Była 60. minuta meczu. Barcelona oszalała po tym trafieniu "Lewego"

Ostatnie tygodnie są bardzo dobre dla Roberta Lewandowskiego. Polak strzela z dużą regularnością, a takiego napastnika potrzebuje FC Barcelona. "Lewy" trafił też w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z SSC Napoli.

Kuba Duda
Kuba Duda
Robert Lewandowski trafił w Neapolu Twitter / Polsat Sport / Robert Lewandowski trafił w Neapolu
Robert Lewandowski miał bardzo trudny moment w tym sezonie, ale w ostatnich tygodniach kapitan reprezentacji Polski wygląda zdecydowanie lepiej. To widać po suchych liczbach, ale i po tym, jak 35-latek wygląda z piłką przy nodze.

W ostatnim spotkaniu ligowym dublet polskiego napastnika dał katalońskiej ekipie zwycięstwo, a generalnie ostatnie trzy starcia ligowe to cztery trafienia "Lewego". Przy okazji batalii wyjazdowej w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów z SSC Napoli chciał podtrzymać dobrą serię strzelecką.

No i to udało mu się w drugiej połowie tej rywalizacji. W 60. minucie FC Barcelona rozegrała bardzo ładną akcję, a pod jej koniec świetnym podaniem popisał się Pedri. Hiszpan dograł do Lewandowskiego, a ten bardzo precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza Napoli.

Ten gol był dla Blaugrany o tyle ważny, że padł przy bezbramkowym remisie, co oczywiście może być przełomowe w kontekście całego dwumeczu. Barca bowiem chciała wrócić do domu z zaliczką, aby z większym spokojem podchodzić do rewanżu.

Dla kapitana reprezentacji Polski był to 93. gol w jego karierze w Lidze Mistrzów, ale dopiero drugi w tej edycji. 35-latek tylko raz trafił w fazie grupowej, więc na pewno chce poprawić swój dorobek już w meczach o wyższą stawkę.

Natomiast Barca nie byłaby sobą, gdyby potem nie zepsuła sobie dobrej sytuacji. Katalończycy nie potrafili dowieźć prowadzenia do końca i Napoli wyrównało za sprawą Victora Osimhena, który w tym meczu miał jedną sytuację i ta jedyna okazja mu wystarczyła.

Czytaj też:
Liverpool wykaraskał się z opresji
Ogromna pensja w IV lidze? Negocjuje ją były reprezentant Polski

ZOBACZ WIDEO: Jakub Błaszczykowski odpowiada na trudne pytania przed premierą swojego filmu


Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×