Film z gwiazdą Bayernu podbija sieć. Pokazał, co robi po odwołaniu meczu

Zdjęcie okładkowe artykułu: Instagram /  / Na zdjęciu: Thomas Mueller i jego koń
Instagram / / Na zdjęciu: Thomas Mueller i jego koń
zdjęcie autora artykułu

W sobotę (2 grudnia) w Bundeslidze miało odbyć się spotkanie Bayernu Monachium z 1.FC Union Berlin. Ostatecznie jednak opady śniegu sprawiły, że mecz został odwołany. Z tego powodu Thomas Mueller zamieścił w mediach społecznościowych zabawny filmik.

Początek grudnia przywitał nas obfitymi opadami śniegu, jednak nie tylko w Polsce. W sobotę odwołane zostało spotkanie PKO Ekstraklasy, w którym Stal Mielec miała zmierzyć się z ŁKS Łódź, ale nie zagrają również w Niemczech, gdzie przełożono mecz Bayern Monachium - 1.FC Union Berlin.

- Bardzo żałujemy, że musimy odwołać mecz, ale bezpieczeństwo naszych fanów i kibiców Union Berlin jest absolutnym priorytetem. Ponadto dostęp do Allianz Arena nie jest gwarantowany ze względu na liczne zamknięcia dróg i różne zakłócenia w transporcie publicznym - wyznał dyrektor generalne Bayernu Jan-Christian Dressen, cytowany przez klubowe media.

Po odwołaniu spotkania 13. kolejki Bundesligi zabawny filmik w mediach społecznościowych zamieścił Thomas Mueller. Na jego początku piłkarz Bayernu był zdziwiony, że mecz jego zespołu nie doszedł do skutku.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: latający Manuel Neuer. To robi wrażenie!

- W ogóle nie rozumiem, dlaczego dzisiejszy mecz został odwołany. Ale cóż, wszyscy musimy to zaakceptować - powiedział w zabawnym tonie.

Później jednak kontynuował swoją wypowiedź w poważniejszym tonie. - Niesamowicie pada śnieg, rzadko coś takiego widuje. (...) Trzymajcie się wszyscy bez kontuzji, nie poślizgnijcie się! - podkreślił.

Przy okazji postanowił zaprezentować, jak na śnieg zareagował koń, którego posiada z żoną. Przypomnijmy, że Thomas i Lisa Muellerowie prowadzą wspólnie stadninę, a jego ukochana ponadto jest mistrzynią w ujeżdżeniu.

Przeczytaj także: "Ośmieszamy się". Ostre słowa byłego kadrowicza ws. Lewandowskiego

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)