Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Złe wieści z Hiszpanii. Barca usłyszała "nie"

Hiszpańska La Liga miała odrzucić kolejną propozycję finansową FC Barcelony. Dziennikarze portalu Cope.es informują, że klub miał wykupić własne prawa telewizyjne przez spółkę, w której udziały ma prezes "Dumy Katalonii".

Rafał Sierhej
Rafał Sierhej
Robert Lewandowski Getty Images / Ira L. Black - Corbis / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Już na początku okienka transferowego było wiadomo, że podobnie jak rok temu FC Barcelona będzie miała problemy z zarejestrowaniem piłkarzy, którzy potencjalnie przyjdą latem do klubu.

Zakupy okazały się być jeszcze większe, niż można to było na początku przewidywać. "Blaugrana" w trwającym okienku transferowym wydała już ponad 150 mln euro.

Dodatkowo każdy z nowych piłkarzy otrzymał pensję na poziomie przynajmniej sześciu mln euro netto. Największą tygodniówkę pobierać będzie oczywiście Robert Lewandowski.

Do startu La Liga pozostało już zaledwie cztery dni. Barcelona pierwszy mecz zaplanowany ma na 13 sierpnia. Do tego czasu wszystkie nowe nabytki muszą zostać oficjalnie zarejestrowane w protokołach La Liga.

Okazuje się jednak, że wbrew wcześniejszym przewidywaniom będzie to zdecydowanie trudniejsze, niż początkowo zakładano. Barca wykorzystała już trzy dźwignie finansowe. Według La Liga, nie wszystko wyglądało tak, jak powinno.

Działacze "Blaugrany" wpisali sobie w rozliczenia finansowe przychód na poziomie 667 mln euro. Taka kwota została wpisana w dokumenty wysłane do władz ligi hiszpańskiej.

Te nie są jednak skłonne zaakceptować takiej sumy. Według La Liga, kwota jaka wpłynęła ostatecznie do klubu wynosi nie 667, a 517 mln euro. Taka różnica wynika ze spojrzenia na jedną z transakcji sprzedaży praw.

Miała je wykupić spółka Locksley Invest, którą współtworzy Joan Laporta, więc prezes klubu z Katalonii. La Liga poddaje w wątpliwość legalność takiego działania. W związku z tym rzeczone 150 mln euro nie zostało zaakceptowane przez władze jako przychód, gdyż w oczach działaczy ligi wygląda to tak, jakby Barcelona zakupiła swoje prawa za własne pieniądze, ale z wykorzystaniem spółki swojego prezesa.

Dziennikarze zgodnie informują, że konieczna będzie czwarta dźwignia finansowa i sprzedanie kolejnych praw, aby zarejestrować nowych zawodników. To może jednak nie wystarczyć i konieczność pozbycia się piłkarza nie jest wykluczona.

ZOBACZ WIDEO: Prezentacja Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Zobacz piękne sceny!


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • prym Zgłoś komentarz
    Real jak widać robi w gacie i kopie rowy przed Barceloną i co się dziwić , że Katalonia chce autonomii?
    • Addddd Zgłoś komentarz
      Cos Pewnie zadebiutuje w pierwszym meczu
      • Maly Kurdupel Zgłoś komentarz
        Smiac to sie bedziemy jak sie zacznie powazna rywalizacja w lidze. Mimo ze nie lubie Magistra to mu zycze zeby kompromitacja w Barcelonie byla jak namniejsza.
        • franekbra Zgłoś komentarz
          Z jednej strony dobrze ze Laliga pilnuje finansów , z drugiej pachnie trochę Realem. Interpretują prawo jak PiS . Czyli jak im pasuje !
          • Górny Śkąsk Zgłoś komentarz
            Niech sobie polak nową przypowieść kupi, że przed szkodą i po szkodzie głupi.
            • Haima Gratta Zgłoś komentarz
              Jeszcze poproszą Lewego, żeby sam za siebie zapłacił, bo ma przecież prawie pół miliarda złotych.
              • Liverok 2 Zgłoś komentarz
                Real się boi i rzucają kłody pod nogi.
                • 341941 Zgłoś komentarz
                  Mał wykupić,ale nie wykupił.Co sie porobiło z polszczgzną.Miał,miał,miał...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×