"Zibi". Kulesza publicznie zwrócił się do Bońka

3 marca Zbigniew Boniek świętuje 68. urodziny. Z tej okazji życzenia wiceprezydentowi UEFA, za pośrednictwem platformy X, złożył Cezary Kulesza. Pod wpisem komentarz zamieścił także Kazimierz Greń, wróg Bońka.

Szymon Michalski
Szymon Michalski
Zbigniew Boniek / Cezary Kulesza WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Zbigniew Boniek / Cezary Kulesza
Urodziny Zbigniewa Bońka nie przeszły bez echa. Wiele znanych osobistości złożyło życzenia byłemu prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej, a obecnie wiceprezydentowi UEFA.

Jedną z tych osób jest Cezary Kulesza. Obecny szef PZPN za pośrednictwem mediów społecznościowych zwrócił się do Zbigniewa Bońka (treść wpisu prezentujemy poniżej).

"Zibi! Wszystkiego dobrego z okazji urodzin. Niech Twoje życie nadal będzie pełne pasji i pozytywnej energii. Wiele radości na każdym - nie tylko golfowym - polu" - napisał na platformie X Kulesza. Przypomnijmy, że golf to jedno z hobby Zbigniewa Bońka.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ronaldo szaleje. Tylko zobacz, co zrobił na treningu

Pod wpisem Cezarego Kuleszy pojawiło się sporo komentarzy. Autorem jednego z nich był Kazimierz Greń, wróg Zbigniewa Bońka. Ten "przyłączył" się do życzeń i dodał od siebie komentarz. "Jak również szybkiego powrotu do Polski!" - czytamy.

Greń od wielu lat pozostaje w konflikcie ze Zbigniewem Bońkiem, atakując byłego szefa PZPN przy każdej możliwej okazji. Wszystko zaczęło się w 2015 roku, kiedy został oskarżony o nielegalną sprzedaż biletów na mecz eliminacji do Euro 2016 między Irlandią Południową a Polską, a następnie zdyskwalifikowany na 10 lat.

Od tego czasu Greń wielokrotnie przeprowadzał medialne ataki na Bońka. Nie obyło się też bez złośliwości, a potwierdzeniem tego jest wspomniany komentarz pod postem Cezarego Kuleszy.

Dodajmy, że do chwili publikacji artykułu Zbigniew Boniek nie zareagował na życzenia Kuleszy.

Zobacz także: Ale się bawili! Messi i Suarez bohaterami derbów Niesamowita oprawa przed hitem Ekstraklasy. Tak wykonała hymn Legii

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×