KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To może być jego koniec w Bayernie. W tle sprawa Roberta Lewandowskiego

Hasan Salihamidzić może spędzić ostatnie dni na stanowisku dyrektora sportowego Bayernu Monachium. Niemieckie media spekulują, że Bośniak już wkrótce może zostać zwolniony. Jednym z powodów ma być sprawa Roberta Lewandowskiego.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Julian Nagelsmann i Hasan Salihamidzić (z prawej) Getty Images / Stefan Matzke - sampics / Na zdjęciu: Julian Nagelsmann i Hasan Salihamidzić (z prawej)
Obowiązki dyrektora sportowego Hasan Salihamidzić pełni od 2017 roku. Wtedy w tej roli obsadzili go Karl-Heinz Rummenigge i Uli Hoeness, którzy zachwycali się Bośniakiem, mówiąc, że ten bardzo dobrze zna Bayern, ma zaufanie trenera, piłkarzy i kibiców. - Potrzebujemy takiego człowieka jak Hasan - twierdził wtedy Hoennes.

Misja Salihamidzicia trwa już pięć lat i wiele wskazuje na to, że dobiega końca. Obecny sezon jest dla Bayernu rozczarowaniem, z klubu chce odejść Robert Lewandowski, a plan składu na kolejny sezon jest niejasny. Nastroje w Bayernie są dalekie od idealnych - wylicza serwis t-online.de.

To właśnie sprawa Lewandowskiego może sprawić, że Salihamidzić zostanie zwolniony. Jeszcze niedawno w Bayernie nikt - na czele z samym dyrektorem sportowym - nie wyobrażał sobie, że Polak odejdzie. Jednak podejście działaczy odpowiedzialnych za negocjacje nowego kontraktu i medialne wypowiedzi Bośniaka sprawiły, że Lewandowski chce odejść.

ZOBACZ WIDEO: Z Pierwszej Piłki #6: Lewandowski jest z innej planety! Takich kozaków wcześniej nie mieliśmy

"Może się zdarzyć, że piłkarz, którego prezes Oliver Kahn kilka tygodni temu określał jako nie na sprzedaż, wkrótce zostanie sprzedany za ponad 30 milionów euro. Odejście supergwiazdy nie spodoba się kibicom. Bo jak Bayern ma być silniejszy, kiedy odchodzi najlepszy napastnik świata?" - dodają Niemcy. Za to winią właśnie Salihamidzicia.

Bośniackiemu działaczowi nie ufają inni piłkarze. Przykładem jest Niklas Suele, który od przyszłego sezonu będzie grał dla Borussii Dortmund. Będzie to darmowy transfer, tak jak było to w przypadku Davida Alaby, który teraz gra dla Realu Madryt. Gwiazdy Bayernu są zirytowane decyzjami podejmowanymi przez Salihamidzicia.

Do tego dochodzą nieudane projekty związane z rozwojem młodych graczy. Bośniak stał za tym, że do Bayernu trafili Alexander Nuebel, Jann-Fiete Arp, Michael Cuisance czy Tiago Dantas. Każdemu wróżono wielką karierę, a żadnego z nich w Bayernie już nie ma.

Niemiecki serwis kolejnym powodem, dla którego Salihamidzić ma odejść z Bayernu wskazuje konflikty z trenerami. Bośniak kłócił się z Hansim Flickiem, a teraz głośno o jego sporach z Julianem Nagelsmannem.

