Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jest punkt, nie ma gry. Kadra dryfuje w niebezpiecznym kierunku

Jesteśmy jedyną reprezentacją na mundialu, która niemalże otwarcie zadeklarowała: nie chcemy grać w piłkę. W pragmatycznej, antyfutbolowej retoryce zabrnęliśmy zdecydowanie za daleko.

Dariusz Faron
Dariusz Faron
Czesław Michniewicz PAP/EPA / Noushad Thekkayil / Czesław Michniewicz
Po meczu z Meksykiem Michniewicz mógł być zadowolony. Piłkarze dokładnie zrealizowali jego plan: przeszkadzać, nie stracić bramki, grać długie piłki na Lewandowskiego i liczyć na błąd Meksykanów. Mecz przebiegał według scenariusza nakreślonego przez selekcjonera. Gdyby Lewandowski trafił z karnego, pewnie zaczęlibyśmy mundial od zwycięstwa.

Przerażające liczby 

Pojechaliśmy na te mistrzostwa w roli czarnego charakteru. Podczas gdy zdecydowana większość reprezentacji chce grać w Katarze w piłkę, my mamy przede wszystkim przeszkadzać, "zamykać" mecz. We wtorkowy wieczór na 974 Stadium jakiekolwiek kreowanie sytuacji nas nie interesowało.

Podobno statystyka mówi dużo, lecz zakrywa najważniejsze. Tym razem jednak doskonale obrazuje, co zaproponowali Polacy w pierwszym meczu na MŚ. Osamotniony Lewandowski otrzymał jedynie 32 podania, z czego 14 stanowiły długie zagrania od Szczęsnego, po których nasz kapitan mógł jedynie zgrywać piłkę głową.

Łącznie posłaliśmy takich długich piłek 71 (!). Nie licząc rzutu karnego, oddaliśmy jeden celny strzał. Jak przytoczył Tomasz Ćwiąkała na Twitterze, współczynnik strzelenia przez nas gola (xG) z wyłączeniem jedenastki "Lewego" wyniósł 0.1. Nie mamy też sobie równych, jeśli chodzi o podania od bramkarza dłuższe niż 36 metrów (32), deklasując drugą Walię (18).

ZOBACZ WIDEO: Apel byłego sędziego do obrońców. "Koniec z tym"

Jeszcze nie tak dawno, za Paulo Sousy, chcieliśmy grać w piłkę, a Portugalczyk na każdym spotkaniu z dziennikarzami mówił o zmianie DNA i mentalności polskich piłkarzy. Nie przyniosło to skutku w postaci wyniku - na Euro 2020 nie wyszliśmy z grupy. Więc zrobiliśmy zwrot o 180 stopni - plan Michniewicza to pragmatyczny antyfutbol.

Piłkarze mówią o tym otwarcie.

Krychowiak: Nie oczekujcie od nas, że będziemy grać pięknie w piłkę.

Lewandowski: Nie stać nas na finezyjną grę.

Bereszyński: Wiedzieliśmy, że nie będziemy grać lepiej niż Meksyk.

Zabrnęliśmy jednak w tej antyfutbolowej retoryce zdecydowanie za daleko. - Myślicie, że jest trener, który w trzy dni nauczy albo oduczy kogoś grać w piłkę? Ja nie zamieniam wody w wino, chociaż tutaj, w Katarze, pewnie by się przydało, to bym was poczęstował - wypalił trener po środowym treningu reprezentacji.

Nie chodzi o personalia

W opowiadaniu o ograniczeniach własnych piłkarzy Michniewicz zbliżył się do cienkiej granicy, i wielu stwierdzi, że mocno ją przekroczył. - Pokażcie mi bardziej ofensywny skład od wczorajszego - to kolejny cytat z trenera.

Michniewicz, niczym wytrawny polityk, odwrócił kota ogonem. On sam wie przecież najlepiej, że w lawinie krytyki, która na niego spłynęła, nie chodzi bynajmniej o personalia. Co z tego, że na placu przebywali Zieliński, Szymański czy Zalewski, skoro byli niemal w stu procentach skupieni na murowaniu?

Kiedy selekcjoner przy boisku treningowym w Al Kharaityiat Sport Club rozmawiał z dziennikarzami o taktyce, co chwile ironicznie się uśmiechał. - Jak wam powiem, że się nie znacie, to się obrazicie - mówił.

Nikt z mediów nie kwestionuje, że wiedzy taktycznej trenera i dziennikarzy w ogóle nie ma co porównywać. Ale narracja, że media krytykują Michniewicza, bo "się nie znają", nijak się nie broni. Wątpliwości mają bowiem nie tylko dziennikarze.

