Raków gra o wszystko. Liczą się tylko trzy punkty

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: piłkarze Rakowa Częstochowa
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: piłkarze Rakowa Częstochowa
zdjęcie autora artykułu

Raków Częstochowa wciąż ma szansę, aby na wiosnę dalej grać w europejskich pucharach. Musi jednak wygrać ze Sturmem Graz wyżej niż jedną bramką. Dla trenera Dawida Szwargi liczą się tylko trzy punkty.

W tym artykule dowiesz się o:

Po czterech kolejkach rywalizacji w Lidze Europy, mistrzowie Polski mają na swoim koncie punkt i zajmują ostatnie miejsce w grupie. Mimo to mają szansę na to, by zakwalifikować się do Ligi Konferencji Europy. Do tego konieczne jest zajęcie trzeciego miejsca w grupie, a żeby zbliżyć się do tego celu, trzeba wygrać na wyjeździe ze Sturmem Graz.

Austriacy w Sosnowcu wygrali 1:0, dlatego żeby Raków miał lepszy wynik w dwumeczu i był wyżej w tabeli, musi wygrać w Grazu co najmniej dwoma bramkami. Trener Dawid Szwarga nie ukrywa, że dla jego drużyny cel jest tylko jeden.

- Najpierw trzeba strzelić jedną bramkę, zachować czyste konto, a potem ewentualnie zastosować strategię, która pozwoli nam strzelić kolejną bramkę. Przygotowując się do tego meczu, myślimy o tym, żeby go wygrać. A w jakim rozmiarze, to pokaże nam sytuacja na boisku - powiedział Szwarga podczas konferencji prasowej.

ZOBACZ WIDEO: Co Polacy myślą o reprezentacji Polski i Michale Probierzu? "Oglądałem. Źle zrobiłem"

- To dla nas 13 spotkanie w europejskich pucharach w tej rundzie i jestem przekonany, że doświadczenie, które zbieramy w Europie zaprocentuje nie tylko w tym meczu, ale również w przyszłości. To doświadczenie jest ogromne. Czeka nas ciekawe spotkanie dwóch drużyn, które dobrze się czują w fazach przejściowych i czują momenty, kiedy należy grać do przodu. Jestem przekonany, że oba zespoły to zaprezentują. Wiemy, w jakiej sytuacji jesteśmy w grupie. Zrobimy wszystko żeby wygrać i zaprezentować dobrze siebie na boisku i finalnie zgarnąć trzy punkty - dodał trener Rakowa.

W częstochowskim zespole przed tym meczem obowiązuje zasada "wszystkie ręce na pokład". Każdy, kto może pomóc, jest w kadrze na mecz.

- Wszyscy zawodnicy, którzy przylecieli do Grazu są gotowi, by wystąpić w tym spotkaniu. Niektórzy zawodnicy są po jednej jednostce treningowej, inni po kilku treningach wprowadzających. Nawet bez tego są w stanie nam pomóc, bo wiedzą, w jakiej sytuacji jest drużyna. Potrzebujemy każdego gracza, który jest w stanie nam pomóc nawet w najmniejszym wymiarze czasowym - powiedział.

W Grazu zabrakło za to kapitana Zorana Arsenicia. - Uznaliśmy, że nie jest on jeszcze gotowy i lepiej będzie, jeśli zostanie w Częstochowie i będzie mógł pracować z fizjoterapeutami nad swoim zdrowiem. Po powrocie zobaczymy, jaka jest jego dyspozycja - zakończył trener Rakowa.

Mecz Sturmu z Rakowem rozpocznie się o godzinie 18:45. Transmisja w TVP Sport, a tekstową relację przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

Czytaj także: Legia Warszawa zagra na dużej scenie. Awans jest o krok Zagraniczne media w szoku po faulu na Zielińskim. "Niewiarygodne"

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (1)
avatar
siber1
30.11.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Witczyk , gnido portalowa przestan już pier..lic na temat szans Rakowa Walnij się łeb