WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
Dania
7' Christian Eriksen 37' Yussuf Poulsen 84' Pione Sisto
Australia
38' Mile Jedinak
1:1

Mecz na remis, ale Australijczycy są zdecydowanie bardziej rozczarowani. Mieli mnóstwo okazji, Duńczycy mogą mówić o szczęściu. Ponownie, na inaugurację z Peru cudem uratowali zwycięstwo. 

Braithwaite dostał szansę po rożnym. Strzał niezły, ale nie na Ryana. 

Australijczycy ratowali się przed rożnym. Bez powodzenia. Chyba ostatni korner dla Duńczyków. 

Trzy minuty doliczone. 

Rajd Arzaniego zastopowany. Młodzian domagał się jeszcze kartki, a sam mógł ją dostać za protesty. 

I jeszcze Leckie z półóbrotu. Schmeichel złapał trudny strzał po koźle. 

Ależ teraz Arzani kapitalnie uderzył. Schmeichel z trudem. 

Delaney: albo strzelał i mu zeszło (co raczej niemożliwe) albo miał chwilowe zaćmienie. Podanie tragiczne.

Sisto potańczył z piłką, ponownie nic z tego nie wyszło. 

Drużyny jakby słabły, nawet Leckie nie ma już tyle siły. 

Żółtą kartkę otrzymał Pione Sisto. Za pyskówkę z sędzią. 

Leckie chciał wywalczyć rzut rożny, ale Larsen Stryger tym razem nie dał się oszukać. Rzadki to obrazek. 

Australia. Schodzi: Tom Rogić. Wchodzi: Jackson Irvine.

Młodziutki Arzani ośmieszył Sisto, nieźle wstrzelił, ale ZNOWU zabrakło zamknięcia. 

Próbujemy sobie przypomnieć składną akcję Duńczyków i chyba musimy się cofnąć do pierwszej połowy. Minimalizm i wyrachowanie. To ma być czarny koń?

Arzani dośrodkowywał, a właściwie nastrzelił Leckiego. Bez szans na celny strzał.

Australijczykom zdecydowanie bardziej zależy na zwycięstwie. W przeciwnym razie będzie im bardzo trudno o awans. 

Leckie, jak zawsze, pokręcił, pokręcił i w końcu strzelił, jednak bardzo słabo.

Australia. Schodzi: Andrew Nabbout. Wchodzi: Tomi Jurić.

Chyba jakiś bardzo poważny uraz Nabbouta. Stawiamy na więzozrost barkowo-obojczykowy, pół Polski powie mu, jak to wyleczyć.

Sisto jednak jest na murawie. Właśnie kropnął z daleka tuż obok słupka! Pobudka Duńczyka.

 No no, Rogić zrobił sobie miejsce, ustawił piłkę na lewej nodze i odpalił z 25 metrów. Schmeichel na posterunku.

Generalnie od jakiś 10 minut Duńczycy nadstawiają policzek i sprawdzają, ile wytrzymają. 

Mooy potrafi za to wiele więcej. Ależ grzmotnął z dystansu, Schmeichel na pewno by tego nie sięgnął. Piłka pół metra nad poprzeczką. 

Legenda głosi, że Leckie potrafi coś więcej oprócz dryblingu. 

Australia. Schodzi: Robbie Kruse. Wchodzi: Daniel Arzani.

Maciej Szczęsny powiedziałby: Kasper Schmeichel wybrał się na wycieczkę do monopolowego. Duńczyk wyszedł na ósmy metr, Leckie prawie strzelił mu bramkę z ostrego kąta. Gubią się piłkarze Age Hareide. 

 

Rogić - po raz kolejny - koncertowo zepsuł kluczowe podanie. Mooy tylko machnął ręką. 

Sisto jak w większości akcji. Trzy zwody, wszystkie w poprzek. Druga strona też nie najlepiej, Braithwaite nadal się nie rozgrzał. 

Jorgensen bardzo wyrzucony podaniem, nie mógł właściwie nic z tego zrobić. Dużo niedokładności po duńskiej stronie. 

