Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Belgia trzecią drużyną świata! Sukces szyty na miarę

Belgia pokonała Anglię 2:0 w meczu o trzecie miejsce na mundialu. Kilka dni temu futbol wrócił do domu i zostawił piłkarzy Garetha Southgate’a w Rosji samych.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
radość piłkarzy reprezentacji Belgii Getty Images / Na zdjęciu: radość piłkarzy reprezentacji Belgii

Michał Kołodziejczyk z Sankt Petersburga

Jeśli tak jak w meczu z Anglią wyglądają sfrustrowani i zdołowani Belgowie, to ktoś powinien ich frustrować i dołować przed każdym meczem. Trener Roberto Martinez przestrzegał, tłumił optymizm - porażka w półfinale z Francją miała jego piłkarzy wpędzić do piwnicy. Mówił o tym, że ma ciężką szatnię, brakowało tylko, by opowiedział jeszcze, że piłkarze reprezentacji Belgii od wtorku siedzą w pokojach przy zgaszonym świetle i żyją tylko o wodzie. W piątek obchodził 45. urodziny i jedyny prezent, o jakim marzył, to by jego drużyna pożegnała się z mundialem zwycięstwem, bo zasłużyła, by właśnie jako zwycięska została zapamiętana.

To była szybka, pomysłowa i groźna Belgia, jaką chcielibyśmy oglądać jeszcze przez długie lata. Zaczęła z rozmachem, bo objęła prowadzenie już w 4. minucie, kiedy Nacer Chadli podał do Thomasa Meuniera, a ten bez trudu pokonał Jordana Pickforda. Meuniera w półfinałowym meczu z Francją zabrakło - w sobotę w Sankt Peteresburgu, nie tylko strzelonym golem przekonał do teorii, że to właśnie on był brakującym ogniwem, by Belgia mogła skuteczniej powalczyć o miejsce w finale. Zdobywając bramkę Meunier został dziesiątym piłkarzem drużyny, który na turnieju w Rosji pokonał bramkarza przeciwników. To wyrównany rekord Włochów z 2006 roku i Francuzów z 1982. Belgowie nie przywieźli na mundial zespół ustawionego pod jedną gwiazdę, ale zespół gwiazd. Zaprogramowany na sukces.

Anglicy na pierwszą połowę nie dojechali w ogóle. Grali niemrawo, ślamazarnie i bez pomysłu, jakby mieli w głowie 50 lat bólu swojej reprezentacji, a nie ostatni miesiąc, który dał kibicom dużo radości. To nie była Anglia Southgate’a, która miała uwierzyć, że potrzebuje porażek tylko do tego, by zbudować w sobie doświadczenie. To była Anglia, która opatrzenie zrozumiała słowa swojego trenera. Przegrała na własne życzenie, bo nie podjęła walki. Harry Kane z sześcioma golami zapewne zostanie królem strzelców, ale wczoraj w pierwszej połowie spudłował w tak dogodnej sytuacji, że postawił stempel pod diagnozą o tym, że odporność psychiczna angielskich piłkarzy skończyła się na porażce z Chorwacją.

Anglicy grali delikatnie. Zamiast strzelać, podawali piłkę bramkarzowi przeciwników, grzeczniej byłoby tylko gdyby jeszcze pokazywali palcem, w którym kierunku kopną. W drugiej połowie doskonałą okazję na wyrównanie miał Eric Dier, który zrobił wszystko perfekcyjnie, przelobował nawet Thibalut Courtois, ale kiedy miał już przed sobą tylko pustą bramkę, uderzył tak lekko, że z interwencją zdążył Toby Alderweireld.

Kiedy na osiem minut przed końcem meczu Eden Hazard wykorzystał podanie Kevina De Bruyne, wiadomo było, że Anglicy już się nie podniosą. Kilku z nich zaczęło narzekać na skurcze, na brak wiary - pewnie wszyscy. Belgowie zostali trzecią drużyną świata, odnieśli największy sukces w swojej historii futbolu, zapisali piękną kartę, którą najpierw - pięknie zaprojektowali latami pracując z młodzieżą. To sukces szyty na miarę, przez dobrego krawca, jeszcze nieidealny, bo pierwsze miejsce w rankingu FIFA do Belgii nie pasuje, ale to drużyna, która na Euro 2020 może już mierzyć w złoto.

Anglicy nie mają medalu, dołączą teraz do futbolu, który wrócił do kraju wcześniej i będą żyli z tym, że dokonali tylko tego samego co reprezentacja na mundialu we Włoszech w 1990 roku. Niby przed wyjazdem do Rosji nikt nie wymagał od nich więcej, ale sami narobili apetytu.

