzelił... wszyscy widzieli.
    arti Jak długo będziecie bronić Lewego? Ile jeszcze meczy musimy przegrać abyście wreszcie zrozumieli że z Lewego strzelec mierny, musi mieć w meczu 5-10 sytuacji a wtedy może jedną wykorzysta i to ze słabszymi przeciwnikami. Z resztą nie o same zdobywanie bramek chodzi, przecież on na tym Mundialu nie wygrał żadnego pojedynku jeden na jeden, ba nawet nie potrafił utrzymać się dłużej przy piłce. Z całym szacunkiem dla rywali, ale obrońcy Senegalu, Kolumbii czy Japonii to co najwyżej przeciętni zawodnicy. No i jeszcze te wieczne pretensje, wcześniej do kolegów z Bayernu, później do Nawałki że gramy za mało ofensywnie, a teraz do kolegów z reprezentacji że za mało dostał podań! Skoro współczesny football to wymienność pozycji, to dlaczego Lewy ma być "świętą krową" i wszyscy mają grać na niego bo on jest "Pan strzelec"??? Nie zgadzam się z tezą że "Lewandowski najlepszym polskim piłkarzem", nie jest obecnie, a porównywanie go do legend polskiej piłki jest nadużyciem. Powiem więcej Lewandowski jest bardziej "gwiazdą" polskiego dziennikarstwa niż polskiej piłki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MirkoMar 0
    NAJBARDZIEJ na mundialu zawiedli mnie DZIENNIKARZE i KOMENTATORZY Sportowi piszący o polskiej Drużynie jaki i komentujący mecze. HEYT w wypowiedziach, brak KULTURY SŁÓW, używanie brukowego i wulgarnego języka (przekleństwo pisane tylko Pierwszą litera i dalej gwiazdką- to to samo co napisanie tego wprost). Non stop narzekanie. NAJPIERW rozbudzanie sztucznych nadziei. Po kilka godzin przed mundialem i w dniu meczów - NADMUCHIWANIE balonu Oczekiwań oraz sztuczne pokazywanie wielkości drużyny, a po przegranych meczach i w ich trakcie, nie komentowano tego co dzieje się na boisku tylko swe zawiedzione nadzieje, narzekanie, złośliwe obraźliwe opinie o piłkarzach, sugerowanie widzom/czytelnikom złości i niechęci. PANOWIE DZIENNIKARZE (czasem Panie) SZUKACIE ZAROBKU - i jesteście gotowi dla niego niszczyć dobre imię ludzi. (piłkarzy) Czy to daję RADOŚĆ????? Jak się czyta tytuły i słucha komentarzy to rośnie obrzydzenie. INNE NACJE JAKOŚ POTRAFIĄ USZANOWAĆ MIMO PRZEGRANYCH (jak Niemcy). U nas zaściankowe kompleksy komentatorów. Wyłączam z tej opinii PANA SZARANOWICZA, BABIARZA - CI PANOWIE mimo nerwów potrafią zachować UMIAR i szacunek do sportowców i tym dwom Szacunek. Ale już komentarze np p. Jacka LASKOWSKIEGO na meczu i jego słynne 4 K - to komentarze PONIŻEJ PASA
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MirkoMar 0
    NAJBARDZIEJ na mundialu zawiedli mnie DZIENNIKARZE i KOMENTATORZY Sportowi piszący o polskiej Drużynie jaki i komentujący mecze. HEYT w wypowiedziach, brak KULTURY SŁÓW, używanie brukowego i wulgarnego języka (przekleństwo pisane tylko Pierwszą litera i dalej gwiazdką- to to samo co napisanie tego wprost). Non stop narzekanie. NAJPIERW rozbudzanie sztucznych nadziei. Po kilka godzin przed mundialem i w dniu meczów - NADMUCHIWANIE balonu Oczekiwań oraz sztuczne pokazywanie wielkości drużyny, a po przegranych meczach i w ich trakcie, nie komentowano tego co dzieje się na boisku tylko swe zawiedzione nadzieje, narzekanie, złośliwe obraźliwe opinie o piłkarzach, sugerowanie widzom/czytelnikom złości i niechęci. PANOWIE DZIENNIKARZE (czasem Panie) SZUKACIE ZAROBKU - i jesteście gotowi dla niego niszczyć dobre imię ludzi. (piłkarzy) Czy to daję RADOŚĆ????? Jak się czyta tytuły i słucha komentarzy to rośnie obrzydzenie. INNE NACJE JAKOŚ POTRAFIĄ USZANOWAĆ MIMO PRZEGRANYCH (jak Niemcy). U nas zaściankowe kompleksy komentatorów. Wyłączam z tej opinii PANA SZARANOWICZA, BABIARZA - CI PANOWIE mimo nerwów potrafią zachować UMIAR i szacunek do sportowców i tym dwom Szacunek. Ale już komentarze np p. Jacka LASKOWSKIEGO na meczu i jego słynne 4 K - to komentarze PONIŻEJ PASA
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×