Olympique Lyon znów rozczarował. Kuriozalny samobój

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Jean Catuffe / Na zdjęciu: piłkarze Olympique Lyon
Getty Images / Jean Catuffe / Na zdjęciu: piłkarze Olympique Lyon
zdjęcie autora artykułu

W meczu otwierającym 28. kolejkę Ligue 1 Olympique Lyon tylko zremisował na własnym stadionie z FC Nantes 1:1. Gospodarze stracili bramkę już w 2. minucie po niecodziennym golu samobójczym.

W tym artykule dowiesz się o:

Zawodzący w tym sezonie Olympique Lyon po raz kolejny stracił punkty. Tym razem stało się to w meczu z będącym niżej w tabeli FC Nantes.

A żeby tego było mało, stało się to w kuriozalny sposób, bo nie da się inaczej wytłumaczyć sytuacji, w której gospodarze stracili gola. W 2. minucie piątkowego meczu interweniujący w sytuacji sam na sam Remy Riou nastrzelił piłką Castello Lukebę. Futbolówka odbiła się od klatki piersiowej i wpadła do bramki.

Co prawda OL potrafił odpowiedzieć jeszcze w pierwszej połowie, gdy w zamieszaniu w polu karnym najprzytomniejszy okazał się Alexandre Lacazette i upadając zdołał jeszcze oddać strzał.

Ale później kibice z Lyonu strasznie się irytowali po kolejnych nieudanych akcjach swojej drużyny. Były gwizdy publiczności, która - dodajmy - nie stawiła się w komplecie na Groupama Stadium. To kolejne rozczarowanie i coraz bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, że w kolejnym sezonie drużyny OL zabraknie w europejskich pucharach. Nie mogły więc dziwić gwizdy po końcowym gwizdku arbitra.

Olympique Lyon - FC Nantes 1:1 (1:1) 0:1 Castello Lukeba (s.) 2' 1:1 Alexandre Lacazette 24'

CZYTAJ TAKŻE: "Kret" w szatni Bayernu Monachium? Julian Nagelsmann komentuje Bartłomiej Drągowski łapał się za głowę. Spezia Calcio nie poszła za ciosem

ZOBACZ WIDEO: "To nie jest tak, że się mądrzę". Robert Lewandowski mówi o swojej roli w Barcelonie

Źródło artykułu: WP SportoweFakty