Kolejny skandal w Ekstraklasie. Tym razem w Poznaniu

Dwa tygodnie po skandalicznym zdarzeniu we Wrocławiu doszło do powtórki. Podczas meczu Lech - Śląsk w kierunku jednego z graczy gości rzucono z trybun butelką.

Szymon Michalski
Szymon Michalski
Jehor Macenko Getty Images / Mateusz Birecki / Jehor Macenko
11 lutego Śląsk Wrocław podejmował Pogoń Szczecin. W tym spotkaniu doszło do skandalicznych scen, o której długo się mówiło. W kierunku bramkarza drużyny gości Valentina Cojocaru została rzucona z trybun butelka. Rumun padł na murawę niczym rażony piorunem.

Do podobnych scen doszło w sobotę (24 lutego) przy okazji starcia Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław. Tym razem butelka z trybun, według relacji świadków, poleciała w stronę piłkarza gości, Jehor Macenko. Jak informują postronne osoby, fani Kolejorza mieli rzucić nie jedną, lecz dwiema butelkami.

"No to teraz zobaczymy, czy są równi i równiejsi. Dwie butelki poleciały w kierunku piłkarzy Śląska Wrocław. Kara finansowa, zakaz wyjazdowy i siatka na trybunie kibiców z Poznania?" - napisał na platformie X dziennikarz Tymoteusz Sztrauch.

ZOBACZ WIDEO: To musiało się wydarzyć. Jego historia trafiła na ekrany

"Rzucenie butelką z trybuny to będzie nasz nowy narodowy sport? Najpierw Wrocław, a teraz Poznań. Jakim durniem trzeba być..." - to z kolei wpis Filipa Macudy, dziennikarza portalu sport.pl.

Pytanie o wspomnianą sytuację padło na konferencji prasowej. O wypowiedzenie się w tym temacie poproszony został Jacek Magiera. Szkoleniowiec Śląska Wrocław odmówił jednak komentarza.

Przypomnijmy, że w przypadku wydarzeń sprzed blisko dwóch tygodni na Śląska Wrocław została nałożona kara finansowa w wysokości 50 tys. złotych. Ponadto nałożono zakaz organizacji wyjazdu grup kibiców na jeden mecz.

Dodatkowo Śląsk Wrocław zobowiązany został do zamontowania siatki ochronnej za bramką do 31 marca 2024 roku. Wydaje się, że kary za zachowanie swoich fanów nie uniknie także Lech Poznań.

Mecz Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław zakończył się bezbramkowym remisem (relacja z tego spotkania dostępna jest pod TYM LINKIEM).


Zobacz także: Demolka w meczu Barcelony. Koniec serii Lewandowskiego

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×