"Gdzie oni go znaleźli?". Boniek nie zostawił suchej nitki na piłkarzu Legii

W niedzielę odbył się hit kolejki 32. rundy zmagań o mistrzostwo Polski. Lech Poznań uległ 1:2 na własnym stadionie Legii Warszawa. Zbigniew Boniek po spotkaniu nie zostawił suchej nitki na piłkarzu stołecznego klubu.

Michał Mielnik
Michał Mielnik
Zbigniew Boniek Twitter / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek
Hit, lecz tylko z nazwy, bo na boisku wyglądało to kompletnie inaczej. Starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa zawsze przysparzają wiele emocji kibicom nie tylko z tych dwóch miast. W niedzielę niestety nie mogliśmy być świadkami fantastycznego starcia.

Mecz zakończył się zwycięstwem gości 2:1, choć... oddali jeden celny strzał. Obie bramki dla Legii strzelili piłkarze Lecha. Autorami obu trafień samobójczych byli Miha Blazic i Bartosz Salamon. Honorowego gola, tym razem do bramki rywali, strzelił Joel Pereira.

Po tym spotkaniu gościem na kanale "Prawda Futbolu" w serwisie YouTube był Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN, a obecnie wiceprezydent UEFA został poproszony o komentarz tego meczu. 68-latek nie zostawił suchej nitki na piłkarzu Legii, którym jest Ryoya Morishita.

- Przepraszam, a mogę zadać pytanie? Gdzie Legia znalazła tego Morishitę? Panowie, to jest... Trochę szybkości i koniec. Ani fizyczności, ani niczego. Taki Polak młody, Kajetan Szmyt, to jest inna jakość piłkarza, to pierwszy, który przyszedł mi do głowy. Legia czy Lech są naszymi brandami międzynarodowymi, więc tam musi być trochę jakości - nie szczędził słów Zbigniew Boniek.

27-letni Japończyk został wypożyczony z Nagoya Grampus w zimowym okienku transferowym. Dotychczas wystąpił on w 12 meczach w PKO Ekstraklasie. Nie zdobył ani jednej bramki, ani także asysty. Kolejne spotkanie Legia rozegra w niedzielę 19 maja. Jej rywalem będzie Warta Poznań.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ależ przechytrzył rywali. Nikt się tego nie spodziewał!

Zobacz także:
Kasparow o Rybusie: Dla mnie sprawa jest jasna. To powinniście z nim zrobić!
Bayern Monachium szuka nowego trenera. Klub chciał za niego 100 milionów euro

Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×