Leckie równie szybki, jak i chaotyczny. Po efektownej rulecie Rogicia zmarnował okazję na kontrę. 

Stryger Larsen kuleje. Duńczyk zacisnął zęby i dalej zasuwa. 

Dania. Schodzi: Yussuf Poulsen. Wchodzi: Martin Braithwaite.

Było wiele duńskich koszulek, ale tak naprawdę żaden z piłkarzy Age Hareide nie doszedł do piłki. 

Jeden z niewielu rożnych dla Duńczyków. Poulsen stara się odkupić winy za karnego. 

Stryger w ostatniej chwili ściągnął piłkę z głowy Leckiego i zapobiegł stracie bramki. Kangury potrafią wyjść z kontrą. 

Sainsbury nie dał się oszukać, Jorgensen nie obrócił się z nim na plecach. Duńczycy zaczęli dominować. 

Sisto nadal nie wie, co się dzieje. Przypadkowo dostał piłkę od Poulsena w polu karnym, mógł z nią zrobić wszystko, a strzelił po nodze obrońcy.

Sisto chyba nie wie, gdzie jest. Zaskoczony zagraniem po rajdzie Jorgensena. 

Marne dośrodkowanie z prawej strony. Ryan tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Zaczyna od własnej bramki. 

Duńczycy chyba boją się Leckiego, bo znowu zostawili mu sporo miejsca. Mogą dziękować, że Australijczyk przyjął piłkę na 10 metrów do przodu. 

Duńczycy jeszcze zostali głowami w szatni. Stryger prawie przepuścił Nabbouta w polu karnym. 

No to jedziemy dalej z relacją!

Mecz z kategorii przeciętnych, ale na uwagę zasługuje ładna bramka Eriksena i rajdy Leckiego, choć w większości bezcelowe. Jeszcze sporo się może zmienić po przerwie. 

Przebijanka w środku pola, chaos i brak koncepcji. Końcówki pierwszej połowy nie pokażą swoim wnukom. 

Doliczone dwie minuty. 

Sainsbury domagał się jedenastki, ale chyba tylko obrońca Australijczyków wiedział, z jakiego powodu. Duńczycy poradzili sobie po rzucie wolnym. 

Stryger staranował Krusego. Oczywiście faulował, chociaż udaje niewiniątko. 

Ojoj, Australijczycy mogli sobie narobić smrodu. Chytre, płaskie dośrodkowanie i Sainsbury prawie wepchnął piłkę do siatki. Powinien postawić Ryanowi piwo, że uratował zespół przed stratą gola. 

Eriksen przypomniał o sobie. Zabawił się z Milliganem i dał się sfaulować przed polem karnym. 

Kangury coraz żwawiej. Dośrodkowanie Rogicia minęło wszystkich, w tym nieźle ustawionego Leckiego. 

Gol! Strzelił Mile Jedinak. 

Jak z Francją, pewny strzał kapitana! Schmeichel bez szans. 

Żółtą kartkę otrzymał Yussuf Poulsen. Powstrzymał strzał ręką. 

Karny dla Australii!

Interwencja VAR, strzał mógł być zablokowany ręką!

No dobra, jeśli coś Australijczykom wychodzi, to kornery. Trzeci raz Leckie przechytrzył duńskich dryblasów, ale strzał zablokowany. 

I znowu. Do pola karnego całkiem ok, kolejne zagranie bez wielkiego zagrożenia. Skończyło się rożnym dla Australijczyków. 

Leckie po swojemu. Zaczął taniec z piłka, ale posunął się może o metr do przodu. Australijczykom prawie nic nie wychodzi. 

Pytanie, czy Duńczycy są dzisiaj tak pewni, czy Australiczycy tak słabi. 

Arbiter nakazuje Rogiciowi wstawać. Australijczyk nie naciągnął sędziego na faul przed polem karnym. 

Leckie tym razem z lepszym skutkiem. Australijczycy nawet oddali strzał, ale w jednego ze stoperów. Duńczycy postawili zasieki i na razie Kangury w nie wpadają.

