Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Tottenham pokazuje moc w Lidze Mistrzów. Marsylia wyprzedza Sporting Lizbona

Tottenham Hotspur w czwartej kolejce Ligi Mistrzów ograł na własnym stadionie Eintracht Frankfurt (3:2) i wyszedł na prowadzenie w grupie D. Po zwycięstwie nad Sportingiem Lizbona na drugim miejscu plasuje się Olympique Marsylia.

Rafał Sierhej
Rafał Sierhej
radość piłkarzy Tottenhamu Hotspur PAP/EPA / ANDY RAIN / Na zdjęciu: radość piłkarzy Tottenhamu Hotspur
Tottenham Hotspur czekał w Lidze Mistrzów na taki mecz, w którym pokaże swoją formę z boisk Premier League. W poprzedniej kolejce bowiem jedynie bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt.

Na własnym stadionie cel był prosty i było nim zwycięstwo. Rywal nie był jednak łatwy, bo był nim niemiecki Eintracht Frankfurt, który do LM zakwalifikował się po zwycięstwie w Lidze Europy. Przed startem spotkania sytuacja w tabeli obu zespołów była identyczna. Jedno zwycięstwo, remis i porażka.

Lepiej w ten pojedynek weszli piłkarze gości. Eintracht już w 14 minucie meczu wyszedł na prowadzenie za sprawą Kamady. W tej sytuacji sprawdziło się jednak stare polskie porzekadło, mówiące o dobrych złego początkach.

ZOBACZ WIDEO: Znamy grupę el. EURO 2024, cele na MŚ w Katarze - gorące dni reprezentacji | Z Pierwszej Piłki #21

Sześć minut później bowiem było już 1:1. Swojego pierwszego gola strzelił Heung-Min Son po asyście Harry'ego Kane'a. Anglik osiem minut później podszedł do piłki ustawionej na 11 metrze i pokonał bramkarza, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Kolejne osiem minut później na tablicy wyników widniał już rezultat 3:1. Swoją drugą bramkę tego wieczoru zdobył Koreańczyk. Nie był to jednak ostatni gol, jaki zobaczyli kibice na trybunach w Londynie. Drugie trafienie dla Eintrachtu w 87 minucie zapisał Aidou i ustalił wynik na stanie 3:2.

W tym samym czasie równie dużo działo się także w Lizbonie. Tam przy wsparciu własnych kibiców o punkty starał się walczyć Sporting z Marsylią. W pierwszym meczu tych drużyn było 4:1 dla zespołu z Francji.

Podobnie, jak w poprzednim starciu obu ekip Sporting również nie dokończył meczu w pełnym składzie. Już w 19 minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Ricardo Esgaio. Nie ma wątpliwości, że to pomogło gościom w końcowym triumfie. Za ten faul podyktowany został także rzut karny, którego na gola zamienił Matteo Guendouzi.

10 minut później było już 2:0 dla ekipy Igora Tudora. Na listę strzelców wpisał się Alexis Sanchez. Chilijczyk tym samym ustalił wynik meczu. Marsylia awansowała na drugie miejsce w tabeli.

Tottenham Hotspur - Eintracht Frankfurt 3:2 (3:1)
0:1 Kamada 14'
1:1 Son 20'
2:1 Kane 28'
3:1 Son 36'
3:2 Aidou 87'
Sporting Lizbona - Olympique Marsylia 0:2 (0:2)
0:1 Guendouzi 20'
0:2 Sanches 30'

Czytaj także:
Gorzkie wnioski dla reprezentacji Polski. "Ten poziom jest dla nas za wysoki"
Ostatni uczestnik mundialu wyłoniony! Zdecydował błyskawiczny gol

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×