Zdjęcie z Łodzi. Brak słów, co pojawiło się na trybunach

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP / Marian Zubrzycki / X / Maciek Szcześniewski / Na zdjęciu: Kibice Widzewa Łódź. W ramce flaga CSKA Moskwa na trybunie kibiców Widzewa.
PAP / Marian Zubrzycki / X / Maciek Szcześniewski / Na zdjęciu: Kibice Widzewa Łódź. W ramce flaga CSKA Moskwa na trybunie kibiców Widzewa.
zdjęcie autora artykułu

W niedzielę odbył się jeden z hitów 21. kolejki PKO Ekstraklasy. ŁKS Łódź przegrał na własnym stadionie 0:2 z Widzewem podczas 70. derbów tego miasta. Na trybunie gości pojawiła się flaga rosyjskiej drużyny. Mamy stanowisko klubu.

W tym artykule dowiesz się o:

Na takie spotkania kibice w Łodzi czekają z niecierpliwością. Derby tego miasta rozgrzewają fanów obu drużyn do czerwoności. W minioną niedzielę (18.02) oglądaliśmy ich już 70. potyczkę. Oba kluby podchodził do nich bardzo zmotywowane, szczególnie patrząc na sytuację w tabeli.

ŁKS nie ma dobrego sezonu. Podopieczni Piotra Stokowca mają zaledwie 10 punktów w tabeli PKO Ekstraklasy i zajmują ostatnie miejsce. Do bezpiecznej strefy mają ponad drugie tyle straty. Z kolei Widzew przed meczem był zaledwie jedno miejsce nad strefą spadkową.

Spotkanie nie należało do najciekawszych, przede wszystkim w pierwszej części, która zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej połowie 10 minut po wznowieniu gry Widzew wyszedł na prowadzenie, a w doliczonym czasie goście ustawili wynik spotkania na 0:2.

Odnośnie tego spotkania głośno mówi się także o wydarzeniach pozaboiskowych. Na trybunie z kibicami Widzewa pojawiła się flaga rosyjskiego klubu CSKA Moskwa, z którym sympatycy łódzkiego klubu są zaprzyjaźnieni.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ronaldo imponuje formą. Pokazali, co zrobił na treningu

W dobie obecnych czasów i wojny prowadzonej przez Rosję w Ukrainie takie gesty są co najmniej skandaliczne. Na temat całej sytuacji więcej pisaliśmy TUTAJ.

Portal WP SportoweFakty skontaktował się z Widzewem Łódź. Rzecznik prasowy Marcin Tarociński w odpowiedzi na nasz telefon odesłał oficjalne stanowisko klubu odnośnie tej sytuacji. Ponadto w rozmowie oznajmił, że klub od początku wspiera Ukrainę, a o wydarzeniach na trybunach nie ma sensu rozmawiać.

"Stanowisko Widzewa Łódź w sprawie inwazji Rosji na Ukrainę zostało jasno sprecyzowane już pierwszego dnia po jej rozpoczęciu. Klub wspierał Ukrainę poprzez szereg skoordynowanych działań, w tym zbiórkę darów i pieniędzy. Klub we współpracy z gronem partnerów i sponsorów przyjął grupę uchodźców, w tym dzieci z Czernichowa, Łucka i Dnipro. Część najmłodszych uchodźców rozpoczęła treningi w Akademii Widzewa. Był to jeden z największych projektów pomocowych, organizowanych przez klub sportowy. Cała grupa gościła również na trybunach Serca Łodzi i mogła liczyć na wsparcie przez cały czas pobytu. Ambasadorem akcji był Andrzej Michalczuk, Ukrainiec, który jest jedną z piłkarskich legend Widzewa Łódź." - czytamy w oświadczeniu klubu.

Zobacz także: Wykonał obsceniczny gest w derbach Łodzi. Tak się tłumaczy

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (11)
avatar
Hiszpan
21.02.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Kibole Widzewa dawno już stracili wspólny język z resztą widzewskiego stadionu, który ma gdzieś ich kryminalne zgody z innymi klubami. Kiedy trzeba wspomóc swoją drużynę gorącym, widzewskim dop Czytaj całość
avatar
Hash
20.02.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Jest demokracja,Ukraina już wychodzi nam bokiem zaraz będzie z nimi gorzej niż z doktorami z pontonów w Niemczech  
avatar
Long Penetrator
20.02.2024
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Powtarzam od dawna, kibole to stan umysłu.  
avatar
Długi0331
20.02.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
To komitet wyborczy Bocheńskiego z PIS poszedł na mecz swojej drużyny.  
avatar
Nie kibicuję
20.02.2024
Zgłoś do moderacji
1
2
Odpowiedz
Zaraz się okaże, że język rosyjski jest w Polsce zakazany. Pewnie już by był, gdyby nie to, że niektórzy banderowcy są właśnie rosyjskojęzyczni