Znany mistrz MLS. Nie został nim Polak

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / oficjalny profil MLS / Radość piłkarzy Columbus Crew
Twitter / oficjalny profil MLS / Radość piłkarzy Columbus Crew
zdjęcie autora artykułu

Poznaliśmy nowego mistrza Major League Soccer. Z tytułu cieszyć nie mógł się Mateusz Bogusz, bo jego Los Angeles FC musiało przełknąć gorycz porażki. W finale z gola zdobył z kolei były zawodnik Wisły Kraków.

Columbus Crew pokonał w wielkim finale Los Angeles FC 2:1 i został nowym mistrzem Major League Soccer.

Piłkarze Columbus zadali dwa ciosy w pierwszej połowie. Niemal jeden po drugim. Najpierw - w 33. minucie - rzut karny wykorzystał Cucho Hernandez.

Chwilę później kapitalne prostopadłe podanie otrzymał Yaw Yeboah. Były piłkarz Wisły Kraków (grał w tym klubie od sierpnia 2020 do stycznia 2022 roku) wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali i dopełnił formalności.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: magiczne zagranie. Wszystko zrobił perfekcyjnie

Piłkarze z Los Angeles długo nie mogli odpowiedzieć. Udało się dopiero na kwadrans przed końcem spotkania - w 74. minucie na raty trafił Denis Bouanga dając nadzieję swojej drużynie. Okazało się jednak, że był to jedynie gol honorowy.

Mateusz Bogusz rozpoczął mecz na ławce rezerwowych ekipy z LA. Na boisku pojawił się w 60. minucie. Smak mistrzostwa przeszedł mu jednak koło nosa.

22-latek w tym sezonie MLS rozegrał dla Los Angeles FC 38 spotkań (we wszystkich rozgrywkach), w których zanotował cztery gole i siedem asyst.

Zobacz także: Szymański się nie zatrzymuje. Ależ trafienie Polaka [WIDEO] "Haniebna porażka". Niemieckie media bez skrupułów po kompromitacji Bayernu

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)