Czytaj także:
Nie tylko prestiż. Rzeczy, które skłaniają "Lewego" ku Barcelonie
Marcel Lotka - mecz o przyszłość, a później sąd

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • Poot-Cris Zgłoś komentarz
    ..."Obowiązki dyrektora sportowego Hasan Salihamidzić pełni od 2017 roku. Wtedy w tej roli obsadzili go Karl-Heinz Rummenigge i Uli Hoeness, którzy zachwycali się Bośniakiem,
    Czytaj całość
    mówiąc, że ten bardzo dobrze zna Bayern, ma zaufanie trenera, piłkarzy i kibiców. - Potrzebujemy takiego człowieka jak Hasan - twierdził wtedy Hoennes"... TAK BYŁO ALE... Salihamidzic był prowadzony "za rączkę" i robił to co mu kazał Uli Hoenes. KIedy Brazzo dostał całkowicie wolną rękę, zaczęło się. ..."To może być jego koniec w Bayernie"... DZIWNE!!! W zeszłym tygodniu było posiedzenie zarządu Bayernu i nikt nawet nie pisnął słowa o błędach transferowych Brazzo. O jakimś "votum"... nie wspominam.
    • LindaCuba Zgłoś komentarz
      To nie Bośniak podejmował decyzje. To jest i była tuba Oli Khana i tylko on ponosi odpowiedzialność za odejście Lewandowskiego i nie trafione propozycje Bośniaka. Ten fakt jest znany
      Czytaj całość
      każdemu, kto spotkał się chociaż raz z Oli Khanem. Tchórz.
      • prym Zgłoś komentarz
        Winą za taką sytuację ponosi przede wszystkim Hasan Salihamidźić , to on odpowiada za transfery . Co do Lewego i Haalanda to oczywistym błędem jest fakt prowadzenia rozmów z Haalandem w
        Czytaj całość
        tajemnicy przed Robertem niemal do końca rozgrywek i w tym samym czasie nie proponując nic nowego Robertowi. To zakrawa już na skandal i kpiny z człowieka - Legendy (można po zdobytych bramkach w historii Bayernu tak powiedzieć) w zespole z Monachium - abstrahując jednocześnie od jego narodowości. Jeśli Bayern go nie puści teraz do Barcelony to ten błąd zamienić się może w kulę śniegową .
        • Poot-Cris Zgłoś komentarz
          WYJAŚNIENIE do powyższego artykułu/tekstu odnośnie młodych graczy i nieudanych transferów, Nuebel – jest bramkarzem. Jak sobie wyobrażacie jego „byt” w obecnym zespole Bawarczyków?
          Czytaj całość
          Ma siedzieć na ławie? Neubel wcale nie jest „nieudanym” transferem. Został wypożyczony do AC MONACO /Ligue 1/ gdzie w tym sezonie w sumie rozegrał 47 meczy w tym w 1 lidze francuskiej wystąpił 36 razy. Wprawdzie AC Monaco nie FC Bayernem ale zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Trudno w tym przypadku nazwać Alexandra Neubela nieudanym transferem!!! Pozostali np Jann- Fiete Arp myślał, że samo przejście do dobrego klubu sprawi, że bądzie gwiazdą. Nie spełnił SWOJEGO ZADANIE, nie wypełnił oczekiwań Bayernu i został sprzedany do Holstei Kiel. Gdzie jest chyba najlepiej opłacanym rezerwistą. Wprawdzie brał udział w 23 spotkaniach ale w sumie grał 823 minuty. Czyli suma'sumarum niecałe 10 meczy. Ciekawostł w sprawie jest fakt Bayern "chcąc się pozbyć talentu" zgodził się na płacenie części jego wynagrodzenia.
          • Poot-Cris Zgłoś komentarz
            To, co było oczywiste już kilka miesięcy temu, teraz stało się rzeczywistością: Robert Lewandowski chce odejść z FC Bayern natychmiast lub najpóźniej w 2023 roku. Nie ma już odwrotu,
            Czytaj całość
