Kompromitacja Realu Madryt

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Cristian Trujillo/Quality Sport Images / Na zdjęciu: niepocieszony Dani Carvajal, w tle radość piłkarzy RCD Mallorca po zdobyciu bramki
Getty Images / Cristian Trujillo/Quality Sport Images / Na zdjęciu: niepocieszony Dani Carvajal, w tle radość piłkarzy RCD Mallorca po zdobyciu bramki
zdjęcie autora artykułu

To może być ważny dzień w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Sensacyjnie bez punktów z wyjazdowego meczu z Mallorką wrócił Real Madryt. Królewscy przegrali 0:1 i mogą zanotować kolejne straty do Barcelony.

W tym artykule dowiesz się o:

Real Madryt, chcąc dogonić w La Liga Barcelonę, na kolejne potknięcia nie mógł sobie pozwolić. Królewscy w czwartek pokonali Valencię i przed wyjazdowym spotkaniem z Mallorką mieli nadzieję na zmniejszenie strat do lidera.

Drużyna Carlo Ancelottiego miała problemy. Urazy wyeliminowały z gry m.in. Karima Benzemę czy Ferlanda Mendy'ego, a na rozgrzewce kontuzji doznał Thibaut Courtois.

Gospodarze dobrze weszli w mecz. Od początku piłkarze Mallorki starali się niepokoić Królewskich i szybko przyniosło to efekt. Gol padł w dość szczęśliwych okolicznościach.

ZOBACZ WIDEO: Milioner zachwycił się Łodzią. "Ktoś musi powiedzieć, że Polska nie jest dzikim krajem"

Początkowo w 13. minucie z kontry Mallorki niewiele wyszło. Po chwili z lewej strony dośrodkował Dani Rodriguez, a ustawiony tyłem do bramki Vedat Muriqi starał się uderzyć głową. To jednak nie on trafił w piłkę, ale Nacho strzałem głową przelobował Andrija Łunina.

Stracony gol nie obudził Realu. Mistrzowie Hiszpanii do końca 1. połowy niewiele zrobili, aby zmienić swoją sytuację. Gracze Mallorki, po ofensywnym początku, cofnęli się. Gospodarze bez problemu dotrwali do przerwy.

Po zmianie stron wybrańcy Ancelottiego zagrali lepiej, ale wciąż mieli problemy z kreowaniem szans. Mallorca szukała okazji po kontrach. Po jednej z nich Lee Kang-In nie wytrzymał presji i w polu karnym źle dogrywał do partnera.

Po godzinie gry goście powinni wyrównać. Chwilę wcześniej po zagraniu za plecy obrońców, Vinicius był pierwszy przy piłce, a Predrag Rajković go przewrócił. Sędzia podyktował rzut karny. Marco Asensio "jedenastkę" zmarnował, bramkarz wyczuł jego intencje i odbił piłkę.

Zmarnowana okazja podłamała graczy Królewskich, a dodała pewności gospodarzom. Real nie miał koncepcji na zagrożenie gospodarzom. Jedynie Vinicius momentami starał się szarpać lewą stroną. Prowokowany przez rywali Brazylijczyk nie był w stanie poważniej zagrozić miejscowym.

Minuty płynęły, a Królewscy nie kreowali zagrożenia pod bramką Rajkovicia. Mallorca w miarę pewnie brnęła do celu. W końcówce wyrównać mógł Mariano DiazDavid Alaba dogrywał, a rezerwowy z sześciu metrów uderzył ponad bramką. W doliczonym czasie głową tuż obok słupka przymierzył Antonio Ruediger. Goście do końca szukali remisu, ale brakowało im precyzji.

Real ostatecznie przegrał i jeśli Barcelona w wieczornym meczu pokona Sevillę, to w La Liga ucieknie Królewskim na osiem punktów!

RCD Mallorca - Real Madryt 1:0 (1:0) 1:0 - Nacho (sam.) 13'

W 60. minucie Marco Asensio zmarnował rzut karny (Predrag Rajović obronił).

Składy:

RCD Mallorca: Predrag Rajković - Pablo Maffeo, Giovanni Gonzalez, Raillo, Matija Nastasić, Jaume Costa - Dani Rodriguez (67' Amath Ndiaye), Iddrisu Baba (70' Idrissu Battaglia), I. Ruiz de Galarreta (90+1' Clement Grenier) - Lee Kang-In (78' Antonio Sanchez), Vedat Muriqi.

Real Madryt: Andrij Łunin - Dani Carvajal, Antonio Ruediger, Nacho, Eduardo Camavinga - Dani Ceballos (70' Toni Kroos), Aurelien Tchouameni (70' David Alaba), Federico Valverde (64' Luka Modrić) - Marco Asensio (70' Mariano Diaz), Rodrygo Goes, Vinicius Junior.

Żółte kartki: Costa, Maffeo, de Galarreta, Raillo (Mallorca) oraz Vinicius, Ceballos, Valverde, Modrić, Diaz (Real).

Sędzia: Alejandro Hernandez.

Czytaj także: Przełamanie Athletiku. Hat trick Sanceta Co za pech! Karim Benzema czeka na diagnozę

Źródło artykułu: WP SportoweFakty