Australijczykom wciąż zdarzają się jednak chaotyczne momenty. Tak jak teraz, wybicie na uwolnienie, byle dalej, bez żadnego celu. 

Leckie podmachał nogami nad piłka, dośrodkował, ale znowu do nikogo. Tylko aut dla Australijczyków. 

Duńczykom skoczyło ciśnienie. Dwa niezłe dośrodkowania, ale dwa razy bez adresata. Australijczycy jakby odważniej. 

Jorgensen jest ponoć napastnikiem. Ponoć niezłym. Dostając takie ciasteczko, nie wypada go nie schrupać. A jednak. Dośrodkowanie, pięć metrów od bramki i strzał w bandy reklamowe. 

Doceniamy decyzję Rogicia, ale strzał zza szesnastki mierny. Właściwie tragiczny. 

O, Duńczycy zwietrzyli szansę. Sisto kropnął z daleka, ale Ryan złapałby ten strzał z filiżanką kawy w jednej ręce. 

Może nie jest to Polska - Senegal, ale mniej wytrwali kibice zaczynają już ziewać.

Australijczycy się obudzili. Kjaer czujny, duński cwany lis tak interweniował w polu karnym, że jeszcze nabił Krusego. 

Drużyny nas nie rozpieszczają. Więcej niedokładności niż na inaugurację w ich wykonaniu. 

Eriksen trochę się przeliczył. Chciał sprytnie obsłużyć kolegę, tym razem bez powodzenia. 

Sisto, ponoć duński Kamil Grosicki, wszedł w drybling. Na razie nieudany, głównie dlatego, że Mooy wymierzył mu przypadkowy cios łokciem.

Australijczycy na razie bez pomysłu. Poza dwoma strzałami Leckiego po rzucie rożnym, Kangury nie stworzyły okazji. 

Leckie znowu urwał się w polu karnym, Duńczycy jeszcze się nie nauczyli, że Kangur rzeczywiście potrafi skakać. Strzał jednak niegroźny. 

Odpowiedź Duńczyków. Jorgensen nie sięgnął piłki zagranej z własnej połowy. 

Australijczycy próbowali ruszyć z kontrą, ale Duńczycy jeszcze kontrolują sytuację. 

Gol! Strzelił Christian Eriksen. Asystował mu Nicolai Jorgensen. 

Australijczycy niezbyt pewnie wyprowadzali piłkę, Duńczycy przejęli inicjatywę, w trudnej pozycji Jorgensen zgrał do środka do nadbiegającego Eriksena. Gwiazdor Tottenhamu kropnął pod poprzeczkę. Ryan mógł tylko zagwizdać z zachwytu. 

No proszę, rośli Duńczycy zaspali i Leckie wyszedł w górę. Strzał głową nieznacznie nad poprzeczka. 

Pierwsza kontra Australijczyków. Duńczycy siedzieli na ich połowie, ale mogli nadziać się na szybki atak. Skończyło się rożnym.

Delaney tym razem doszedł do piłki. Strzał głową jednak bez żadnego zagrożenia. 

Pierwsze dośrodkowanie, Kjaer był blisko pozycji strzeleckiej. Duńczycy zaczynają mocno. 

Gramy!

Który zespół wygra spotkanie

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Przegapiłeś bramki z mistrzostw? Nic straconego, wszystkie do zobaczenia TUTAJ

Duńczycy wystąpią bez kontuzjowanego Williama Kvista. Pomocnik złamał dwa żebra na inaugurację z Peru (1:0), uszkodził opłucną i wyjechał już do ojczyzny. 

O dziwo, w pierwszym meczu lepiej zaprezentowali się Australijczycy, którzy wprawdzie przegrali 1:2 z Francją, ale mocno postraszyli wicemistrzów Europy. Duńczycy, choć wygrali 1:0 z Peru, to przez większość meczu koncentrowali się na obronie własnej bramki. 

Zaczynamy kolejny dzień na mundialu. Australia gra o turniejowe życie z Danią. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.