Środowy wywiad Florentino Pereza odbił się szerokim echem. W rozmowie z El Chiringuito prezes Realu Madryt ostro skrytykował działania władz LaLiga wobec FC Barcelona. Duma Katalonii ze względu na straty finansowe znajduje się pod obserwacją władz rozgrywek.
- W LaLiga zachowują się jak dyrektorzy sportowi Barcy. Czasem nie mogą kogoś podpisać, czasem mogą. Niech Barcelona robi to, co uważa za stosowne, ale nie powinni być ograniczani - powiedział nt. możliwego transferu Roberta Lewandowskiego do Dumy Katalonii.
Często kibice Barcy oskarżali LaLiga, że w ten sposób wspiera Real Madryt. - Tebas (prezes La Liga - przyp. red.) nie wspiera Realu, przynajmniej ja nie czuję, by tak było. On nam szkodzi - stwierdził Florentino Peraz.
Na słowa prezesa szybko odpowiedziała La Liga w specjalnym oświadczeniu. "Nigdy nie wywieraliśmy nacisków w żadnym momencie i w żaden sposób na FC Barcelona." - napisano w kontekście zarzutów o zbytnie kontrolowanie finansów Blaugrany.
"Większość klubów tworzących LaLiga, 38 z 42, zadecydowało samodzielnie i w sposób niezależny, by dołączyć do programu, również za namową swoich doradców prawnych. Jest nam bardzo przykro, że po raz kolejny Florentino Perez podważa możliwości decyzyjne i autonomię innych prezesów." - dodano.
Czytaj więcej:
Spore wzmocnienie FC Barcelona. Wygrała wyścig z gigantem o wielki talent
Rosyjski sportowiec krytykuje Putina. Nagrał przejmujący apel. "Mogą mnie za to zabić"
ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego? Kapitan reprezentacji zabrał głos