            decyzja jest ostateczna(?!?!). Przyczyny takiego stanu rzeczy są złożone i z pewnością nie wynikają wyłącznie z faktu, że Lewandowski już od kilku lat, po dziesiątkach tytułów i rekordów, czuje potrzebę zrobienia czegoś nowego w Monachium. Należy także zadać pytanie: co myśleli Hasan Salihamidzic i Oliver Kahn, stosując taktykę gry na zwłokę wobec Lewandowskiego? Zamiast pozyskać napastnika już np. na początku drugiej połowy sezonu i włączyć go na stałe do swoich planów na przyszłość, szefowie Bayernu do samego końca zabiegali o „przyszłego Lewandowskiego” w ofensywie: Erlinga Haalanda. Z jednej strony jest to zrozumiałe, ale z drugiej ryzykowne. Ponieważ prawdopodobieństwo zniechęcenie Lewandowskiego na dobre było znacznie większe niż pozyskanie Haalanda. Bayern od początku miał niewielkie szanse na podpisanie kontraktu z Norwegiem. Budziło to tylko niepokój. Ten niepokój miał negatywny wpływ przede wszystkim na Lewandowskiego, a tym samym w pewnym stopniu na całą drużynę. Osłabiło to również Juliana Nagelsmanna, który w najważniejszym okresie sezonu był bardziej strażakiem niż trenerem. Chwilami postawa Lewandowskiego na boisku - w meczach, ale także na treningach - była właściwie wystarczającym sygnałem alarmowym, by zacząć działać. Zamiast tego Salihamidzic i Kahn przeszli na tryb "jakoś to będzie" - skąd my to znamy?. Pod rządami Uli Hoeneßa z pewnością wszystko wyglądałoby inaczej! Hoeneß dbał o zawodników. Kiedy Lewandowski już przebąkiwał o transferze, były szef zaprosił napastnika i jego rodzinę do Tegernsee na posiłek, aby dać mu do zrozumienia, że "Mia san mia". Z sukcesem!!! W przeszłości Hoeneß stosował tę strategię także w stosunku do innych piłkarzy będącymi filarami Bayernu, którzy ewidentnie rozważali zmianę miejsca pracy. Na przykład Franck Ribéry. W przeszłości tacy gracze nigdy nie mieli poczucia, że zostali pozostawieni na lodzie. Inaczej niż dziś. Niklas Süle i David Alaba odrzucili przedłużenie kontraktu z podobnych powodów jak Lewandowski. Docenianie, nawet jeśli wielu nie chce się do tego przyznać, wyraża się nie tylko w euro. Na przykład Suele mógł zarabiać tyle samo w Monachium, co wkrótce będzie zarabiał w Dortmundzie. Fakt, że Lewandowski ma wreszcie dość Bayernu, to zła wiadomość dla Salihamidzica i Kahna. Należy mieć nadzieję, że nie traktowali Haalanda wyłącznie jako jedynej alternatywy za Polaka i już mają następcę na oku.(!?) Lewandowski gwarantuje od 40 do 50 goli w sezonie. Z drugiej strony jego wcześniejsze lub późniejsze odejście to także szansa na nowy początek Bayernu. Bawarczycy powinni już teraz postawić sprawę jasno i pozwolić, aby Robert, który jest chętny na zmianę, przeniósł się latem do Barcelony - oczywiście za przyzwoitą kwotę, która jest pilnie potrzebna na nowe wzmocnienia ORAZ na wyrównanie strat spowodowanych ”transferami” Salihamidzica. Byłoby to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich stron - może nie od razu z punktu widzenia Bayernu, ale z pewnością z myślą o przyszłości. Real Madryt powinien służyć jako przykład dla Bayernu. Królewscy musieli przejść przez podobną zimną kąpiel w 2018 roku, kiedy to 33-letni wówczas Cristiano Ronaldo przeniósł się do Juventusu Turyn po zwycięstwie w Lidze Mistrzów w Kijowie. Odpowiedzialność została rozłożona na kilka osób, klub postawił na wielu młodych i głodnych gry zawodników - i znalazł "nową" postać w długo nie zachwycającym Karimie Benzemie. Cztery lata później Real znów jest w finale CL. Tak radykalna zmiana wymaga czasu. A jeśli menedżerowie Bayernu wyciągną teraz właściwe wnioski, za kilka lat nikt w Monachium nie będzie mówił o problemach transferowych Roberta Lewandowskiego.
            • Husarzyk Zgłoś komentarz
              I bardzo dobrze, wywalać Hasana, a zostawić Roberta
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×