- Powiem zupełnie szczerze: sam zadaję sobie pytanie, czy grając bardziej ofensywnie, podjęlibyśmy większe ryzyko? Mam wątpliwości. Nie jest powiedziane, że jak wysoko zaatakujesz, ryzykujesz więcej, bo przecież przeciwnik jest oddalony od twojej bramki. Obrońcy, gdy są w formie, mogą grać z rywalami jeden na jeden - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty były prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Jest potencjał. Nie ma gry 

- Nie da się ukryć, że nasz mecz był na niższym poziomie energetycznym niż pozostałe spotkania mundialu. Sześć strzałów na bramkę obu drużyn, z tego tylko trzy celne. Pewne rzeczy mi się nie podobają, ale dajmy tej drużynie dokończyć robotę. Najlepiej oceni się trenera po pewnym etapie. W tej chwili większa dyskusja nie ma sensu - dodaje Boniek.

Ograniczanie piłkarzy do roli "przeszkadzaczy" nie podoba się też Adamowi Nawałce. Na łamach WP były selekcjoner jasno do zrozumienia, że we wtorek naszym największym problemem wcale nie był niestrzelony karny.

- Chodzi nie tylko o Lewandowskiego, a o to, by funkcjonowała odpowiednio cała drużyna. Mam na myśli zaangażowanie, determinację i odwagę. Wiemy, jaką wartość ma wysoki pressing w pewnych fazach meczu. Mamy potencjał, by grać odważnie - mówił Nawałka na naszych łamach. 

Punkt z Meksykiem trzeba szanować, ale nie da się nie zauważyć, że kadra dryfuje w niebezpiecznym kierunku. Już w sobotę mecz z Arabią Saudyjską. Tym razem musimy zagrać w piłkę. Wtorkowa potyczka pokazała, że bez tego bardzo trudno o zwycięstwo.

A mając w perspektywie spotkanie z Argentyną, remis już nie wystarczy.

Z Kataru - Dariusz Faron, WP SportoweFakty

Zobacz także: 
FIFA prowadzi postępowanie po meczu Biało-Czerwonych 
Niesamowite informacje o Saudyjczykach przed meczem z Polską

