Bramkarz Lechii chciał wykopnąć piłkę. Efekt? Kabaret. Zobacz sam

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT / Na zdjęciu: błąd Dusana Kuciaka, który doprowadził do bramki Michała Skórasia
Twitter / https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT / Na zdjęciu: błąd Dusana Kuciaka, który doprowadził do bramki Michała Skórasia
zdjęcie autora artykułu

Lech Poznań ma przed sobą niesamowicie ważne spotkania w Lidze Konferencji Europy. Jednak zanim dojdzie do starcia z Djurgardens, Kolejorz musiał pokonać Lechię Gdańsk, która sama trochę mu pomagała w zdobywaniu kolejnych bramek.

Rywalizacja z Lechią Gdańsk nie zapowiadała się łatwo dla Lecha Poznań. Pomijając sam fakt tego, że mówimy o spotkaniu w PKO Ekstraklasie, w której przecież wszystko może się zdarzyć, to dobrze wiemy, że Kolejorz ostatnio zawodzi w krajowych rozgrywkach. Brakowało mu zdobyczy punktowych.

Nie zmieniło to faktu, że poznański zespół był faworytem tej ligowej potyczki i od samego początku pokazywał, że jest lepszą drużyną. Kolejorz cisnął rywala i już w pierwszej minucie mógł zdobyć napoczynającą bramkę. Wtedy się nie udało, ale niedługo później przyszły trafienia.

Najpierw strzałem głową piłkę w siatce umieścił Antonio Milić, jednak show skradł gol strzelony przez Michała Skórasia. Natomiast trzeba dodać, że ogromny udział przy tym trafieniu miał bramkarz gdańskiej Lechii, Dusan Kuciak. To właśnie Słowak tak niefortunnie wybijał piłkę, że nabił skrzydłowego Lecha, po czym futbolówka zatrzepotała w siatce.

Potem dla Lechii było już tylko gorzej. Niedługo po zmianie stron na 3:0 trafił Mikael Ishak, a pod koniec spotkania dwie kolejne bramki zdobył Kristoffer Velde. Zatem pięciobramkowym zwycięstwem wielkopolskiego zespołu zakończyła się ta batalia. Rozmiary tego triumfu z pewnością dadzą dużo pewności siebie zawodnikom Lecha.

Przed podopiecznymi Johna van den Broma jest naprawdę trudne wyzwanie. Ich rywalem w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy będzie szwedzkie Djurgardens. Ta rywalizacja oczywiście jest priorytetem dla Lecha, a ligowe zwycięstwo może dodać zespołowi animuszu.

Czytaj też: Ronald Araujo był rozchwytywany, ale został. Chce spełnić marzenie w Barcelonie Wiemy, kiedy gwiazdor Barcelony wróci. Jasny cel

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: dla takich akcji przychodzi się na stadion

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (5)
avatar
Nicky...
4.03.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Raz w życiu się zmusiłem żeby obejrzeć w całości mecz polskiej hahaklasy.... Jedna z najbardziej zmarnowanych chwil w moim życiu.... 90 minut żenady i nic więcej... Nigdy w życiu już tego nie z Czytaj całość
avatar
Michalm
4.03.2023
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Jaka liga, takie bledy  
avatar
Dobije czy nie
4.03.2023
Zgłoś do moderacji
1
2
Odpowiedz
Kabaret to ja widzialem na mistrzostwach swiata podczas wykonywania karnych naszego "rodzynka"  
avatar
Tropss
3.03.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Lechia to się nadaje do pchania karuzeli, a nie do gry w ekstraklasie. Żenada, pseudo gwiazdki i pseudo trener