Belgia - Anglia 2:0 (1:0)

1:0 - Thomas Meunier 4
2:0 - Eden Hazard 82

Belgia: Thibaut Courtois - Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Jan Vertonghen - Thomas Meunier, Axel Witsel, Kevin De Bruyne, Nacer Chadli (Thomas Vermaelen 39’) - Youri Tielemans (Mousa Dembele 78’), Romelu Lukaku (Dries Mertens 60’), Eden Hazard

Anglia: Jordan Pickford - Phil Jones, John Stones, Harry Maguire - Kieran Trippier, Ruben Loftus-Cheek (Dele Alli 84’), Eric Dier, Fabian Delph, Danny Rose (Jesse Lingard 46’) - Raheem Sterling (Marcus Rashford 46’), Harry Kane.
Sędzia: Alireza Faghani (Iran)

 Żółte kartki: Axel Witsel - John Stones, Harry Maguire

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Serce za Chorwacją, rozum za Francją. "Francuzi mają fundamenty, mają z czego wybierać"

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • Szarold Zgłoś komentarz
    Brawo Belgia, zasłużyli na pierwszą trójkę, grali najładniejszy futbol ze wszystkich drużyn. A tak z innej beczki jak Lukaku mógł nie wykorzystać dwóch świetnych okazji do strzelenia
    Czytaj całość
    bramki po świetnych dwóch identycznych podaniach De Bruyne?Mogło się skończyć nnawet ze 4 gdyby wykorzystywali okazję.
    • TS77 Zgłoś komentarz
      Brawo Belgia :) Angole w półfinale to nieporozumienie i najgorsza ekipa. Anglia grała w półfinale tylko dzięki szczęśliwemu układowi w fazie pucharowej. Najpierw mecz z Kolumbią bez
      Czytaj całość
      Jamesa, głupkowaty karny i później Anglia już nic nie grała od drugiej połowy aż do końca. Później trafiła im się Szwecja, która może jest solidna, ale nic poza tym, a w ćwierćfinale Szwecja grała bo trafiła na Szwajcarów. Z Chorwatami Anglia grała tylko jedną połowę, a później nie istnieli. Kane natrzepał bramki z karnych, albo cieniasom.
      • Adam Juszkiewicz Zgłoś komentarz
        Jutro to Chorwacja czarny koń zostanie i wygra finał należy im się to
        • Cyclist Zgłoś komentarz
          No i brawo tak jak typowałem.Jutro czuje,że Francja zgarnie zwycięstwo choć trzymam kciuki za Chorwatów.
          • hgjfkf Zgłoś komentarz
            Dobrze rudym
            • Mariusz Kosmala Zgłoś komentarz
              Przecież Anglicy cały turniej grali niemrawo a do tego z dużym fartem trafiali na słabszych rywali. Do tego nie potrafiąc strzelić bramki z pola tylko ze stałych fragmentów gry. Szkoda
              Czytaj całość
              że Belgia tylko trzecie miejsce pokazali ładną piłkę. Jak kto gra tak gra a i tak lepiej się wszyscy pokazali od naszej reprezentacji.
              • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
                Byłem za Belgią ! dobra drużyna !Anglicy zawiedli...
                • Filip Krogulec Zgłoś komentarz
                  Gratulacje dla mimo wszystko i jednych, i drugich, jedni było wiadomo, że medal zdobędą, a drudzy nie, padło na Anglików, brawa dla Belgów.
                  • ANDSZA Zgłoś komentarz
                    W JAKIM CIENIU? ANGLICY BYLI LEPSI A BELGOWIE TYLKO FUKSEM WYGRALI. PO PIERWSZEJ BRAMCE AUTOBUS I TYLKO KONTRY.
                    • sp4wnersiak Zgłoś komentarz
                      No i dobrze. Kozoje*y angielskie i tak miały więcej szczęścia niż umiejętności.
                      • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
                        No to zarząd belgijskiego Media Markt się załamie.
                        • jerrypl Zgłoś komentarz
                          Anglicy na czwartym miejscu, ale chyba nikomu ich jakoś bardzo szkoda nie będzie. No może poza największymi fanami (pozdrawiam Przemku:). To czwarte miejsce to i tak ich sukces, mieli
                          Czytaj całość
                          świetnego bramkarza, niezłą obronę, super stałe fragmenty gry (ukłony dla trenera) i Kane'a... To trochę mało jak na walkę o medale. Bo niestety kreatywnych piłkarzy jak na lekarstwo. Belgów trochę szkoda, potwierdza się teoria, że każdy zespół ma jeden słabszy mecz w turnieju, Belgię złapało to w półfinale. Dzisiaj cichym bohaterem meczu Alderweireld, którego fantastyczna interwencja mogła być kluczowa dla losów spotkania. Jednak największymi bohaterami Belgów na tym turnieju zostają Courtois, Hazard i Lukaku. Nie najlepszy turniej de Bruyne, który zagrał jedynie dwa dobre spotkania.
                          • dziurek Zgłoś komentarz
                            Byłem za Belgią, ale miałem nadzieję, że Anglia się postawią. To co Anglicy sobą reprezentowali to padaka. Nic, dosłownie nic. Belgowie rozklepali ich jak kelnerów.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×