Wszystkie mecze obejrzysz na TVP 1 w Pilocie WP. 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (85)
  • SamLJack Zgłoś komentarz
    Nie jestem fanem tego sportu w wydaniu reprezentacji a orłow górskiego jak czterech pancernych bez końca też się nie da oglądać. Jedyny moment kiedy oglądałem to za czasów Nawałki. Co
    Czytaj całość
    było wtedy nie tak że rozwalili ten zalążek zespołu ?
    • Darek PL Zgłoś komentarz
      A to nie jest tak, żeby grać w cokolwiek trzeba umieć?? Przecież w tej "Reprezentacji" nikt nie ma pojecia, po co pojechał, co ma robić i o co chodzi na tym Mundialu..Drewniak,
      Czytaj całość
      to juz nie ogarnia kompletnie niczego, nawet Anka gubi sie pocalosci xD Cyrk z Polski zjawił się na Mundialu i jak narazie, nawet z roli klaunow sie nie wywiązuje..Istna tragedia
      • Gregor 123 Zgłoś komentarz
        Słabe te artykuły panie redaktorze, zamiast łączyć dzielisz.
        • Cenzura Białoruska na SF Zgłoś komentarz
          Piłkarze sami mówią i Kłodert też że nie stać ich na finezje w grze. Dramat Polskiej piłki nożnej
          • Cenzura Białoruska na SF Zgłoś komentarz
            Czy tylko ja jestem zdrowszy jak tu nie zaglądam??
            • ZK590 Zgłoś komentarz
              Nie ma nic lepszego i bardziej medialnego jak wieszać psy na Lewandowski m.
              • random47 Zgłoś komentarz
                Proszę wskazać ( Poza H. Kasperczakiem ) jednego trenera z Polski zatrudnionego za granicą lub w UNII ! Nie ma takich , bo nie reprezentują poziomu na jakim grają zespoły z poza naszej
                Czytaj całość
                granicy. I to jest wniosek do rozpatrzenia przez PZPN i jego prezesa bo jeśli tego nie zrobią to będzie znaczyło , że są tam tylko dla kasy a Polską Piłkę Kopaną mają tam , gdzie słońce nie dochodzi. KIBICE JEŚLI NIMI SĄ POWINNI WIEDZIEĆ CO Z TYM FANTEM ZROBIĆ.
                • ben1 Zgłoś komentarz
                  Chcieć to można ... , trzeba umieć grać
                  • Roman Grzybek Zgłoś komentarz
                    I tak lepiej jak w meczu otwarcia na poprzednich mistrzostwach. Bo wtedy wszystko rozpoczęło się od meczu z Senegalem. Takiego braku jakiejkolwiek koncepcji gry i choćby jako takiego
                    Czytaj całość
                    pomyślunku to jeszcze w grze reprezentacji Polski nie widziałem. Niekończące się podania na własnej połowie. A po przekroczeniu połowy wycofanie do własnego bramkarza. A ten kop na oślep byle daleko. W tym wycofywaniu do bramkarza celował zwłaszcza Krychowiak który chyba innych podań w tym meczu nie wykonywał. I komentator mówiący że Polacy czekają na błąd przeciwnika. Jaki błąd jak się nawet pod bramkę przeciwnika nie próbowali zbliżyć. Osamotniony Lewandowski w przodzie przez cały mecz dostał jedno podanie. No i stało się. Krychowiak z pod bramki Senegalu wykonuje 70sięcio metrowe podanie do własnego bramkarza nie widząc że na naszej połowie na linii boiska stoi Senegalczyk. No i 2:0. I przypomnę jeszcze raz. Lewandowski przez cały mecz dostał tylko jedno podanie. Nasz bramkarz od swoich zawodników takich podań dostał chyba ze 40.
                    • jokee Zgłoś komentarz
                      @Mirosław Różycki: A na kogo byś wymienił? Bo z tego co pamiętam po Sousie chętnych nie było, tylko Michniewicz podjął rękawice i AWANSOWAŁ na mundial. A teraz wszyscy fachowcy.
                      • Andrzej Ż Zgłoś komentarz
                        ZROZUMIEĆ WYNIK Wielu Polaków ocenia mecz Polska - Meksyk emocjonalnie, a tu trzeba liczyć pieniądze i budować napięcie. Gdyby Polacy wygrali z Meksykiem sytuacja w grupie byłaby
                        Czytaj całość
                        dosyć klarowna 3-3-0-0. Czyli następne mecze byłyby matematycznie dość przewidywalne, a tu sytuacja w grupie musi się skomplikować, by napięcie trwało do ostatnich chwil. Cała sztuka polega na tym, żeby przed ostatnią kolejką jak najwięcej drużyn mogło awansować. Dlaczego ? Ano dlatego żeby rynki bukmacherskie grzały się w czterech krajach, mocno grzały. Z resztą codzienne mecze grzeją wystarczająco rynki zakładów na całym świecie. Dziś mamy 8 miliardów ludzi na Ziemi, dostęp do zakładów ma jakieś 6 mld, załóżmy że jeden mecz obstawia 800 000 000 graczy i każdy postawi po 2 EUR, mamy z jednego meczu kwotę 1,6 mld EUR. Za to można kupić państwo, za jeden mecz. Po to zmieniają reguły imprez mistrzowskich, jest coraz więcej drużyn i coraz więcej awansuje do drugiej rundy, bo są dziś 32 drużyny. To aż osiem grup, po trzy mecze w każdej grupie każdej drużyny, czyli tylko w fazie pierwszej aż 72 mecze !! Jeżeli jeden mecz da zysk rzędu 100 mln EUR, to z fazy zasadniczej mamy aż 7 mld 200 mln EU, bez jakichkolwiek kosztów. Za 5% tej kwoty można kupić wszystkich, dlatego dzisiaj popularni kopacze są bogatsi od najmądrzejszych ludzi, a w polskiej lidze, byle miernota zarabia 2 mln złotych rocznie. Wracając do meczu Polaków, gdyby wygrali, na 99%, w meczu z Arabią Saudyjską, byłby remis, więc duże straty, bo wynik jest łatwy do przewidzenia. A tak Polacy raczej muszą grać z Arabią by wygrać, bo czeka ich ostatni mecz z Argentyna. Jeżeli Argentyna zremisuje z Meksykiem będzie w grupie 3-3-2-2 i każdy może awansować i rynki bukmacherskie będą się mocno grzały i będą wielkie emocje. Tak trzeba patrzeć na sport zawodowy, bo sport to dziś biznes, a nie sport. Sport jest w szkole podstawowej. Polecam zatem wrócić do szkolnych lat, do matematyki, do rachunku prawdopodobieństwa i do permutacji. Może też przydać się wiedza z rachunku różniczkowego i całkowego i mocne podstawy z teorii gier. Do tego oczywiście socjologia i socjo-psychologia, oraz socjotechnika.
                        • token Zgłoś komentarz
                          Polska-Meksyk to był najbrzydszy i najnudniejszy mecz tych MŚ do chwili obecnej............ Nudy, nudy i zero emocji!
                          • Kutanga Mayaye Zgłoś komentarz
                            Cały czas powtarzam, że największym błędem Michniewicza jest brak powołania Laty, Bońka i Tomaszewskiego.
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×